Nie odstawiali nóg

20

Choć towarzyski, mecz MKS Piaseczno z Polonią Warszawa był prawdziwym meczem walki.

W sobotę 19 stycznia zawodnicy MKS-u Piaseczno rozegrali mecz towarzyski z ekipą Polonii Warszawa. Zarówno dla piasecznian, jak i dla stołecznej drużyny był to pierwszy sparing w 2019 roku. Spotkanie powinno mieć szczególne znaczenie dla trenera gospodarzy Igora Gołaszewskiego, który wielkimi literami zapisał się w historii Polonii, z którą zdobył Mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz Superpuchar Polski, a ponadto jeszcze niedawno ją trenował.

Rywal Piaseczna, które po rundzie jesiennej zajmuje 5. miejsce w tabeli IV ligi, obecnie jest wiceliderem III ligi. Sytuacja w warszawskim klubie nie jest jednak najlepsza, ponieważ zgodnie z informacjami ogólnopolskich mediów, piłkarze Czarnych Koszul mają duże opóźnienia w wypłatach. Wystarczy zacytować fragment felietonu Michała Pola z Przeglądu Sportowego: „Ostatnio zastrajkowali, odpuszczając dwa pierwsze treningi w nowym roku, bo jak mówią, nie wiedzieli, jak inaczej wyrazić sprzeciw. To nie ekstraklasa, dotychczasowe zarobki nie pozwoliły im porobić takich oszczędności, by móc spokojnie przeczekać. Większość ma kontrakty na ok. 3 tys. zł miesięcznie. Część z nich jest zatrudniona »na firmę«, musi więc odprowadzać od tego podatek i samemu opłacać ZUS. Nie mają za co żyć”. W trakcie sobotniego sparingu nikt jednak nie zamierzał odpuszczać.

Awantura na boisku

Przed rozpoczęciem meczu, piłkarze minutą ciszy upamiętnili śmierć prezydenta Pawła Adamowicza. Od pierwszego gwizdka sędziego to goście – choć nieznacznie – przeważali na murawie. Gra toczyła się głównie w środku boiska, a także w bocznych sektorach na połowie Piaseczna. Z dośrodkowań polonistów niewiele jednak wynikało. MKS od czasu do czasu starał się odpowiedzieć, jednakże głównie skupiał się na odpieraniu ataków. Bardzo dobry mecz rozegrał środkowy pomocnik Tomasz Doliński, który wielokrotnie odbierał piłkę rywalom i uspokajał grę gospodarzy. W starciu nie brakowało ostrych wejść, efektem czego jeszcze w pierwszej części na murawie doszło do sprzeczki pomiędzy zawodnikami. Sędzia przez dłuższą chwilę musiał uspokajać piłkarzy obu drużyn. Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się wynikiem 0:0 i zapowiadało się, że to będzie typowy mecz walki.

Lob i wyszli na prowadzenie

W drugiej części mecz wyglądał podobnie, choć przed najbardziej znienawidzonym przez kibiców rezultatem 0:0 uchronił nas Kacper Wasilewski z drużyny warszawian, który zdobył pierwszego i, jak się później okazało, zwycięskiego gola. Po jednym z zagrań piłka przeszła nad bramkarzem MKS i zawodnikowi Polonii pozostało już tylko strzelić „do pustaka”.

Kolejny sparing MKS Piaseczno odbędzie się 23 stycznia o godzinie 18.30 w Piasecznie, a przeciwnikiem będzie Mazowsze Grójec.