Świadomi mieszkańcy Jesówki

Z Grzegorzem Matulką, sołtysem Jesówki, rozmawiała Agnieszka Deja.

Jakie zmiany zaszły w ostatnich latach w Jesówce?
G.M.: Od momentu, kiedy zostałem sołtysem, czyli od 2012 roku, obraz naszej miejscowości zmienił się głównie pod kątem infrastrukturalnym, to znaczy udało się przy pomocy i udziale gminy Piaseczno wybudować szlak drogowy łączący nieco problematyczne, wąskie uliczki jednokierunkowe w naszej miejscowości, które stanowią główny obszar zamieszkania na naszym terenie. I właśnie taki szlak powstał. Jest to droga, która zbiera ruch z tych wąskich uliczek i to jest nasze główne osiągnięcie na tę chwilę. Poza tym, tak jak wspomniałem, kładę nacisk na infrastrukturę, która była przez ostatnie lata zaniedbana, głównie z powodów technicznych, ale nie było też osoby, która zdecydowanie i z determinacją podjęłaby się tego zadania.

Jakie zmiany są planowane na najbliższy czas?
G.M.: W najbliższym czasie planujemy oczywiście dalsze inwestycje infrastrukturalne. W ostatnim roku zrodził się również pomysł zbudowania terenu rekreacyjno-sportowego na terenie naszej wsi. Udało nam się uzyskać użyczenie działki o powierzchni około 10 arów od gminy Piaseczno. Przy wykorzystaniu i udziale funduszu sołeckiego nad takim miejscem pracujemy. Obecnie toczą się procedury administracyjno-geodezyjne. Chcemy mieć takie miejsce w swojej miejscowości, bo dotychczas integracja mieszkańców była nieco utrudniona. Integrowaliśmy się wspólnie z Zalesiem Górnym czy Wólką Kozodawską, a nie mieliśmy swojego własnego terenu na tego typu działania. Mamy dobre walory przyrodniczo-wizualne, dlatego chcemy to wykorzystać. Generalnie naszym założeniem jest podzielenie tego terenu na trzy części – pierwsza część będzie to część sportowa, druga część – plac zabaw dla najmłodszych – i trzecia część integracyjna z jakąś altaną, miejscem na ognisko.

Jakie są Pana marzenia jako sołtysa Jesówki?
G.M.: Powiem tak – ja nie żyję marzeniami, tylko realiami. Mamy wspólnie z mieszkańcami wypracowany plan i tym, co najbardziej nam doskwiera i stanowi najbardziej żywotny problem, jest ta infrastruktura, o której wspominałem. Naszym celem, nie będę tego nazywał marzeniami, tylko celami, jest utwardzanie dróg na terenie naszego sołectwa, które, tak jak wspominałem, były bardzo zaniedbywane dotychczas.

Jakby Pan opisał sferę kulturalno-społeczną tej miejscowości?
G.M.: Przez ostatnie cztery lata stworzyliśmy wydarzenie pod hasłem „Sportowe zakończenie lata”, które odbywa się cyklicznie co roku, zazwyczaj na początku września. Jest to nasza największa impreza, zawsze zapraszamy do współorganizacji partnerów, sąsiednie sołectwa. Odbywały się też nieco mniejsze imprezy, bardziej kameralne, w gronie najbardziej aktywnych mieszkańców, zainteresowanych życiem społecznym, m.in. co roku ubieramy wspólnie choinkę sołecką. Dostajemy od Nadleśnictwa Chojnów drzewko, ustawiamy je i na dwa dni przed wigilią spotykamy się i wspólnie ją ubieramy. To też okazja do tego, by spotkać się, złożyć sobie życzenia i spędzić miło czas.
Otrzymujemy od gminy co roku dostawę tłucznia do rozdysponowania siłami własnymi mieszkańców. Również przy tej okazji spotykamy się, wspólnie pracujemy, a następnie robimy ognisko, jemy kiełbaski i się integrujemy.
Zdarzyło nam się również wspólnie posprzątać las. Niestety nie rozwiązało to problemu odpadów wyrzucanych w miejscach, gdzie nie powinny trafiać, natomiast takie akcje też organizujemy od czasu do czasu.

Czy uważa Pan, że mieszkańcy tej miejscowości są aktywni społecznie, angażują się w
lokalną społeczność?
G.M.: Tak. Niestety nadal ubolewam, że ta grupa stanowi mniejszość mieszkańców, ale na szczęście z roku na rok coraz bardziej się rozrasta i już większość rzeczy planujemy wspólnie. Na spotkaniach, które organizujemy głównie w celu uchwalenia funduszu sołeckiego, mieszkańcy dość aktywnie zgłaszają swoje problemy i propozycje rozwiązania. Nie jest to dużą grupa, ale są to mieszkańcy świadomi i jestem zadowolony z tej współpracy.

Co według Pana jest mocną stroną tej miejscowości?
G.M.: Mocną stroną naszej miejscowości są przede wszystkim walory środowiskowe. Mieszkańcy Jesówki to osoby głównie pracujące w Warszawie lub okolicach. Największym walorem naszej miejscowości jest to, że wracając do domu, zastaje się piękną przyrodę, ciszę, spokój, można realizować swoje pasje sportowe, głównie bieganie, czy wyjść z rodziną na spacer. To bym zakwalifikował jako największą wartość naszej miejscowości. Pracujemy nad tym terenem, o którym wspomniałem. Będzie on wyposażony w siłownię na powietrzu, więc te walory środowiskowe będzie można spożytkować, uprawiając sport.