Sprostowanie artykułu pt. „Prokuratura bada sprawę Piędziów” z dnia 14 lutego 2018 r., opublikowane na żądanie pełnomocnika Pana D.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Nawiązując do informacji zawartych w artykule prasowym pt. „Prokuratura bada sprawe Piędziów” w dniu 14 lutego 2018 r. informuję że zawierał on nieprawdziwe informacje tj.

  1. Nieprawdą jest, że państwo D., którzy kupili budynek od Grupy Technicznej, zabronili lokatorom Annie i Michałowi Piędzio trzymać nawet psa.

Właściciele nigdy nie zabraniali lokatorom trzymać zwierząt domowych. W 2004 r. zwrócili się do nich jedynie o to, żeby liczba trzymanych zwierząt nie była nadmierna i nie zakłócała korzystania z nieruchomości. Państwo Piędzio do dnia dzisiejszego posiadają psa i conajmniej jednego kota.

2.Nieprawdą jest, że Panstwo D. zmuszają Annę i Michała Piędzio do życia w domu, do którego przez ziejące w dachu dziury leje się woda. Państwo D. zakupili nieruchomość przy ul. Sportowej w Baniosze w 2002 r.

Warunkiem podpisania definitywnej umowy przenoszącej własność było uprzednie podpisanie umowy, w której przyszły właściciel ureguluje z dotychczasowymi lokatorami (Anna i Michał Piędzio) kwestie związane z warunkami na jakich będą oni użytkować lokal mieszkalny. Z uwagi na fakt, że nabywcy nie dysponowali funduszami na remont dwóch budynków znajdujących się na posesji, zaproponowali lokatorom możliwość dożywotniego mieszkania w zamian za dokonywanie przez nich bieżących napraw budynku w celu utrzymywania go w stanie nadającym się do zamieszkania. W przypadku, gdyby Anna i Michał Piędzio nie zgodzili się na zaproponowane warunki, Państwo D. nie dokonaliby zakupu i skorzystali z zagwarantowanego w umowie przedwstępnej prawa do odstąpienia od umowy definitywnej.

3.Nieprawdą jest, że państwo D. umożliwiają dokonanie remontu przez lokatorów.

Państwo D. nigdy w żaden sposób nie uniemożliwiali lokatorom dokonywanie remontu. Zgodnie z umową lokatorzy byli zobowiązani dokonywać na własny koszt prace remontowe w budynku i między innymi w wykonaniu tej umowy w 2004 r. dokonali wymiany rynien i inne doraźne, drobne prace remontowe pokrycia dachowego. Pod koniec 2017 r. , Państwo Piędzio zaproponowali , że zamiast koniecznych prac remontowych w budynku, określonych wytycznymi biegłego z zakresu budownictwa, dokonają jedynie profilaktycznego przykrycia dachu plandeką. Z uwagi, że budynek był  już w tak złym technicznym, że przebywanie w nim zagraża zdrowiu i życiu lokatorów, właściciele nie mogli wyrazić zgody na propozycję lokatorów, a tym samym przejąć na siebie odpowiedzialność za skutki ewentualnej tragedii, która de facto może wydarzyć  się w każdej chwili gdyż Państwo Piędzio w dalszym ciągu mieszkają w budynku, pomimo że został on wyłączony z użytkowania ze względu na zły stan techniczny.

4.Nieprawdą jest, że wniosek właściciela złożony do PINB o wyłączenie budynku z użytkowania był formą represji wobec lokatorów lub, jak sugeruje autor, formą obrony właściciela przed obowiązkiem remontu budynku.

Jak już zostało wskazane, na mocy umowy zawartej z lokatorami w 2002 r. to na nich ciążył obowiązek dokonywania remontów budynku. Wbrew temu, co twierdził autor w poprzednich artykułach Państwo Piędzio pomimo, że zajmowali parter budynku mieli  mają dostęp do poddasza co bez wątpienia pozwalało im prawidłowo ocenić stan techniczny dachu i dokonywać ewentualnych prac naprawczych. W sytuacji kiedy właściciele po wykonaniu ekspertyzy technicznej mieli świadomość zagrożenia jaki stwarza mieszkanie w budynku, mieli obowiązek złożenia odpowiedniego wniosku do organów nadzoru budowlanego. W przeciwnym razie, w przypadku zaistnienia katastrofy budowlanej mogliby ponieść odpowiedzialność karną jak również odszkodowawczą.”

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama