Właściciel odpowiada za psa

507

Pitbull zaatakował labradora podczas spaceru w lesie. Brak reakcji właścicieli groźnego psa mógł się skończyć tragicznie. Straż miejska zaś przypomina, że psy powinny być wyprowadzone na smyczy.

O traumatycznym doświadczeniu podczas niedzielnego spaceru po lesie w okolicach Zalesia Górnego poinformowała nas właścicielka poszkodowanego psa. Kobieta przede wszystkim jest zszokowana brakiem reakcji właścicieli agresywnego pitbulla, który według jej relacji próbował zagryźć suczkę rasy labrador.

–  Psy czasami się gryzą i nie robię z tego problemu, jednakże najgorsze było zachowanie właścicieli. W ogóle nie zareagowali, mimo że prosiłam, krzyczałam, żeby odwołali psa – relacjonuje i chce ostrzec innych spacerowiczów przed niebezpiecznym psem. – Pies może zaatakować nie tylko zwierzę, każdy z nas narażony jest na niebezpieczeństwo – podkreśla. – I nie chodzi tu o psy tzw. groźnej rasy, ponieważ kluczowe jest wychowanie zwierzęcia. Znam wiele psów tzw. ras groźnych, które są łagodne i do tej pory się tych ras nie bałam. A każdy pies, który jest chowany na zabójcę, może być groźny – zaznacza. Przestraszoną, zakrwawioną suczkę labradora udało się właścicielce znaleźć po kilku godzinach, a weterynarz zdołał psa uratować. Sprawa została zgłoszona straży miejskiej.

– Nie znam dokładnie tej sprawy, bo byłem na urlopie – mówi nam jeden ze strażników. – Prawda jednak jest taka, że oba psy powinny być na smyczy i w kagańcu i wtedy nic by się nie stało – podkreśla. – A skoro tak nie było, to właściciele powinni zostać ukarani mandatem w wysokości 250 złotych, a oba psy powinny być pod obserwacją weterynarza.

Kwestię wymagań dotyczących opieki nad zwierzętami reguluje w tym wypadku regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta i gminy Piaseczno.

– Osoby będące właścicielami lub opiekunami zwierząt domowych są zobowiązane do sprawowania właściwej opieki nad tymi zwierzętami, w tym w szczególności nie pozostawiania ich bez nadzoru i zapewnienia ochrony przed zagrożeniem lub uciążliwością dla innych ludzi – czytamy już w pierwszym punkcie rozdziału dotyczącego zwierząt domowych. Regulamin precyzuje, że w przestrzeni publicznej psy powinny być wyprowadzane na smyczy, a zwierzęta agresywne lub mogące stanowić zagrożenie dla otoczenia, również w kagańcach i pod opieką osób, które zapewnią sprawowanie nad nimi kontroli.

Przed rokiem nastąpiło też zaostrzenie przepisów dotyczących wysokości kar. W przypadku, gdy właściciel lub opiekun psa nie zachowa nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo nagany. Kodeks wykroczeń mówi też, że gdy właściciel trzyma agresywnego psa, który „stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka”, grzywna może wynieść do 5 000 zł, a nawet sprawa może się skończyć karą więzienia. Dodatkowo przepisy wyraźnie mówią, że pies bezwzględnie nie może biegać luzem w lesie.

Warto o tym pamiętać. Nie tylko w związku z ryzykiem zapłacenia mandatu, ale przede wszystkim ze względu na ryzyko związane z nieoczekiwanym zachowaniem naszego psa wobec innego zwierzęcia lub człowieka.