Sztuka współczesna?

Niektóre przystanki przy ulicy Grójeckiej odstraszają, przerażają i oburzają.

 

Wiaty przystankowe mają zapewnić pasażerom bezpieczne schronienie, zwłaszcza w przypadku niesprzyjającej aury. Te stojące na przystankach komunikacji publicznej przy ulicy Grójeckiej w Czaplinku i Dębówce nijak tych funkcji spełnić nie mogą.

– Codziennie przejeżdżam do pracy koło tych miejsc i nie mogę się nadziwić, jak można pozwolić na taki obciach? – dziwi się nasza czytelniczka. – Czy w Górze Kalwarii nie ma radnych ani burmistrza? Czy oni tędy nie jeżdżą? Czy może jeżdżą, ale tego nie widzą? – zastanawia się. Nie bez powodu, bowiem zapewnienie infrastruktury dla pasażerów leży w gestii gminy. Dopóki odpowiedzialne za wandalizm osoby nie zostaną złapane, a następnie ukarane, jakiekolwiek naprawy muszą być wykonane na koszt gminy. Mieszkańcy są zażenowani stanem przystanków i faktem, że władze gminy nic z tym nie robią.

– To droga krajowa, jeździ tędy mnóstwo samochodów, jak to o nas świadczy? – pyta retorycznie jedna z pasażerek, czekająca na autobus do centrum Góry Kalwarii. Inna stara się żartować, że może to sztuka współczesna i tylko pasażerowie się nie zdołali zorientować.

– Jeśli tak to bardzo przepraszam, nie ma tematu. Bardzo oryginalne i każdego dnia ma szansę zobaczyć to coś tysiące osób, które tędy przejeżdżają. Super promocja gminy! Rzeczywiście sztuka musi być blisko ludzi. Sztuka musi wyjść na ulicę! – ironizuje.

Pracownicy gminnego wydziału odpowiedzialnego za stan przystanków przyznają, że sytuacja jest im znana i obiecują zatroszczyć się o poprawę sytuacji pasażerów, ale też wizerunku gminy.

– Te najstarsze wiaty usuniemy, w przypadku nowszych postaramy się o renowację. Będziemy w najbliższym czasie działać w tej sprawie – deklaruje Adam Miciński z Referatu Gospodarki Komunalnej Urzędu Gminy.

Pozostaje mieć nadzieję, że poprawa nastąpi zanim nadejdą jesienne słoty, choć i teraz przed upalnym słońcem niejeden pasażer pewnie chciałby się schować w cieniu przystanku.