Wielkie podsumowanie sezonu

44

Niestety dla kilku drużyn, które niegdyś stanowiły o sile powiatu piaseczyńskiego, zdecydowanie nie był to dobry sezon.

W miniony weekend odbyła się ostatnia kolejka piłkarska w niższych ligach. Dla niektórych zespołów był to naprawdę wspaniały sezon, niektórzy byli o włos od upragnionego celu, a jeszcze inni będą chcieli o nim jak najszybciej zapomnieć. Zapraszamy do przeglądu lig piłkarskich w powiecie piaseczyńskim.

Sparta w okręgówce

Po siedmiu sezonach spędzonych w IV Lidze Sparta Jazgarzew spadła do okręgówki. Zespół z Jazgarzewa w ostatniej kolejce przegrał u siebie 0:1 z Mszczonowianką Mszczonów i zajął 13. lokatę w tabeli. Przy wynikach innych klubów nie pomogłoby jednak nawet zwycięstwo. W minionych rozgrywkach „Spartanie” wygrali 9 spotkań, zanotowali 5 remisów i aż 16 porażek.

W lidze okręgowej grać będzie również Perła Złotokłos. Informacja ta nie stanowi jednak dla nikogo zaskoczenia, ponieważ gracze Perły przez całe rozgrywki zgromadzili na swoim koncie jedynie… 2 punkty (remis z Pilicą Białobrzegi i rezerwami Znicza Pruszków). Dla porównania wymieniona wcześniej Sparta Jazgarzew miała aż o 30 oczek więcej niż gracze ze Złotokłosu. Porażka 0:6 z Mazurem Karczew w sobotę w pewnym stopniu podsumowała całe rozgrywki.

O spadek ani przez chwilę nie musiał się martwić MKS Piaseczno. Piasecznianie regularnie punktowali i zajęli solidne 6. miejsce w ligowej stawce (16 zwycięstw, 2 remisy i 12 porażek). Niestety w ostatniej kolejce podopieczni trenera Igora Gołaszewskiego ulegli Oskarowi Przysucha 0:3, co nie zmienia faktu, że był to dobry rok. W następnym sezonie apetyty zapewne będą większe i możemy spodziewać się jeszcze lepszego wyniku.

Spadki, spadki…

Pod względem ekip bardzo mocno ucierpiała liga okręgowa. Do A-klasy zleciały dwie uznane firmy – Klub Sportowy Konstancin oraz rezerwy MKS Piaseczno. Problemy kadrowe spowodowały, że seniorzy z Konstancina regularnie tracili punkty (niekiedy w bardzo dotkliwy sposób, jak 0:20 z Gromem Warszawa czy ostatnio 0:9 z Piastem Piastów) i z 15 punktami na koncie oraz bilansem bramkowym 34-126 musieli pożegnać się z okręgówką. W przyszłych rozgrywkach nie obejdzie się bez zmian w składzie.

Bardzo blisko pozostania w lidze było Piaseczno, aczkolwiek porażka w derbach z Konstancinem znacząco skomplikowała sytuację. Nie poprawiła jej również przegrana u siebie z Gromem 0:1 w ostatni weekend. Do utrzymania zabrakło niewiele, MKS zgromadził łącznie 32 punkty (9 zwycięstw, 5 remisów i 16 porażek).

W o wiele weselszych nastrojach rozgrywki kończyli piłkarze Laury Chylice. Co prawda nieoczekiwana przegrana w starciu z Naprzodem Stare Babice (2:5) odebrała trzeci stopień podium, ale zawodnicy z Chylic zaliczyli bardzo dobry sezon. 17 wygranych spotkań, 3 remisy i 10 meczów bez punktów to jak na beniaminka świetny rezultat. Na pewno duża w tym zasługa Roberta Podolińskiego, choć jak wiemy, Laura ma bardzo zgrany zespół i każdy zawodnik odgrywa niezwykle ważną rolę.

Ogromny niedosyt

Jak pisaliśmy w ostatnim wydaniu Przeglądu Piaseczyńskiego, w A-klasie dalej występować będzie Orzeł Baniocha, czyli ekipa, po której wszyscy kibice lokalnej piłki nożnej spodziewali się awansu do ligi okręgowej. Ostatecznie z sukcesu cieszyły się Okęcie Warszawa i GLKS Nadarzyn. Mimo to nikt nie zamierzał się załamywać – w ostatniej kolejce Orzeł pokonał 6:0 ekipę Anprel Nowa Wieś.

– Sezon kończymy z podniesioną głową. Mimo, że nie udało się awansować, zrobiliśmy ogromny krok naprzód. Z optymizmem patrzymy w przyszłość! Dziękujemy, że byliście z nami! Cały Orzeł Zawsze Razem! – poinformował klub na swojej stronie na Facebooku po ostatnim gwizdku sędziego.

Kibice już nie mogą doczekać się pierwszych meczów w ponownej walce o okręgówkę.

Piątą lokatę w tabeli (aż 23 punkty mniej od Baniochy, co pokazuje, jak wyrównany był wyścig o awans pomiędzy Okęciem, Nadarzynem i Orłem) zajął Nadstal Krzaki Czaplinkowskie. 8. pozycję wywalczyła Walka Kosów, a tuż za nią znalazła się Jedność Żabieniec i następnie FC Lesznowola.

Korona w koronie

Jak na zwycięzcę rozgrywek przystało, pogromem zakończyło się ostatnie starcie w B-klasie Korony Góra Kalwaria. Na wyjeździe, ale jednak u siebie (w Górze Kalwarii w roli gospodarza wystąpiła drużyna City Wilanów) „Koroniarze” pokonali 6:3 Wilanów. Chyba nikt ani przez moment nie wątpił w to, że ktoś mógłby odebrać Koronie awans. 54 zdobyte punkty (17 zwycięstw, 3 remisy, 2 przegrane) i najlepszy bilans bramkowy w lidze: 81-21. Widać, że zespół świetnie dogaduje się z trenerem Mariuszem Szewczykiem i zawodnicy zbierają owoce ciężkiej pracy.

Na drugim, również premiowanym awansem, miejscu w tabeli znalazł się UKS Tarczyn (48 punktów, 15 zwycięstw, 3 remisy i 4 porażki). Ostatnie, jakże ważne punkty przyszły w zasadzie same, gdyż goście z Parysowa zrezygnowali z przyjazdu na mecz.

Gratulujemy awansu obu ekipom!