7 obcokrajowców zameldowano bez wiedzy właściciela mieszkania

0
6811

W kawalerce pana Rafała urzędnicy zameldowali 7 obcokrajowców bez jego wiedzy i zgody. Dowiedział się o tym… wezwany na policję, która chciała też przeszukać jego mieszkanie.

Ta historia wydaje się niewiarygodna. Pan Rafał postanowił się nią z nami podzielić, by ostrzec innych, że również mogą paść ofiarą oszustów.

– W mojej kawalerce w centrum Piaseczna zameldowanych jest 7 osób: Czeszka, pięciu Ukraińców i Francuz – relacjonuje nasz czytelnik. – Dowiedziałem się o tym dzięki wezwaniu na policję. Zajmują się jakimś dużym przekrętem kredytowym, a adres podany przez podejrzanego w dokumentach to właśnie adres mojego mieszkania. Policjanci chcieli też przeszukać moje mieszkanie, jakbym był przestępcą współpracującym z jakąś szajką – nie ukrywa zdenerwowania.

Takie są przepisy

W tej sytuacji udał się do Urzędu Gminy, by sprawdzić, jak doszło do tego, że ktoś się zameldował w jego mieszkaniu. Tu czekała na niego prawdziwa niespodzianka. Okazało się, że od listopada ubiegłego roku pod jego adresem zameldowało się już 7 cudzoziemców, ostatni dzień wcześniej.

Nie mógł zrozumieć, w jaki sposób urzędnicy mogli zameldować w jego mieszkaniu kogoś bez wiedzy i zgody właściciela. I złożył na ich działanie skargę do burmistrza.

Okazuje się, że zameldowanie się w cudzym lokalu wcale nie jest trudne dla oszustów. Zgodnie z przepisami, aby zameldować się w danym lokalu, wystarczy posiadać do niego jakiś tytuł prawny, a tym może być umowa najmu lub odpis z księgi wieczystej albo wyciąg z działów I i II księgi wieczystej. Te uzyskać można łatwo w internecie. Wystarczy znać numer księgi.

– To również nie jest trudne do odkrycia dla oszustów – mówi pan Rafał. Sprawdziliśmy podaną przez niego metodę i rzeczywiście, wystarczy zdobyć jeden numer księgi wieczystej, by bez większego wysiłku pozyskać kolejne, a wraz z nimi dane właściciela, w tym nawet numer PESEL. Oczywiście szczegółów nie podajemy.

Czytaj także: 1000 zł mandatu za brak maseczki

Urzędnicy niewinni

– Nasi urzędnicy nie dopuścili się żadnych zaniedbań – mówi sekretarz gminy Arkadiusz Czapski. – Zgodnie z przepisami osoba, która okaże tytuł prawny do lokalu, a takim jest umowa najmu, może zostać w danym lokalu zameldowana. – Nie mamy możliwości sprawdzenia, czy umowa jest prawdziwa czy fałszywa. Co więcej, obecnie nie mamy prawa nawet skserować takiej umowy czy dowodu tożsamości osoby, która przychodzi się zameldować, więc dokument jest tylko okazywany urzędnikom – podkreśla.

W przypadku najemcy jest to meldunek tymczasowy, na okres, na jaki opiewa umowa. I takie sfałszowane umowy przedstawiły osoby, które chciały się zameldować.

Właściciel składa skargę i zawiadamia prokuraturę

Pan Rafał nie może zrozumieć jednak, jak to możliwe, że w ciągu pół roku w jednej kawalerce zameldowano 7 obcokrajowców i nikogo to nie zastanowiło.

– Moje mieszkanie jest wynajęte od 1 listopada 2020 policjantowi z Piaseczna. Jest on pierwszym i jedynym wynajmującym mieszkanie lokatorem. Nigdy nie zamierzam wynajmować mieszkania żadnemu obcokrajowcowi i żądam, aby państwa pracownicy nigdy nie meldowali żadnych obcokrajowców ani innych osób pod tym adresem – napisał w skardze do urzędu. – Dzięki państwa pracownikom obcokrajowcy uzyskują meldunek potrzebny do założenia fikcyjnej firmy w celu prania pieniędzy i wyłudzeń podatku VAT.

Właściciel zażądał również wymeldowania wszystkich obcokrajowców. – Musiałem za to oczywiście zapłacić i czekać na finał postępowania administracyjnego – nie kryje oburzenia.

Sekretarz gminy wyjaśnia, że wykrycie oszustwa nie było łatwe.

– Po pierwsze meldunku nie dokonuje tylko jedna osoba. Gdyby tak było, może udałoby się zapamiętać adres i zwrócić uwagę na nietypowe zjawisko. Po drugie nigdzie nie jest powiedziane, ile osób można maksymalnie zameldować pod jednym adresem. Jeśli przychodzi kolejna osoba i spełnia warunki formalne, to mamy obowiązek ją zameldować – podkreśla sekretarz. – Jeśli jest tak, jak twierdzi właściciel mieszkania, to znaczy, że ktoś mu te dane wykradł i dokumenty sfałszował, zgłoszenie tego faktu policji i prokuraturze jest jak najbardziej zasadne.

Właściciel mieszkania przekazał sprawę prawnikowi, który ma ją zgłosić do prokuratury. Nie jest również usatysfakcjonowany odpowiedzią, którą otrzymał na swoją skargę. Burmistrz podkreśla, że urzędnicy nie mogli wiedzieć, że umowa jest sfałszowana, a prawdziwe dane zostały wykradzione.

– Pracownicy, podobnie jak pan, stali się mimowolnie ofiarami całkowicie niezgodnego z prawem działania osób trzecich – napisał Daniel Putkiewicz. Zwraca też uwagę, że sam meldunek nie daje żadnych uprawnień do danej nieruchomości.

Czytaj także: Droga do obwodnicy już gotowa. Jest bezpiecznie i estetycznie

Lepiej być czujnym

– Nikt mi nawet nie zadeklarował, że w moim mieszkaniu nie zostaną zameldowane kolejne osoby. Przecież gdyby ktoś chciał się zameldować pod tym adresem, ochrona powinna takiego petenta zatrzymać do czasu przybycia policji, bo wiadomo, że to oszust – mówi pan Rafał. – Tymczasem nawet policja niespecjalnie się kwapi do podjęcia działań. Przyszło awizo na nazwisko tego Francuza, zaniosłem na policję, że ta korespondencja może być dowodem w sprawie, ale policjanci to zignorowali.

Obcokrajowców na naszym terenie jest naprawdę dużo. Meldunek jest im potrzebny m.in. po to, by uzyskać numer PESEL w celu założenia działalności gospodarczej.

– Dobrze radzę wszystkim, by co jakiś czas sprawdzili, czy ktoś nie jest zameldowany pod ich adresem, zwłaszcza jeśli nie chcą udowadniać na policji, że pierwszy raz słyszą nazwisko oszusta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię