Cudowne rozmnożenie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Powiat deklaruje przyjęcie w przyszłym roku do szkół średnich blisko 500 uczniów więcej, niż deklarował w połowie maja.

 

W pierwszy poniedziałek czerwca, na wniosek grupy radnych klubu Nasza Gmina Nasz Powiat, odbyła się specjalna sesja rady powiatu, dotycząca problemu przyszłorocznej kumulacji absolwentów ośmioletnich szkół podstawowych i gimnazjów, którzy wyruszą do nadzorowanych przez powiat szkół średnich.

O spotkaniu zorganizowanym w tej samej sprawie przez Piaseczyńskie Porozumienie Rad Rodziców 16 maja pisaliśmy w nr 196 Przeglądu Piaseczyńskiego („Bez zrozumienia”). Powiat reprezentowała wówczas naczelnik Wydziału Oświaty starostwa powiatowego Magdalena Boniecka-Duchna. Tłum rodziców usiłował dowiedzieć się, jak powiat przygotowuje się do przyjęcia dwóch roczników uczniów w roku szkolnym 2019/2020, bowiem uzyskane wcześniej przez PPRR informacje na temat liczby dostępnych miejsc w szkołach średnich były niepokojące. Konkretów podczas tego spotkania nie padło wiele. Pojawił się pomysł sprawdzenia preferencji przyszłorocznych absolwentów podstawówek i gimnazjów, jeśli chodzi o kierunki kształcenia. Rodzice chcieli też wiedzieć, czy powiat jest gotowy dostosować swoją ofertę edukacyjną do tychże preferencji i czy znajdzie dodatkowe pieniądze w budżecie na zapewnienie większej liczby miejsc w prowadzonych przez siebie placówkach. Boniecka-Duchna przyznała, że nie jest władna odpowiedzieć na te pytania. Takie kompetencje mają bowiem zarząd i rada powiatu i to właśnie te organy musiały zmierzyć się z pytaniami przedstawicieli rodziców podczas specjalnej sesji.

Miejsc wystarczy prawie dla wszystkich

W międzyczasie 23 maja doszło do spotkania radnych z reprezentantami rodziców podczas posiedzenia połączonych Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego oraz Komisji Edukacji, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji. Podobnie jak tydzień wcześniej, powiatowy Wydział Oświaty zapewniał zgromadzonych, że będzie gotów zaoferować 2070 miejsc w swoich szkołach. Z szacunków zaś wynika, że zainteresowanych dalszą nauką w szkołach na terenie powiatu piaseczyńskiego będzie w przyszłym roku szkolnym ok. 2600 spośród blisko 4600 absolwentów – reszta bowiem wybierze szkoły warszawskie. W tej sytuacji zaskoczenie zgromadzonych w sali obrad starostwa powiatowego w Piasecznie było niemałe, gdy usłyszeli, że powiat zaoferuje w sumie 2548 miejsc. Zgodnie z wcześniejszą deklaracją, taką samą liczbę miejsc szkoły zaoferują absolwentom klas ósmych oraz trzecich gimnazjum: po 710 w liceach ogólnokształcących, po 448 w technikach i po 116 w szkołach branżowych.

– Patrząc na dotychczasowe tendencje, nasze szkoły wybiera około 60% absolwentów i tyle miejsc jesteśmy w stanie zabezpieczyć – mówił opiekujący się obecnie oświatą członek zarządu Ksawery Gut.

– Z szybkich wyliczeń wynika, że w ciągu dwóch tygodni przybyło 15 oddziałów w szkołach a szkół nie przybyło, szkoły są te same – zauważył przewodniczący PPRR Piotr Raczkowski. Warto zauważyć, że obecnie w powiecie w szkołach ponadpodstawowych uczy się około tysiąca uczniów. I jak mówiła na poprzednim spotkaniu naczelnik Wydziału Oświaty, maksymalna liczba miejsc, możliwych do utworzenia w szkołach (uwzględniając trwające remonty i rozbudowy) to 2100.

– Cudowne rozmnożenie – skomentowała sarkastycznie jedna z mam na widowni. Ksawery Gut wyjaśnił, że to wynik rozmów z dyrektorami szkół, którzy zadeklarowali, że dzięki modyfikacjom planów lekcji, w tym podziałom na grupy językowe czy na lekcjach WF, uda się przyjąć więcej uczniów.

 

Jak zabraknie, to gminy pomogą

– Jeśli się okaże, że zapotrzebowanie jest większe, to gmina Piaseczno zadeklarowała gotowość udostępnienia nam pomieszczeń w swoich placówkach. Od momentu rekrutacji, która rozpoczyna się w kwietniu, do września będzie dość czasu na domknięcie ewentualnych kwestii formalnych – zadeklarował Gut.

– Jak będziecie czekać z rozmowami w gminach do kwietnia to może być za późno, bo te pomieszczenia mogą być już inaczej zagospodarowane. A same sale to nie wszystko, bo niezbędna jest jeszcze kadra dydaktyczna – zauważył Piotr Raczkowski. Padło też oczywiście pytanie o dwuzmianowość.

– Nie będzie dwuzmianowości, ewentualnie wydłużenie godzin pracy do 17 – powiedział Gut, na co oczywiście rodzice zareagowali śmiechem.

– Przypominam, że panie dyrektor obecne na poprzednim spotkaniu mówiły o dwuzmianowości, więc chcielibyśmy na następnym spotkaniu rozmawiać z nimi, bo to one będą organizować pracę szkół – mówiła Beata Aniszewska, mama siódmoklasistki. Ostatecznie ustalono, że kolejna specjalna sesja na temat edukacji odbędzie pod koniec czerwca, po opracowaniu ankiet, w których uczniowie i rodzice mają określić swoje preferencje dotyczące dalszego kształcenia.

– Podczas tego spotkania chcemy konkretów; jakie oferty dają poszczególne gminy, jakie są niezbędne koszty tych zmian – mówił radny Józef Zalewski. Wstępnie sesję zapowiedziano na 25 czerwca.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama