Hej Korona!

0
510

Zawodnicy Marcina Tywonka nie przegrali ani jednego meczu i pewnie sięgnęli po zwycięstwo na turnieju.

W Koronie Góra Kalwaria nie tylko piłkarze z rocznika 2008 sięgają po laury, do bardzo utalentowanych zawodników zaliczają się również ich rok starsi koledzy.
5 marca w hali sportowej przy ulicy Głowaczowskiej w Kozienicach miał miejsce Halowy Turniej Piłkarski o Puchar Starosty Kozienickiego pod patronatem honorowym Prezesa Radomskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W rywalizacji wzięło udział łącznie osiem zespołów z rocznika 2007: prowadzona przez Marcina Tywonka Korona Góra Kalwaria, Legion Głowaczów, KS KR Sport Iwiczna, Champion Pionki, Energia Kozienice, Jedlnia Dzieciom, Nadstal Krzaki Czaplinkowskie oraz KS Warka. Drużyny grały systemem każdy z każdym. Razem rozegrano tego dnia 28 spotkań. Znakomitą formą wykazali się w nich „Koroniarze”.
W pierwszym meczu z gospodarzami turnieju – Energią Kozienice – gracze z Góry Kalwarii całkowicie kontrolowali sytuację, efektem czego spotkanie zakończyło się ich zwycięstwem 1:0 (bramka Szymona Wasilewskiego). Identyczny wynik mieliśmy w drugim starciu, tym razem przeciwko Championowi Pionki, a gola na wagę wygranej zdobył Kacper Gieleciński. Z Iwiczną Korona zremisowała 1:1 po bramce Krzysztofa Szarana, zaś Jedlnię udało się pokonać 2:0 (gole: Gieleciński i Beniamin Węcławiak). W małych „derbach” gminy Nadstal nie zdołał zatrzymać podopiecznych Marcina Tywonka i ostatecznie na tablicy wyników pojawił się wynik 2:0 (bramki: Gieleciński i Marcin Bogdan). Do niezwykle ciekawych meczów należały te dwa ostatnie – z Legionem Głowaczów oraz Warką. Oba zakończyły się remisem 1:1 (bramki: Gieleciński, Węcławiak).
Na turnieju Korona zajęła pierwsze miejsce, nie ponosząc ani jednej porażki. Drugą lokatę zajął Legion Głowaczów, a trzecia była Warka. Najlepszym zawodnikiem imprezy został Kacper Gieleciński, bramkarzem Bartosz Ciosek z Warki, a tytuł króla strzelców trafił do Jana Kałuskiego z Iwicznej.
Gratulujemy bardzo dobrej postawy, tym bardziej że rywale naprawdę nie zaliczali się do łatwych. Młodym piłkarzom życzymy dalszych sukcesów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię