Weź psa na spacer

Nie każdy może adoptować zwierzaka lub zostać wolontariuszem na stałe, ale każdy może zabrać schroniskowego psa na spacer. Dla obopólnej frajdy.

Jeśli nie możemy sobie na to pozwolić  na adopcję ze względu na zasobność portfela, stan zdrowia czy obowiązki zawodowe a stały wolontariat też jest poza naszym zasięgiem mamy jeszcze jedną opcję – pomoc w spacerach. Otwarte przed niespełna rokiem schronisko w Czaplinku ma już nawet swoich stałych „spacerowiczów”. Niewielki ośrodek nie stawia szczególnych wymagań osobom zainteresowanym taką formą pomocy. Muszą to być osoby pełnoletnie i świadome ryzyka związanego z kontaktem ze zwierzęciem. Wprawdzie pracownicy wydają wolontariuszom na spacer zwierzęta spokojne, ale nigdy nie wiadomo, jak pies zachowa się np. spotykając inne zwierzę. Warto przy okazji zabrać smakołyki dla psów i przebywających w domkach kotów. Taki spacer po sąsiednim lesie sprawi dużą przyjemność psu, a dla nas stanie się okazją do aktywności albo spędzenia czasu ze zwierzętami, których z różnych względów nie możemy mieć na stałe. Do Czaplinka najlepiej wybrać się w weekendy przed południem, wtedy bowiem na pewno w ośrodku jest pracownik, który może nam wydać psy na spacer, inne terminy trzeba ustalać z właścicielem schroniska. Jeśli chodzi o Schronisko na Paluchu, trzeba taką chęć zgłosić z odpowiednim wyprzedzeniem (minimum 3 dni). Pracownik schroniska przypisze nas wówczas do określonego wolontariusza, z którym ustalimy szczegóły dotyczące spaceru. Jednocześnie „Paluch” zastrzega, że muszą to być przynajmniej 3 godziny i odradza przyprowadzanie dzieci.

Niezależnie od tego, gdzie i kiedy się wybierzemy, na pewno należy założyć wygodne buty i ubranie, które jesteśmy gotowi spisać na straty. Dowody psiej radości i wdzięczności mogą bowiem pozostać na nim na stałe.