Perła dalej błyszczy

0
239

Grająca przez dużą część meczu w dziesiątkę Perła Złotokłos w dobrym stylu wygrała na wyjeździe z liderem tabeli MKS Piaseczno. W meczu na szczycie nie brakowało emocji.
W sobotę 2 kwietnia o godzinie 16.00 w 18 kolejce ligi okręgowej na stadionie miejskim w Piasecznie zmierzyły się ze sobą dwie najlepsze drużyny obecnego sezonu. Lider MKS podejmował drugą w tabeli Perłę Złotokłos. Spotkanie to przyciągnęło na trybuny mnóstwo kibiców.
W pierwszym kwadransie meczu to gospodarze częściej byli przy piłce. W 17 minucie spotkania po rzucie wolnym, którego wykonawcą był kapitan drużyny Ryszard Breś, MKS objął prowadzenie. Przy bramce zabrakło komunikacji między bramkarzem a obrońcami Perły, którzy nie zdołali strącić piłki, a ta powoli lecąc, odbiła się i wpadła do siatki. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać. Zaledwie cztery minuty później ładnym, mierzonym strzałem w róg bramki wynik wyrównał Artur Wolski. Następnie doskonałą okazję znów miało Piaseczno. Dobrego dośrodkowania Dominika Witkowskiego nie wykorzystał Piotr Madetko. Parę chwil później miejscowi kibice osłupieli ze zdumienia. W 32 minucie spotkania na listę strzelców wpisał się pomocnik Perły Adam Piotrowski. To mógł być początek końca marzeń o uzyskaniu korzystnego wyniku dla podopiecznych trenera Tomasza Grzywny. Kilka minut po strzeleniu gola sam na sam z bramkarzem wybiegał napastnik gości, Cezary Kur, ale powstrzymał go bramkarz Almir Erden, łamiąc przy tym przepisy. Sędzia ukarał golkipera MKS-u żółtą kartką, co wzbudziło niezadowolenie kibiców rywala. Faktycznie, wydaje się, że arbiter podjął błędną decyzję, ponieważ istniało duże prawdopodobieństwo, że nie będąc faulowanym, Kur zdobyłby bramkę, a to oznacza czerwoną kartkę dla Erdena. Pierwsza połowa, nie licząc słabego początku, należała do Perły Złotokłos. Gospodarzom brakowało zaś wykończenia, ewidentnie przydałby im się, nieobecny tego dnia na murawie, Adrian Szewczyk.
Początek drugiej części meczu mógł znacząco wpłynąć na wynik. Ofensywny zawodnik Perły, Artur Wolski, otrzymał żółty kartonik. Minutę później ten sam piłkarz w głupi sposób zatrzymał piłkę ręką i sędzia nie miał innego wyboru, jak tylko wyrzucić go z boiska. W związku z opuszczeniem placu gry przez Wolskiego mieliśmy dłuższą przerwę, gdyż zamiast do szatni piłkarz udał się… na ławkę rezerwowych i przez moment spacerował po boisku. Gry w przewadze nie mogli wykorzystać piłkarze Piaseczna, a to za sprawą dobrze spisującej się tego dnia linii obrony z Dymkiem i Rzeplińskim na czele. Piłka, głównie po strzałach Piotra Madetko, fruwała wysoko, wysoko… W 84 minucie meczu ładną paradą popisał się bramkarz Paweł Reszka. Moment później duże zagrożenie stworzyła broniąca się Perła. Przez kilka minut gracze MKS-u byli zamknięci we własnym polu karnym. Po rzucie rożnym w poprzeczkę trafił Bartłomiej Arak, a następnie kilka centymetrów obok słupka strzelił Piotrowski. Ostatnie chwile spotkania to ataki gospodarzy, z których jednak nic nie wynikało. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:2, a kibice Perły mogli cieszyć się razem ze swoimi ulubieńcami z ważnego zwycięstwa. MKS posiada już tylko 3 punkty więcej od wicelidera tabeli.
Z wyborem zawodnika meczu jest nie lada problem. Z bardzo dobrej strony pokazali się Adam Piotrowski i Cezary Kur, ale jednocześnie na pochwałę zasłużyli defensorzy Perły. Nie można zapominać także o bramkarzu, Pawle Reszce, który bronił bez zarzutu. Z kolei w zespole Piaseczna aktywny był głównie Piotr Madetko, ale z jego akcji nic nie wychodziło.
Spotkanie to udowodniło, że za wcześnie jeszcze, by świętować awans piłkarzy trenera Grzywny do IV Ligi. Dodajmy, że to już druga porażka w tym sezonie, a obie miały miejsce w ostatnich dwóch tygodniach (tydzień wcześniej przegrana na wyjeździe z trzecią Unią Warszawa).
MKS Piaseczno – Perła Złotokłos 1:2
Bramki: Ryszard Breś 17 – Artur Wolski 21, Adam Piotrowski 32
W innych spotkaniach 18 kolejki ligi okręgowej FC Lesznowola (7 miejsce w tabeli) wygrała z Koroną Góra Kalwaria (14) aż pięć do zera, a Laura Chylice (13) pokonała na swoim boisku Naprzód Stare Babice (12) dwa do jednego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię