Złączyć się z Narodem

190

Podczas wykładów Uniwersytetu Trzeciego Wieku odbył się pokaz filmu „Złączyć się z Narodem”, opowiadającego o repatriacji Polaków z Kazachstanu. Na wykład przyszli także repatrianci mieszkający w Górze Kalwarii.

Film „Złączyć się z Narodem” w reżyserii Jerzego Szkamruka opowiada o drugim i trzecim pokoleniu Polaków zesłanych do Kazachstanu w 1936 roku. Przez te wszystkie lata przekazywali swoim dzieciom i wnukom miłość do Polski. Bohaterowie filmu, mimo że urodzili się poza granicami ojczyzny, znają i język i zwyczaje, utożsamiają się z nimi, czują się Polakami.

– Czy jako społeczeństwo potrafimy ich zaakceptować, zrozumieć i szanować? Czy potrafimy sprawić, by poczuli się jak w domu, którego tak długo nie mogli odzyskać? – zadaje pytanie producent filmu.

Zanim jednak wyświetlono film, o sprowadzaniu do Polski repatriantów opowiadał Władysław Grochowski, członek zarządu i Fundator Fundacji Leny Grochowskiej oraz prezes Grupy Arche. Część rodzin, którą sprowadziła Fundacja mieszka w wyremontowanym przez Arche koszarowcu w Górze Kalwarii.

Na wykład UTW zaproszono również repatriantów.

– Moje dzieci studiują i uczą się w Polsce. Dziadek urodził się w Polsce. Tutaj to jest nowe życie, nowi koledzy, trzeba się odnaleźć. Ja przyjechałam z Uzbekistanu, tam jest bardzo ciepło, wiele gór – opowiadała pani Natalia.

– Dziadkowie wychowali nas tak, żebyśmy czuli się Polakami. Mieli trudno, trafili do kraju muzułmańskiego, ale zostali Polakami, katolikami. Znaliśmy język polski, tradycje świąteczne. W papierach dziadkowie mieli „zesłany jako osoba polskiej narodowości”. Tata miał 5 lat, kiedy trafili na wieś w północnym Kazachstanie. My przyjechaliśmy do Polski rok temu, mamy trzy córki, studiują w Polsce. Wszyscy nam pomagają – mówiła pani Bronisława. – Zajmujemy miejsce w tym państwie, bo jesteśmy Polakami.

Współpraca Ośrodka Kultury oraz Fundacji Leny Grochowskiej może wyjść wszystkim wyłącznie na dobre. Repatrianci, którzy nie znają Polski, a często ich rodzice nie znali, albo już nie pamiętali tego kraju, mają czasem problem z językiem, mogą mieć problemy z normalnym dla wychowanych tu osób funkcjonowaniem na co dzień. Bez wsparcia będzie im trudno się zintegrować z mieszkańcami Góry Kalwarii. Spotkania Uniwersytetu Trzeciego Wieku to doskonała okazja do prawdziwej integracji, z której każdy skorzysta. Ci, którzy urodzili się w Polsce, mogą dowiedzieć się, jak naprawdę wyglądało życie Polaków w Kazachstanie czy Uzbekistanie. Ci, którzy dopiero przyjechali, mogą zyskać znajomych i przyjaciół. Repatrianci bowiem zaczynają życie od nowa, zostawili domy, pracę, przyjaciół, znajomych. Trudno też nazwać ich przyjazd powrotem, bo nigdy wcześniej nie byli w Polsce, chociaż są Polakami.

– Dla tych, którzy zdecydowali się tu przyjechać to była trudna decyzja. Proszę pamiętać, że decyzja o repatriacji to jest bilet w jedną stronę. Podejmując ją, utracili obywatelstwo kraju, w którym się wychowali – powiedziała