„Dom Zośki” może ruszać

0
306

Wytyczne konserwatora zabytków dla rewitalizacji historycznego budynku w Zalesiu Dolnym pozwalają na podjęcie pierwszych prac zabezpieczających jeszcze w tym roku.

Jak pisaliśmy w nr 206 PP ( „Lepiej niż się obawiano”) ekspertyza dotycząca „Domu Zośki” okazała się dość optymistyczna. Najgorszym problemem jest zawilgocenie fundamentów, a co za tym idzie również zniszczona podmurówka. Spore szkody drewnianej konstrukcji wyrządziły również szkodniki. Konserwator zasugerował fumigację, czyli zagazowanie owadów żerujących w ogromnych obszarach ścian zewnętrznych.

– Ten zabieg nie wymaga specjalnych przygotowań, więc najprawdopodobniej gmina wykona go jeszcze w tym roku – mówi radna z Zalesia Dolnego Magdalena Woźniak.

Pozostałe prace wymagają już większych przygotowań formalnych i postępowania przetargowego. Okres jesienno-zimowy mógłby zostać przeznaczony na działania administracyjne, by w kolejnym sezonie budowlanym były szanse na prace budowlane. Niewątpliwie potrzebne będzie wykonanie osuszenia i odwodnienia fundamentów i wymiana dachu. Konserwator zalecił też wymianę istniejącego pokrycia dachu na gont łupany, który ma odtwarzać istniejący. Zadaniem gminy jest zadbać o maksymalne zachowanie istniejących elementów całego budynku, w tym okien i drzwi, które należy poddać renowacji. MWKZ zabytków zlecił też odtworzenie ganku według istniejącej dokumentacji fotograficznej. Wnętrze „Domu Zośki” ma zostać poddane gruntownemu remontowi konserwatorskiemu, czyli z zachowaniem, a tam gdzie to niezbędne odtworzeniem stanu pierwotnego.

– Niestety oznacza to również, że musimy zachować istniejący układ pomieszczeń – mówi Woźniak. – Niewielkie sale mocno ograniczają możliwość ich wykorzystania, ale będziemy jeszcze zastanawiać się z projektantami i negocjować z konserwatorem jakieś rozwiązania, które pozwoliłyby te przestrzenie przynajmniej częściowo otworzyć.

Układ przestrzenny będzie bowiem decydujący dla sposobów zagospodarowania zabytku po jego renowacji, którą wstępnie wyceniono na ponad pół miliona złotych. Teraz radni muszą zapisać w budżecie środki na to zadanie. Następnym krokiem będzie wystąpienie o dotację na rewitalizację do Ministerstwa Kultury.