Podsumowanie rundy jesiennej

67

Czas podsumować rundę jesienną w wykonaniu piłkarzy MKS Piaseczno. Drużyna Igora Gołaszewskiego zajmuje 5. miejsce w tabeli IV ligi.

Na początek warto wspomnieć, że jesienią rozegrano dodatkowo jeden mecz rundy wiosennej. MKS miał mocne wejście w sezon 2018/2019. Cztery zwycięstwa z rzędu sprawiły, że obok Pogoni Grodzisk Mazowiecki piaseczyński zespół wybił się na pierwszy plan w IV lidze. W 5. kolejce ekipa Gołaszewskiego po raz pierwszy straciła punkty – bezbramkowy remis z LKS Promna. Z kolei w siódmej serii gier MKS zanotował porażkę. Choć prowadził u siebie z Błonianką Błonie po bramce Bartosza Orłowskiego, ostatecznie przegrał 1:2.

Niezwykle istotne dla Piaseczna było starcie w 9. kolejce z mocną Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Lider rozprawił się z trzecim wtedy w tabeli MKS 3:1. Tydzień później MKS przegrał z Radomiakiem II Radom 1:3, jednak za niepowodzenia zawodnicy zrehabilitowali się w starciu z Orłem Unin, które wygrali aż 6:1. Można powiedzieć, że zespół z ul. 1 Maja przeżywał wzloty i upadki. Kolejne spotkania i porażki – 0:3 ze Zniczem II Pruszków i 1:2 z Pilicą Białobrzegi. Po walce Piaseczno przywiozło trzy punkty z Ząbek, gdzie pokonało KS Raszyn 3:2. Ważna była wygrana z Oskarem Przysucha, który plasuje się wyżej w tabeli. Gola na wagę trzech punktów zdobył Kamil Matulka. Jednak 16. kolejka nie potoczyła się po myśli graczy MKS, którzy przegrali w derbach ze Spartą Jazgarzew 0:2, choć na otwarcie sezonu wygrali 6:0.

MKS Piaseczno zajmuje 5. miejsce w tabeli IV ligi. W 16. kolejkach zespół Igora Gołaszewskiego zgromadził 28 punktów. Na ten dorobek złożyło się dziewięć zwycięstw i zaledwie jeden remis. Piaseczyński zespół poniósł sześć porażek. W dotychczasowych spotkaniach MKS zdobył 38 bramek, tracąc 27. Co ciekawe, piaseczyńska drużyna lepiej wypada w meczach wyjazdowych – pięć zwycięstw i dwie porażki. Na własnym stadionie MKS zanotował cztery zwycięstwa, remis i cztery porażki.

Zespół Gołaszewskiego traci do lidera z Grodziska Mazowieckiego aż 17 punktów, więc marzenia o awansie trzeba raczej odłożyć. Chociaż do końca sezonu zostało 14 spotkań i wszystko może się zdarzyć. MKS może myśleć o wskoczeniu na podium. Do Błonianki i Pilicy Białobrzegi, które są odpowiednio na drugim i trzecim miejscu, traci siedem punktów. Jednak nie należy patrzeć tylko w górę, lecz kontrolować również to, co dzieje się za plecami. A tam jest niezwykle ciasno. Energia Kozienice i Mszczonowianka Mszczonów tracą do piaseczyńskiej ekipy cztery punkty, Wilga Garwolin i Mazur Karczew – po pięć. Jednym słowem: trzeba mieć się na baczności.

Warto również odnieść obecną zdobycz do sytuacji z poprzedniego sezonu. W tym samym punkcie rozgrywek 2017/2018 MKS miał na swoim koncie 21 punktów. Wiosną ekipa z Piaseczna zdobyła mniej, bo 16 oczek i ostatecznie zajęła 11. miejsce w tabeli.

Powiew nadziei

W ostatnich czterech kolejkach Sparta Jazgarzew zdobyła dziewięć punktów. Niebiesko-żółci pokonali 5:0 Perłę Złotokłos, 2:0 Mazura Karczew i na koniec MKS Piaseczno 2:0. Ulegli zaś Mszczonowiance Mszczonów 0:3. Postawa Sparty napawa optymizmem, ponieważ w końcówce rundy zdobyła ponad 50 proc. dorobku punktowego. Po 16 meczach ekipa z Jazgarzewa ma na koncie 17 punktów i zajmuje 12. lokatę w tabeli.

Sparta wygrała pięć spotkań, dwa zremisowała i przegrała dziewięć. Zespół z Jazgarzewa nie zdobywa wielu bramek – 19. Mniej zdobyły tylko Perła Złotokłos i LKS Promna. W 16 meczach Sparta straciła 35 bramek.

Porażka za porażką

Od początku sezonu na koncie punktowym Perły Złotokłos widnieje 0. Żółto-zieloni przegrali wszystkie 16 spotkań. Mogą się pochwalić jedynie… dwoma zdobytymi bramkami. Jedną Perła zdobyła w 4. kolejce w starciu z MKS Piaseczno, drugą zaś w szóstej serii gier z LKS Promna.