W tygodniu bez zwycięstw

53

Kolejne porażki w IV Lidze.

Tydzień temu w środę odbyła się 25. kolejka rozgrywek piłkarskich w IV Lidze. Podobnie jak poprzednia, nie była ona szczęśliwa dla drużyn z naszego powiatu.

Bardzo blisko wygranej był MKS Piaseczno, ale w końcówce spotkania stało się coś zupełnie nieoczekiwanego, co spowodowało, że w starciu z rezerwami Radomiaka Radom piasecznianie nie zdobyli nawet jednego punktu. Podopieczni trenera Igora Gołaszewskiego objęli prowadzenie w 31. minucie spotkania za sprawą gola Zbigniewa Obłuskiego, który na początku drugiej połowy podwyższył prowadzenie Piaseczna na 2:0. Kolejny raz jednak sprawdziło się powiedzenie, że 2:0 to niebezpieczny wynik – w 58. minucie meczu Radomiak zdobył bramkę kontaktową, a 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry na tablicy wyświetlał się już wynik 2:2. W ostatnich minutach Radomiak strzelił jeszcze dwie bramki i goście z Radomia cieszyli się ze zwycięstwa.

– Przegraliśmy wygrany mecz. Spodziewaliśmy się zupełnie odmiennego spotkania niż to, które rozegraliśmy w sobotę w Grodzisku. Wtedy mieliśmy skupić się stricte na zadaniach defensywnych, a dzisiaj wiedzieliśmy, że będziemy mieli pole do popisu w ofensywie. Pierwsza połowa pod nasze dyktando, druga już niekoniecznie. Straciliśmy cztery bramki, w większości po indywidualnych błędach – powiedział oficjalnej stronie klubowej Natan Korzeniowski, młody obrońca, który niedawno zadebiutował w barwach MKS-u w IV Lidze.

W pozostałych spotkaniach Sparta Jazgarzew uległa na własnym boisku Pilicy Białobrzegi 2:3, a Perła Złotokłos przegrała na wyjeździe z Błonianką Błonie aż 0:8.