UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Animal Rescue Poland odebrała Bogdanowi G. sześć psów. Dostała wezwanie do siedmiu, ale kiedy przyjechali, siódmy leżał już martwy po drugiej stronie ulicy po zderzeniu z samochodem.


Straż Miejska w Piasecznie wezwała Fundację Animal Rescue Poland, aby ta w trybie interwencji odebrała Bogdanowi G. mieszkającemu w Bogatkach siedem psów. Gdy przyjechali na miejsce, siódmego znaleźli przejechanego na ulicy. Na jezdni widoczne były krwawe ślady ciągnięcia psa, ale czy zrobił to sprawca, właściciel czy inna osoba, raczej nie uda się już ustalić.
– Psy były trzymane w skandalicznych warunkach. Wygłodzone, widoczne kości żeber, wystające kości miednicy, zarobaczone. Trzy psy uwiązane na półmetrowym łańcuchu. Miski na wodę bez wody postawione w odległości większej niż pół metra. Nie mówiąc już o tym, że jeden z psów leżał martwy na ulicy – mówi nam Dawid Fabjański, prezes Fundacji Animal Rescue Poland.
Bogdan G., kiedy przyjechali inspektorzy z Fundacji, był nietrzeźwy.
– W zasadzie to uratowaliśmy mu życie. Wchodzimy przez otwartą furtkę, co z drugiej strony wyjaśnia, czemu jeden z psów został potrącony na ulicy, pukamy, nic. Wchodzimy, bo drzwi nie były zamknięte na klucz, i zastajemy mieszkanie wypełnione gryzącym dymem. Pan Bogdan śpi. Gotował sobie wodę, ale ta już dawno wyparowała, więc gotował się sam garnek – mówi nam Fabjański.
Psy zostały odebrane na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt („W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, (…) upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia”).
Animal Rescue Poland szykuje zawiadomienie do prokuratury o popełnionym przestępstwie znęcania się nad zwierzętami. Bogdan G. zostanie także obciążony kosztami transportu zwierząt oraz przebywania ich w klinice (ok. 100 zł dziennie).
– Aktualnie pięć psów szuka kochających właścicieli i dachu nad głową. Psy są po kontroli weterynaryjnej, nadają się od razu to przewiezienia do nowych domów – informuje Animal Rescue Poland.
Kontakt do Fundacji: www.animalrescue.pl

2 komentarzy

  • Link do komentarza J.Grela J.Grela 8 września 2017

    Byłam przy tej interwencji i nazywanie tego co tam widziałam "pretekstem" jest nieuczciwe w stosunku do tych psów. Były wychudzone, pan Bogdan nie miał w domu karmy, a wodę w pseudokojcach miały, tylko pan Bogdan zrobił im za krótkie łańcuchy.
    Co to znaczy, że zarabia? Dostaje np. od gmin (niestety nie wszystkich) zwrot kosztów, za paliwo i weterynarza, bądź pobyt zwierząt w klinice. Chyba nikt nie oczekuje od Fundacji, że wolontariusze wykonujący nieodpłatnie ciężką pracę, będą jeszcze do niej dopłacać...

  • Link do komentarza herbo herbo 7 września 2017

    Znowu Ci oszuści z animal rescue? zarabiają na takich interwencjach, więc nie dziwota, że każdy pretekst znajdą by zabrać psy właścicielom.
    Nie dajcie się nabrać na szczytne cele ARP.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama