To będzie perła powiatu

177

O problemach i możliwościach gminy Prażmów z wójtem Janem Adamem Dąbkiem rozmawia Joanna Grela.

Zacznę trochę od końca. Prażmów to najbiedniejsza gmina powiatu. Dlaczego?

Jan Dąbek: Prażmów jest gminą rolniczą. Także lokalizacja Prażmowa w stosunku do pozostałych gmin jest niekorzystna. Prawie wszystkie gminy graniczą z Warszawą. Góra Kalwaria natomiast miała jednostkę wojskową, przemysł, wysypisko śmieci. Prażmów zawsze był biedną gminą, z ziemią V, VI klasy gruntów – czyli bez podatków. Prażmów ma jednak inne zalety. To tu znajduje się dużo terenów zielonych – Chojnowski Park Krajobrazowy i jego otulina, dolina Jeziorki, rezerwat leśny Łoś i rezerwat krajobrazowy Skarpa Jeziorki. Tu nigdy nie było i nie będzie przemysłu, który może generować podatki od działalności gospodarczej. Ale znając tę diagnozę, można te minusy przeobrazić w plusy i iść z rozwojem w inną stronę.

Ale budżet gminy wzrasta.

JD: Za mojej kadencji jako wicewójta wzrósł z 29 mln zł do prawie 50 mln zł. To oczywiście też zasługa subwencji i dotacji, ale także przeorganizowanie urzędu i inne podejście do dochodów. Sporo pozyskaliśmy środków zewnętrznych, darowizn, dotacji. Ale przede wszystkim pracujemy nad przyciągnięciem nowych podatników.

Czyli nowych mieszkańców?

JD: Oraz inwestorów.

To także najpiękniejsza gmina powiatu. Nie jest obwieszona banerami, nie ma blokowisk, jest wiele ogrodów, łąk i dzikiej przyrody.

JD: Dlatego chcę z tej gminy zrobić perłę. W Józefosławiu, w którym od lat jestem sołtysem, tak zmieniano przez lata plany miejscowe, że w końcu go popsuto. Józefosław, dzięki świetnej lokalizacji i położeniu (Las Kabacki, 15 km od centrum Warszawy), mógł być perłą. Niestety dziś planistycznie Józefosław już jest totalną hybrydą. Pozostaje go tylko ratować przed dalszym psuciem.

Tu może będzie trochę łatwiej, bo deweloperzy się tak nie rzucą na Prażmów.

JD: Nie jestem przeciwny deweloperom, jednak to oni muszą się dostosować do wizji planistycznej naszej gminy. Dlatego w poprzedniej kadencji z Radą zdjęliśmy ze studium budownictwo wielorodzinne. Konsekwentnie w MPZP proponujemy jako zasadę budownictwo jednorodzinne. Tam, gdzie będzie kanalizacja, będzie dopuszczona zabudowa maksymalnie bliźniacza jednolokalowa, bez monstrualnych czterolokalowych bliźniaków. Jeżeli zapisy planistyczne będą dość szczegółowe, to deweloper, który z założenia chce zarobić jak najwięcej pieniędzy, czyli zbudować jak najwięcej mieszkań na jak najmniejszej powierzchni, będzie musiał się poruszać w tym, na co mu pozwalamy. Gmina więc zmienia plany. Udało mi się przekonać poprzednią Radę do zwiększania minimalnej powierzchni działek z 1000 do 1200 m2, a działki podmokłe mają mieć powierzchnię min. 1400 m2 i więcej. Gmina ma być przyjazna dla mieszkańców, z dobrą infrastrukturą, z dużą ilością terenów zielonych, jak najmniej zagęszczona. Myślę, że za około 15-20 lat ta gmina będzie najatrakcyjniejszym miejscem do mieszkania.

No właśnie, bo na razie brakuje kanalizacji i gazociągu.

JD: Pracowaliśmy nad tym całą poprzednią kadencję. Skończony jest na razie pierwszy etap, kanalizacja jest na części Ustanowa. Mieszkańcy kończą przygotowywanie dokumentacji do przyłączenia do sieci i pewnie na początku stycznia pierwsze domy uda się podłączyć. Co roku będziemy przeznaczać pieniądze na rozwój kanalizacji i etapami coraz więcej ulic będzie skanalizowanych. Jeżeli chodzi o gazociąg, są prowadzone 3 projekty. Pierwszy od strony stacji wysokiego ciśnienia w Czaplinku w gminie Góra Kalwaria przez Gabryelin, Uwieliny, Kędzierówkę, Ustanów do Zalesia Górnego. Ten projekt może uda się zakończyć do 2020 roku.

W drugim projekcie gaz będzie doprowadzony od strony gminy Chynów do takich wsi jak Błonie, Dobrzenica, a w trzecim nastąpi połączenie gminy Prażmów od wsi Prace Duże w gminie Tarczyn, przez Łoś z Bogatkami. Gazyfikacja to wieloletni proces, ale w chwili obecnej rysują się realne perspektywy przyłączenia mieszkańców do sieci gazowej.

O drogi nie pytam bo jest nieźle, zwłaszcza jak powstanie S7. Ale co z transportem publicznym?

JD: Przyszłością jest transport kolejowy. Chciałbym, żeby głównym ciągiem komunikacyjnym była linia radomska oraz linia Skierniewice – Łuków. Od kilku lat jeżdżę na każde spotkanie w sprawie tej linii, PKP PLK chce puścić tutaj ruch pasażerski, my zabezpieczyliśmy stację w Nowym Prażmowie, walczyliśmy też o stację w Ustanowie, niestety na razie bezskutecznie. Zgodnie z obietnicą wybudujemy przy każdej stacji parkingi publiczne. Jak wzmocnimy gminę finansowo, to stworzymy komunikację wewnętrzną pomiędzy miejscowościami oraz dowożącą mieszkańców do stacji, nie zapominając o połączeniach autobusowych w kierunku Warszawy i sąsiednich gmin.

W kampanii obiecał pan bilet metropolitalny, tzw. Warszawa+. Jak pan to zrobi?

JD: Jestem już na końcówce rozmów, na etapie ustalania treści porozumienia. Mieszkańcy będą mogli z niego korzystać najpóźniej na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2019 roku.

Ja nie obiecywałem w kampanii nierealnych rzeczy. Konsekwentnie będę obietnice realizował.