Weekend pogromów

210

Najwięcej bramek zdobyli gracze z Piaseczna i Baniochy. Dla Konstancina nie ma już ratunku przed spadkiem.

Poza IV Ligą w środku tygodnia, lokalne rozgrywki ligowe toczyły się również w miniony weekend. Ciekawych pojedynków nie brakowało, tym bardziej, że piłkarze robili wszystko, aby udowodnić, że ostatnie niepowodzenia były przypadkowe.

Zrehabilitowali się całkowicie

Po meczu MKS Piaseczno z rezerwami Radomiaka Radom na Piaseczno czekały pewne trzy punkty, czyli starcie z przedostatnim Orłem Unin. Piłkarze z Unina zostali już w tym sezonie pokonani przez rywali 1:6, ale w żadnym wypadku nie można było ich lekceważyć, ponieważ drużyna ta między innymi właśnie na własnym stadionie bardzo wysoko wygrała ze Spartą Jazgarzew. Piaseczno chciało zmazać złe wrażenie z ostatniego spotkania ligowego z zeszłego tygodnia i zaprezentowało świetną formę. Wysokie 7:2 dla graczy trenera Igora Gołaszewskiego potwierdziło, że drużyna jest w stanie powalczyć o czołowe miejsca w lidze.

To, co udało się MKS-owi, nie udało się Perle Złotokłos – piłkarze ze Złotokłosu ulegli u siebie ekipie Oskar Przysucha 0:4. Sparta Jazgarzew przegrała zaś 0:1 z Raszynem. Jedyną bramkę strzelił były ekstraklasowiec Sylwester Patejuk.

Konstancin bez punktów

W okręgówce ważną wiadomością jest występ graczy Klubu Sportowego Konstancin z rezerwami Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Już wiadomo, że seniorzy dograją sezon do końca, a w następnym mają walczyć o powrót do ligi okręgowej. W starciu z Grodziskiem nie szło im źle, ale ostatecznie to rywal zwyciężył 3:1. Jako ciekawostkę dodajmy, że okręgówka jest naprawdę nieprzewidywalna – Grom Warszawa (tydzień wcześniej 20:0 z KS-em) przegrał 2:8 z Żyrardowianką Żyrardów.

Punkty zdobyła za to piąta w tabeli Laura Chylice. Klub pokonał 3:1 Piasta Piastów. Taki sam wynik padł w meczu Teresina z drugą ekipą MKS Piaseczno.

Każdy punkt się liczy

Tylko cztery kolejki ligowe dzielą nas od zakończenia sezonu w A-klasie. W grze o awans biorą udział trzy zespoły – Okęcie Warszawa, GLKS Nadarzyn i Orzeł Baniocha. Niesiony dopingiem swoich kibiców Orzeł, po porażce z Okęciem, rozgromił u siebie 6:1 Tur Jaktorów.

– Walczymy w każdym meczu o 3 punkty, staramy się robić swoje, teraz to już nie wszystko zależy od nas. Musimy liczyć na potknięcie rywali, którzy są nad nami w lidze, to będzie interesująca końcówka sezonu Serie A – powiedział oficjalnej stronie Orła Baniochy kapitan drużyny Mariusz Rosa.

Okęcie ma teraz 55 punktów, GLKS Nadarzyn 54 oczka, a Orzeł 52. Ścisk ogromny, oby szczęśliwy dla klubu z naszego powiatu. Baniocha czeka jeszcze na: Jedność Żabieniec, Świt Warszawa, rezerwy Gromu Warszawa i Anprel Nową Wieś. Każdy mecz zapowiada się emocjonująco.

W innych spotkaniach „Serie A” Jedność Żabieniec wygrała 4:2 z Siekierkami, Walka Kosów pokonała Świt 3:0, a KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie przegrał 3:4 z Nadarzynem.

Bez walkowera

Było „Serie A”, więc nadszedł czas na „Serie B”. Tutaj cieszy, że odbył się mecz Korony Góra Kalwaria, ponieważ ostatnio nie było o to łatwo – od końcówki kwietnia rywale Korony dwukrotnie nie przyjechali. „Koroniarze” nie mieli litości i wbili teraz przeciwnikom z Tarczyna aż 5 goli, wygrywając 5:1. Rezerwy Perły zwyciężyły 3:1 z Glinianką, a Grom Prace Małe pokonał 3:2 Sośninkę.