Maszt? Nie, dziękuję

0
1038

W ramach rządowej akcji „Pod biało-czerwoną” mieszkańcy głosują, by w ich gminie pojawił się nowy maszt z flagą narodową. Wyniki głosowania pokazują, że inicjatywa nie budzi entuzjazmu.

Celem inicjatywy jest uczczenie setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Założenia są proste: wystarczy wejść na stronę internetową akcji i przy użyciu krótkiego formularza oddać głos. Wymagana liczba głosów jest uzależniona od ludności gminy. W gminach do 20 000 mieszkańców wystarczy 100 głosów. Przy liczbie mieszkańców od 20 000 do 100 000 jest to 500 głosów. W gminach powyżej 100 000 mieszkańców trzeba zebrać 1000 głosów. Jak więc widać, wymagania nie są wygórowane. Mimo to okazuje się, że akcja budzi bardzo niewielkie zainteresowanie.

W plebiscycie biorą udział wszystkie gminy naszego powiatu. Dla Piaseczna, Konstancina-Jeziorny, Góry Kalwarii i Lesznowoli wymagany próg to 500 głosów. W żadnej z tych gmin nie udało się jeszcze uzyskać takiej liczby. Najmniej brakuje gminie Konstancin-Jeziorna, gdzie do tej pory swój głos oddało 383 mieszkańców. W Piasecznie zagłosowało 151 osób, w Lesznowoli – 110. Najmniejszy entuzjazm wykazują mieszkańcy gminy Góra Kalwaria, gdzie głos oddało 102 mieszkańców. W innej sytuacji są gminy Prażmów i Tarczyn, które mają poniżej 20 000 mieszkańców. Tu wystarczy 100 głosów i w obu gminach ten próg udało się przekroczyć. W Prażmowie za ustawieniem masztu zagłosowało 118 osób, w Tarczynie – 120. Choć więc minimum zostało osiągnięte, trudno mówić tu o masowym entuzjazmie wobec pomysłu. Dlaczego tak niechętnie podchodzimy do tematu?

– Nie zamierzam głosować. Najbardziej potrzebne są teraz szczepionki przeciwko grypie i lekarze, a nie flagi, które kosztują 20 zł za sztukę. Dziś patriotyzm to zapewnienie opieki i bezpieczeństwa chorym, a nie takie chwyty wykorzystujące miłość do Polski – mówi nam pan Stanisław, mieszkaniec Piaseczna. Inni z kolei podeszli do sprawy nieco ideologicznie. – Głosowałem, bo chciałbym zobaczyć na maszcie flagę narodową na równi z flagą pełną tęczy, jak również flagą Unii Europejskiej. To bardzo ważne, żeby można było zatrzymać się i z zadumą popatrzeć, że chociaż maszt jest tolerancyjny – opowiada nasz czytelnik Michał.

Głosowanie miało trwać do 11 listopada, jednak niedawno organizatorzy zdecydowali się wydłużyć termin do końca roku. Czy dodatkowy czas wystarczy, by zmobilizować do głosowania więcej osób? Szanse wyglądają dość skromnie. Choć oczywiście nie można wykluczyć nagłego zrywu patriotyzmu wśród mieszkańców.

Czytaj także: Nowa ustawa covidowa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię