Schładzanie ze skutkami ubocznymi

563

Czy można narzekać na to, że gmina ustawia kurtynę wodną kiedy panują upały? W Konstancinie narzekają.

Ostatnie ekstremalnie upalne – jak na polskie warunki – lato sprawiło, że w wielu miastach włodarze pomyśleli o ustawieniu tzw. kurtyn wodnych, które pozwalają się schłodzić w gorący dzień. W ostatnich dniach takie urządzenia postawiono w Górze Kalwarii, Piasecznie i Konstancinie-Jeziornie. W uzdrowisku ustawiono od razu dwie. Obie zlokalizowane są w Parku Zdrojowym. Jedna w okolicach amfiteatru, a druga obok siłowni „pod chmurką”, nieopodal tężni. I wydawać by się mogło, że mieszkańcy powinni być z tego rozwiązania zadowoleni, a tymczasem pojawiła się fala negatywnych komentarzy. Czy to tylko kwestia typowej dość dla Polaków skłonności do narzekania? Nie do końca. Problemem, na który zwracają uwagę mieszkańcy, jest lokalizacja kurtyn wodnych. I nie chodzi o ich umiejscowienie na terenie gminy, choć i tu pojawiają się komentarze, że zamiast stawiać dwie w zacienionym parku chociaż jedną można by ustawić np. w centrum rozgrzanego miasta. Głównym problemem jest mianowicie… podłoże. Konstancińskie kurtyny zostały bowiem ustawione w sposób dość nietypowy – na trawniku. W efekcie błyskawicznie robi się pod nimi błoto. Wodna mgiełka przyjemnie chłodzi w upalny dzień, ale mało kto chciałby przy tej okazji chodzić w ubłoconych butach. A przejście kilku czy kilkunastu osób gwarantuje pojawienie się błota na zwilżanej cały czas ziemi.

Jak dowiedzieliśmy się w ZGK, to najtańsze na rynku urządzenia, których konstrukcja pozwala na instalację jedynie na miękkim gruncie.

– Proszę pamiętać, że gdybyśmy chcieli zainstalować zabetonowane na stałe konstrukcje w Parku Zdrojowym, potrzebna byłaby na to zgoda konserwatora zabytków – powiedział nam dyrektor ZGK Edward Skarżyński. I przekonywał, że przeniesienie konstrukcji w bardziej nasłonecznione miejsce, które przyspieszałoby wysychanie ziemi pod zraszaczem, może być trudne w realizacji. Po pierwsze kurtyna musi się znajdować w pobliżu źródła wody, a po drugie w parku niełatwo znaleźć miejsce, w którym o jakiejś porze dnia nie byłoby cienia.

Jednak godzinę po naszej rozmowie dyrektor Skarżyński zatelefonował z informacją, że osobiście zbadał sytuację i znalazł dwa miejsca, w których powinno się dać zainstalować kurtyny wodne i zapewnić im bardziej suche dla użytkowników podłoże.

– Kurtyny powinny zostać przestawione jeszcze dziś – zapewnił nas dyrektor Skarżyński. Miejmy nadzieję, że teraz mieszkańcy będą już tylko zadowoleni.