Życie w telefonie

0
360

Kilka milionów polskich użytkowników Internetu cierpi na FOMO, czyli lęk przed odłączeniem – wynika z pierwszego badania tego zjawiska w Polsce. Czy nasze życie toczy się już w telefonie?

Amerykański fotograf, Eric Pickersgill, w projekcie „Removed” usunął telefony ze swoich zdjęć, przedstawiających ludzi w różnych sytuacjach. Efekt jest piorunujący.

Niestety badania pokazują, że problem życia w wirtualnym świecie jest naprawdę poważny.

FOMO pochodzi z angielskiego Fear of Missing Out, czyli strach przed odłączeniem.

W październiku ukazał się pierwszy polski raport na temat tego zjawiska pn. „FOMO. Polacy a lęk przed odłączeniem”, nad którym pracował zespół naukowców z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii UW, Wydziału Psychologii UW oraz analityków z panelu badawczego Ariadna, a opracowano go przy wsparciu Google Polska.

– Chcemy być zauważeni, chcemy nadążać, chcemy wyznaczać trendy, chcemy być JACYŚ – piszą autorzy raportu. – Jesteśmy przebodźcowani, przeinformowani, z jednoczesnym poczuciem „niebycia na bieżąco”, „niedoinformowania”, „niebywania”. Odnosimy wrażenie, że omija nas wszystko to, co dobre, ciekawe, wartościowe i ważne. Wypolerowane życie innych, pokazywane na mediach społecznościowych, staje się więc naszym niedościgłym i niespełnionym marzeniem.

Wyniki raportu są przerażające, 16% polskich internautów powyżej 15. roku życia cierpi na wysoki stopień FOMO. Co piąta osoba w wieku 15-24 lata ma ten syndrom, ale wysoki poziom FOMO utrzymuje się także w grupach wiekowych od 25 do 44 lat.

Z raportu wynika też, że nie ma znaczenia płeć ani miejsce zamieszkania.

– Kolejne dane są niepokojące: co trzecia osoba intensywnie używająca mediów społecznościowych uważa, że żyje życiem innych – czytamy w raporcie.

Niestety z raportu wynika też, że osoby najbardziej intensywnie użytkujące media społecznościowe charakteryzują się niższą samooceną w porównaniu do przeciętnych użytkowników Internetu.

– „Fomersi” odczuwają dyskomfort, gdy nie mają ze sobą telefonu lub gdy nie pojawiają się powiadomienia z social media. Z kolei gdy telefon zadzwoni lub nadejdzie powiadomienie, osoby „sfomowane” zareagują natychmiast. Co więcej: „fomersi” niekorzystający z mediów społecznościowych nudzą się, mają poczucie wypadania z obiegu, samotności i niepokoju. U co piątego przedstawiciela tej grupy występują objawy somatyczne: nudności, zawroty głowy, zwiększona potliwość – podsumowują autorzy raportu.

To ewidentne objawy odstawienne, co z kolei mówi o silnym uzależnieniu. A to o tyle niebezpieczne, że dzisiaj bardzo trudno funkcjonować bez telefonu i Internetu, a więc nawet jeżeli uda się zrobić odwyk od social media, trudno je będzie odstawić na zawsze, jak np. alkohol.

Święta są dobrą okazją żeby sprawdzić czy relacje z bliskimi i rozmowy w świecie rzeczywistym wygrają ze sprawdzaniem powiadomień na telefonie.