Nie chcą oddać strażnicy

Gmina chce przejąć na własność strażnicę OSP Jeziórko, bo twierdzi, że to jedyny sposób aby wyremontować jej dach. Strażacy nie chcą jednak oddać swojej własności, bo uważają, że nie ma ku temu podstaw.

 

Budynek Ochotniczej Straży Pożarnej w Jeziórku należy do stowarzyszenia rejestrowego OSP Jeziórko. Wybudowany w latach 60., przeszedł wraz z ziemią, na której stoi, na własność OSP w 2009 r. Wcześniej jego stan pozostawał nieuregulowany.

W budynku przecieka dach, w związku z tym zebranie wiejskie w Jeziórku przekazało w ubiegłym roku 31 tys. zł z funduszu sołeckiego na remont dachu, jednak nie jest to wystarczająca kwota. Dołożyć mogłaby się gmina Prażmów, jednak wójt twierdzi, że gmina nie może inwestować w cudzą własność.

W listopadzie ubiegłego roku rada gminy Prażmów przyjęła uchwałę, w której wyraża zgodę na nieodpłatne nabycie na rzecz gminy nieruchomości stanowiących działki należące do OSP Jeziórko.

– Dowiedzieliśmy się o tym dopiero w marcu. Nikt z nami wcześniej nie ustalił przekazania budynku – mówi nam prezes OSP. – Mamy oddać nieodpłatnie nieruchomość wartą kilkaset tysięcy złotych tylko dlatego, że ktoś nam obiecuje remont dachu? Strażnica nie należy do mnie, tylko do wszystkich strażaków. Również do przyszłych pokoleń strażaków.

W gminie Prażmów wszystkie strażnice, poza Jeziórkiem, należą do gminy. Jednak sytuacja, w której strażnica jest własnością strażaków, a nie gminy, nie jest wyjątkowa ani w naszym powiecie, ani tym bardziej w województwie mazowieckim. W powiecie funkcjonuje tak kilka strażnic. Natomiast w mazowieckim 917 z 1962, a więc prawie połowa strażnic jest własnością Ochotniczych Straży Pożarnych.

– U nas strażnica też jest własnością OSP. Burmistrz rozwiązał to tak, że wziął od nas w użyczenie budynek, korzysta z niego np. podczas wyborów, ale płaci nam media i wykonuje remonty – mówi nam prezes jednej z OSP w naszym powiecie, jednak prosi o anonimowość. – Prażmów chce przejąć na własność działki i oddać strażakom w użyczenie strażnicę. Można to rozwiązać prościej, tak jak u nas.

Zgodnie z ustawą przeciwpożarową (art. 32 ust. 4), to gmina ponosi koszty utrzymania i zapewnienia gotowości bojowej OSP funkcjonującej w budynku, obiekcie lub na terenie niebędącym własnością, nieużytkowanym bądź niezarządzanym przez gminę. Gotowość bojowa to m.in. garażowanie samochodu strażackiego i możliwość przygotowania się do wyjazdów na akcje ratowniczo-gaśnicze przez członków OSP.

– Nasz trzydziestoletni STAR ma garaż w budynku strażnicy. Tutaj mamy toaletę i salę, z której gmina korzysta w ramach lokalu wyborczego, udostępniamy go na zebrania sołeckie, nieodpłatnie. W sali suszymy także węże. Remont dachu jest nam potrzebny, aby zachować gotowość bojową i chronić sprzęt przeciwpożarowy – mówi skarbnik z OSP Jeziórko.

Gmina uznała, że także fundusz sołecki nie może w tej sytuacji zostać przeznaczony na remont dachu.

– Jeśli OSP nie przekaże budynku gminie, urząd wystąpi do mieszkańców sołectwa Jeziórko o zmianę przeznaczenia funduszu – powiedział Wójt Gminy Prażmów Sylwester Puchała, co można odczytać z protokołu z sesji z 7 czerwca br. – Fundusz sołecki ma służyć wszystkim mieszkańcom.

OSP nie przekazało budynku gminie, więc zwołano zebranie wiejskie 9 lipca. Nie udało się zmienić przeznaczenia funduszu, zwołano więc następne spotkanie na 30 lipca.

– Wójt uważa, że nie można przekazać funduszu sołeckiego na remont dachu, gdyż nie jest to zadanie własne gminy. Jednak my pod tym dachem garażujemy wóz strażacki i trzymamy sprzęt przeciwpożarowy. Według opinii prawnych, o które się postaraliśmy, taki fundusz może być wówczas przeznaczony na remont dachu strażnicy – mówi skarbnik OSP. – Wójt powiedział na sesji, że fundusz sołecki ma służyć wszystkim mieszkańcom. A my komu służymy? Wszystkim mieszkańcom! Strażnica także.

Wójt gminy, który poprowadził zebranie wiejskie w poniedziałek 30 lipca, przyznał na początku, że gmina może jednak wziąć budynek w użyczenie od OSP, ale zarząd OSP przestał z gminą rozmawiać. W związku z tym wójt uważa, że temat budynku jest zakończony. Zarząd OSP z kolei boi się, że strażacy stracą dostęp do budynku i będą mieć tylko wstęp do garażu. Zresztą media płacą sami, problemem jest tylko duży koszt remontu dachu.

 Podczas zebrania mieszkańcy wsi Jeziórko przesunęli środki funduszu sołeckiego z remontu dachu OSP na oświetlenie drogi.