Objazdowa katastrofa

3
3393

Budowa ronda w Zgorzale i związany z tym objazd rozgrzały lokalną społeczność do czerwoności. Powodów do narzekań jest całe mnóstwo.

Budowa rozpoczęła się w piątek 17 września. Już wcześniej mieszkańcy łapali się za głowę, oglądając mapkę zaplanowanego na czas budowy objazdu. Ten przebiega bowiem w znakomitej większości przez drogi gruntowe, przez które już wcześniej ciężko było przejechać. Spora część komentarzy internautów oceniających autorów tego rozwiązania nie nadaje się do cytowania.

Jedyna droga wyjazdowa z osiedli

zdjęcie Agnieszka Maj

Większość mieszkańców jest zdania, że z inwestycją należało już poczekać do czasu, aż gmina zbuduje na przedłużeniu ulicy Wilgi (co zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami zastępcy wójta Mirosława Wilusza miało nastąpić do września) i tzw. Nowa Zgorzała zyska wyjazd z osiedli do ul. Postępu. Trudno im też zrozumieć, dlaczego nie można budować jednej strony ronda, puszczając ruch drugą.

– Nie ma możliwości wytyczenia innych objazdów niż wskazane. Natomiast Referat Dróg i Mostów Urzędu Gminy Lesznowola będzie na bieżąco kontrolował stan nawierzchni dróg wyznaczonych jako objazdowe – zapewnili przedstawiciele urzędu wieczorem 20 września, w odpowiedzi na liczne negatywne komentarze. Na czas budowy ronda objazd ma przebiegać od ul. Krasickiego ulicą Cisową, al. Zgody i specjalnie utworzonym obok budowy przejazdem do ul. Jaskółki. Dalej trasa objazdu prowadzi ulicami Gogolińską, Kormoranów i Kukułki. Natężenie ruchu na objeździe jest bardzo duże. Kierowcy próbowali też przebijać się przez prywatne ulice Kowalika czy Jaskółki.

Wprawdzie mieszkańcy, przyzwyczajeni do fatalnej nawierzchni ul. Gogolińskiej czyJaskółki, są pod wrażeniem obecnego wyrównania dróg. Nie mają jednak złudzeń, że przy obecnej pogodzie i natężeniu ruchu drogę trzeba będzie utwardzać systematycznie, co poza trudnościami w przejeździe będzie też generować ogromne koszty. Jak poinformował mieszkańców radny Grzegorz Gonsowski, koszt jednej przyczepy tłucznia to około 3 tys. zł.

– Na jednorazowe wyrównanie (ul. Gogolińskiej – dop. red.) potrzebujemy od 2 do 7 przyczep, czyli jednorazowy koszt to od 6 do 21 tys. zł – napisał na lokalnym forum.

Perturbacje w drodze do szkoły i nie tylko

Jeszcze przed rozpoczęciem objazdów mieszkańcy zwrócili uwagę na fakt, że wyznaczonym objazdem trudno będzie się poruszać autobusom szkolnym. Fakt ten potwierdził się błyskawicznie i zaczęto organizować zmianę lokalizacji przystanków i rozkładu jazdy. Trasa autobusu, podobnie jak innych pojazdów, znacząco się bowiem wydłużyła. Do tego dochodzi skomplikowana kwestia „łamania” się autobusów na zakrętach.

Dodatkowo okazało się, że objazd dotyczy też… pieszych i rowerzystów. Pracujący na budowie ronda robotnicy poinformowali mieszkańców, że wyznaczenie przejścia przez teren przebudowywanego skrzyżowania nie jest planowane, wobec czego mają się poruszać tą samą drogą, którą wyznaczono objazd. W odpowiedzi na liczne komentarze mieszkańców Urząd gminy poinformował, że piesi będą mieli do dyspozycji tymczasowe przejście utwardzone tłuczniem, ale jego lokalizacja nie została na razie wskazana.

Zgodnie z dokumentacją przetargową, prace przy budowie ronda mają potrwać ponad 7 miesięcy.

Czytaj również: Budowa ronda i objazdy

3 KOMENTARZE

  1. Niech mieszkańcy wezmą pod uwagę, że developer kupił tanio pola uprawne z dojazdem przez drogi gruntowe i wybudował osiedle bez wykonania odwodnienia i zapewnienia dojazdu. Zwalanie na gminę jest bez sensu, bo za inwestycje drogowe i odwodnieniowe powinni zapłacić developerzy.

    • Tutaj problem jest inny. Puszczenie ruchu w błotnistą drogę miedzy mamy z wózkami, ludzi z psami i dzieci przedszkolnych na spacerze, zero koordynacji itd.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię