Zakaz handlu i pieniądze na śmieci

0
711

W czwartek 26 marca odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej. Radni zatwierdzili zarządzenie burmistrza ograniczające handel na miejskim targowisku. Przegłosowali też uchwałę o przeznaczeniu ponad 900 tysięcy złotych na odbiór śmieci w kwietniu.

Nadzwyczajnej sesji towarzyszyły nadzwyczajne środki ostrożności. Wszystkim uczestnikom przed wejściem na salę obrad została zmierzona temperatura. Każdy z nich zdezynfekował też dłonie. Część założyła maseczki ochronne i rękawice. Stoliki zostały zdezynfekowane i ustawione w bezpiecznej odległości od siebie.

– Pozwoliło to na bezpieczne przeprowadzenie obrad – mówi Piotr Chmielewski, rzecznik burmistrza Góry Kalwarii. – Nasi samorządowcy oczekują jednak, że władze państwa zmienią prawo, aby możliwa była organizacja sesji zdalnych.

Radni przegłosowali uchwałę o dołożeniu pieniędzy do gospodarki odpadami. Przeznaczono na ten cel dodatkowe 935 tysięcy złotych.

– Pozwoli to na zapewnienie ciągłości odbioru śmieci w kwietniu na dotychczasowych warunkach, czyli przedłużenie na kolejny miesiąc umowy z dotychczasowym operatorem – wyjaśnia rzecznik burmistrza. – Jest to ekonomicznie korzystniejsze niż zawarcie w tym momencie nowej umowy.

Radni zatwierdzili również zarządzenie burmistrza Arkadiusza Strzyżewskiego z 18 marca zakazujące handlu na targowisku miejskim przy ulicy Mariańskiej. Burmistrz wydał je w związku z zapobieganiem rozprzestrzenianiu się COVID-19 oraz w związku z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 13 marca w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego. Zgodnie z zaleceniami sanepidu zdecydował o pozostawieniu możliwości handlu niektórymi produktami. Zarządzenie dopuszcza jedynie sprzedaż artykułów spożywczych i drogeryjnych. Zamknięta została jednak hala mięsna. Zakaz handlu z ograniczeniami będzie obowiązywał do czasu jego odwołania. Niezastosowanie się do zakazu może zostać ukarane grzywną.

– Burmistrzowi zależy, aby mimo obecnych okoliczności lokalni producenci żywności nadal mogli oferować swoje produkty, a klienci mieli ułatwioną możliwość ich kupna – tłumaczy Piotr Chmielewski. – Dlatego dodatkowo zamieściliśmy na facebookowym profilu wiadomość zachęcającą do zgłaszania się osób, które chciałyby dowozić płody rolne bezpośrednio do klientów. Namawiamy również mieszkańców zainteresowanych bezpośrednim zakupem warzyw i owoców do korzystania z tych ofert i polecenia dostawców, z których usług już korzystają. Liczymy, że taka współpraca pozwoli wielu osobom łatwiej przetrwać trudny okres.