Niemrawa kampania?

253

Wybory samorządowe przyzwyczaiły nas do zalewu kandydatów i ich podobizn w całym mieście. Tymczasem, u przyszłych posłów i posłanek werwy jakby nieco mniej…

Trudno zapewne porównywać aktywność setek osób startujących w wyborach samorządowych do raptem kilkudziesięciu (zamieszkałych na terenie Piaseczna i okolic), ale nawet dodając do tego kandydatów z całego obwarzanka – aktywności jakby mniej. Dopiero niedawno na mieście zaczęły pojawiać się plakaty i billboardy, do skrzynek nieśmiało zaglądają ulotki wyborcze. Kandydaci są względnie najbardziej obecni w internecie. Okazjonalnie możemy też spotkać kogoś na mieście. To wszystko jednak dużo mniej, niż robili w kampanii samorządowej. A może to kwestia skali i dzielenia swojego czasu pomiędzy Piaseczno i inne miejscowości? Sprawdziliśmy, uwzględniając kandydatów z naszego regionu lub – gdyby takich było brak – liderów list.

Siła sondaży?

Na pierwszy ogień – zgodnie z wylosowanymi numerami – bierzemy kampanię piaseczyńskiej lokomotywy PiS-u, czyli starosty Wojciecha Ołdakowskiego. Jego partia ma w Piasecznie całkiem niezłe notowania, przy dobrej kampanii i pozycji starosty, może powalczyć o dobry wynik nie tylko w naszym powiecie, ale i w całym obwarzanku, co dawałoby realną szansę na mandat poselski. Wielu takich działań nie udało się nam jednak doszukać. Oficjalny profil w sieci poza bannerem wyborczym pokazuje nam pod spodem informację z 17 września o rocznicy napadu na Polskę przez Związek Radziecki. Poszukiwanie informacji na mieście wypada nieco lepiej, na wielu słupach ogłoszeniowych nasz kandydat dzieli miejsce z innym kandydatem PIS, Mariuszem Błaszczakiem. Być może to „zasługa” pracy starosty, który w natłoku obowiązków nie znajduje czasu na prowadzenie tak aktywnej kampanii jak inni kandydaci.

Władza z impetem

Reprezentujący partię rządzącą w kraju jak i w Piasecznie Daniel Putkiewicz – Przewodniczący Rady Powiatu oraz Doradca Burmistrza Piaseczna ds. Rozwoju – nie próżnuje. Otwarcie bieżni lekkoatletycznej, Uniwersytetu Trzeciego Wieku, podpisanie umowy z Warszawą – każde spotkanie dokumentowane jest zdjęciem, które szybko ląduje w internecie. Dysponuje silnym poparciem kolegów i koleżanek z Platformy Obywatelskiej z Piaseczna i nie tylko. Przy dobrej kampanii i lekkiej zwyżce sondaży, pomimo startu z szóstego miejsca, ma realne szanse na mandat. Póki co mało widoczny poprzez reklamę zewnętrzną – najbardziej rzuca się w oczy podłużny banner pomiędzy latarniami u zbiegu Kościuszki i Puławskiej i billboard przed wjazdem do miasta.

Młodość i świeżość

Lewicę reprezentują między innymi najmłodsi uczestnicy wyścigu do parlamentu, czyli partia Razem, która powstała dosłownie kilka miesięcy temu. Nowe ugrupowanie z hasłem „Inna polityka jest możliwa” zrzesza wielu ludzi młodych, nie posiada też w swoich szeregach twarzy z pierwszych stron gazet. Mimo to zdecydowanie nie można im odmówić zapału, zaangażowania i wiary w to, co robią – co w sumie jest dosyć charakterystyczne dla młodych ugrupowań.

Sympatyków i kandydatów Razem udało nam się spotkać na dworcu PKP w Piasecznie na krótkim briefingu dla mediów. Kilkanaście osób, połowa z Piaseczna, połowa z Warszawy i innych miejscowości obwarzanka. Siłą rzeczy prezentacja skupia się na kwestiach polityki ogólnopolskiej, więc nieczynny dworzec nie psuje zgromadzonym nastrojów, choć wiać mogłoby trochę mniej… Jest z nami kandydatka z pierwszego miejsca na liście, Justyna Samolińska. Rozmawiamy o podatkach i mieszkalnictwie, ideach przyświecających członkom Razem, imigrantach, ustawie metropolitalnej… Koniec końców przegania nas wiatr. Poza tym skądinąd miłym spotkaniem, trudno znaleźć na mieście jakieś plakaty czy informacje – może czekają na ostatnią chwilę.

Przeciwnicy imigrantów

Z trzeciego miejsca na liście partii Korwin startuje mieszkaniec gminy Piaseczno, Jan Komosa. Kolejne ugrupowanie Janusza Korwin-Mikkego mocno współpracuje na terenie gminy i powiatu ze strukturami Obozu Narodowo Radykalnego. Liczne, młode kadry organizują akcje plakatowe (choć zamiast twarzy kandydatów częściej ujrzymy hasła „Nie dla islamskich…”). Niedawno przeprowadzili też zakończoną sukcesem zbiórkę podpisów pod apelem do starosty o nie przyjmowanie na teren powiatu piaseczyńskiego imigrantów muzułmańskich. Póki co trudno wyczytać coś więcej, na blogu kandydata znaleźliśmy ostatni wpis z datą 27 maja 2015 roku o kanalizacji w gminie Piaseczno.

Chłopi, ale z miasta

Szeregi ludowców reprezentuje na naszym terenie aż trzech kandydatów. Zasiadający w sejmowych ławach od lat premier Janusz Piechociński – co nie dziwi biorąc pod uwagę piastowane stanowisko – głównie udziela się w mediach ogólnopolskich, bierze udział w debatach, dyskutuje problemy gospodarki. Jest też – on sam, czy też sztab prowadzący profile internetowe pana premiera – wybitnie aktywny. Kilka do kilkunastu informacji dziennie potrafi przedstawić nam ten kandydat. Setki bannerów wiesza trójka na liście, poseł Artur Dębski, mieszkaniec Józefosławia, niegdyś kojarzony z Ruchem Palikota, dziś, z Polskim Stronnictwem Ludowym. Z szóstego miejsca kandyduje Józef Zalewski, były burmistrz, obecny radny powiatowy – do tej pory udało się zauważyć głównie auto z billboardem kandydata jeżdżące po mieście.

Nieobecna choć zjednoczona

To już niemalże tradycja, że lewica w Piasecznie w zasadzie nie istnieje. W wyborach samorządowych niewidoczni, podobnie i tym razem, kandydaci do parlamentu potraktowali Piaseczno nieco po macoszemu. W tym wypadku to zapewne kwestia skali – Wanda Nowicka, jedynka na liście Zjednoczonej Lewicy, zasiada obecnie w parlamencie. Czas dzieli między obowiązki zawodowe, wywiady w radiu i w telewizji, spotkania czy marsze. Z jej internetowego profilu dowiemy się nie tylko o aktywności w sejmie czy głoszonych poglądach, ale także o wizytach w Otwocku czy Legionowie, gdzie poza spotkaniem z mieszkańcami oddawała krew. Prawdopodobny brak silnych struktur w naszym mieście i niewielkie poparcie dla lewicy na terenie skutkuje takim a nie innym obrazem kampanii, której z poziomu codzienności i ulicy w mieście zwyczajnie nie widać.

Adwokat od Kukiza

Znany z wielokrotnego kandydowania na stanowisko burmistrza adwokat, Mariusz Słowik, startuje tym razem na posła. Kampania której hasłem przewodnim jest ponownie „adwokat” tym razem, zamiast z własnego szyldu lokalnego, korzysta z ruchu Pawła Kukiza. Po doskonałym wyniku w wyborach prezydenckich siła kukizowców nieco opadła. Na tablicach i słupach ogłoszeniowych możemy już za to obejrzeć, w wielu miejscach, reklamy Mariusza Słowika z szyldem Kukiz ’15 w tle. Raz na czas możemy też znaleźć w internecie informację o wizycie w Legionowie, Wołominie, czy też link do gazety z reklamą na pierwszej stronie.

Nowi i nowocześni

Z nowego politycznego ugrupowania zdecydował się kandydować Piotr Kandyba, znany jako społecznik i lider ruchu Wspólne Razem. Bez wielkiego zaplecza partyjnego ze strony nowej formacji, kandydat angażuje się w wiele lokalnych akcji. Ze zdjęć w sieci możemy się dowiedzieć, że poranki spędza często spotykając się z mieszkańcami na dworcach w Piasecznie czy w Zalesiu Górnym. Patrząc na zaangażowanie osobiste, można domniemywać, że w kampanii face to face wiedzie prym. Na mieście da się też zauważyć samochody z jego billboardami. Przy obecnych sondażach i pierwszym wyniku na liście mandat uzyska z pewnością, przy drugim wyniku, wszystko zależy od pozostałych ugrupowań.

Mało nas…

Mało mamy szans na mandaty dla kandydatów silnie związanych z Piasecznem. Jest kilku polityków z pierwszych stron gazet, którzy – tak się złożyło – mieszkają na terenie Piaseczna, niemniej z tych, którzy faktycznie Piasecznem się interesują, szanse na mandat maja może ze trzy osoby – i to przy sprzyjających wynikach poszczególnych partii… Mało mamy informacji o tym, kto w ogóle kandyduje – przeglądając zgłoszone listy danych komitetów, miejscami nie wiemy nawet, kto to taki, mimo że teoretycznie mieszka w naszym mieście. Albo trafiamy na plakat z twarzą kogoś, kto zupełnie nic nam nie mówi… Mamy w końcu mało, a w zasadzie zero informacji o programach kandydatów. Niby czasem jeden bądź drugi wrzuci coś, co propaguje akurat ta czy inna partia, ale to mimo wszystko kropla w morzu.
Z powyższych pobudek kilka tygodni temu postanowiliśmy zorganizować dla Państwa – naszych Czytelników – debatę z udziałem zaproszonych kandydatów. Cieszymy się, że nasz wysiłek i pomysł spotkał się z uznaniem, czego dowodem są nie tylko ciągle rosnące zainteresowanie debatą, ale też potwierdzony udział polityków z pierwszych stron gazet. Serdecznie zapraszamy, już dziś, w środę 14 października o godzinie 18.30 do sali konferencyjnej Urzędu Gminy. Nasi goście odpowiedzą na szereg pytań związanych m.in. z gospodarką, polityką społeczną i kwestiami światopoglądowymi. Wierzymy, że ich odpowiedzi i deklaracje pozwolą nam wszystkim podjąć bardziej przemyślane decyzje przy urnach.