Rozgrzewka przed Plusligą

98

Na hali Szkoły Podstawowej Nr 5 zmierzyły się ze sobą prawdziwe gwiazdy siatkówki.

Memoriał Zdzisława Ambroziaka to jeden z najbardziej prestiżowych, rozgrywanych corocznie towarzyskich turniejów siatkówki w Polsce. Został on poświęcony pamięci wybitnego polskiego siatkarza (uczestnik igrzysk olimpijskich, srebrny medalista Pucharu Świata) oraz dziennikarza Zdzisława Ambroziaka. Premierowe zawody zostały rozegrane w 2006 r., a od tamtego czasu biorą w nich udział najlepsze polskie ekipy siatkarskie. W tej edycji udział wzięły: Indykpol AZS Olsztyn, GKS Katowice, ONICO Warszawa, Łuczniczka Bydgoszcz, ZAKSA Kędzierzyn Koźle oraz Lotos Trefl Gdańsk. Starcie pierwszych dwóch zespołów odbyło się w miniony piątek na hali w Szkole Podstawowej Nr 5 im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Piasecznie. Mecz rozpocząłsię z półgodzinnym opóźnieniem, ponieważ obie drużyny na początku musiały zmierzyćsię z korkami. Zarówno Indykpol jak i GKS Katowice wystąpiły w najsilniejszych składach. Na boisku nie zabrakło nazwisk, które od wielu lat rozgrzewają serca kibiców polskiej kadry siatkarskiej – zameldowali się Daniel Pliński, Paweł Woicki, a także rekordzista pod względem ilości występów w drużynie narodowej, czyli Piotr Gruszka, który obecnie trenuje GKS Katowice. Kibice, których nota bene na trybunach mogłoby byćwięcej, obejrzeli widowisko na poziomie najwyższej ligi siatkówki w Polsce.

Debiutujący na memoriale katowiczanie wygrali pierwszego seta 25:21, chociażtrzeba przyznać, że początek spotkania byłcałkiem wyrównany. W zespole Piotra Gruszki bardzo dobrze spisywali się Rafał Sobański i Paweł Pietraszko, który zakończył pierwszączęść asem serwisowym. Drugi set wyglądałjuż nieco inaczej, to siatkarze Indykpolu mieli przewagę, efektem czego prowadzili już w pewnym momencie pięcioma punktami. Katowice zdołały wyrównać stan gry, ale ostatecznie przegrały 23:25. Późniejsze sety to dominacja olsztynian – wygrane dwa razy po 25:17.– Zaczęliśmy bardzo dobrze, naskoczyliśmy na nich i ten set kontrolowaliśmy od początku do końca. Dobrze zagrywaliśmy, dobrze graliśmy na kontrze, drugi set także, tylko że oni nam uciekli w końcówce i gdzieś tam troszkęsię pogubiła ta gra. Trzeci i czwarty set byłjużzupełnie pod ich kontrolą, straciliśmy panowanie nad nimi. Zaczęli bardzo mocno zagrywać, my nie kończyliśmy ataków i niestety przegrywamy dzisiaj 3:1 – powiedział po meczu przed kamerami GIEKSA TV środkowy PawełPietraszko. Dobry start Indykpolu w Piasecznie ewidentnie przyniósł klubowi szczęście, ponieważ drużyna w niedzielę w Warszawie sięgnęła po złoty medal, pokonując w finale Lotos Trefl Gdańsk. Piaseczyńscy kibice mogąbyć zadowoleni z tego, że oglądali najlepszych zawodników całej imprezy: najlepszego blokującego (Jakub Kochanowski), broniącego (Thomas Rousseaux) oraz MVP całego memoriału Pawła Woickiego.