Saturna protestuje w sprawie Wenus

0
625

Mieszkańcy zaprotestowali przeciwko dopuszczeniu do ruchu nieutwardzonego odcinka ulicy Wenus w Józefosławiu.

Zaczęło się 2 września. Wcześniej inwestor odpowiedzialny za budowę pobliskiego osiedla wystąpił o zgodę na przejazd pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 tony poza godzinami szczytu, przez nieutwardzony fragment ulicy Wenus. Zgodę od Gminy uzyskał.
Mieszkańcy równoległej ulicy Saturna wystąpili do Burmistrza o cofnięcie tej zgody, jednak Burmistrz nie przychylił się do ich wniosku.
Po zamknięciu tydzień temu skrzyżowania Cyraneczki i Julianowskiej, również „sąsiedzi” z Józefosławia i Julianowa zaczęli masowo korzystać z tej drogi, chociaż objazd skrzyżowania wytyczony jest pobliską ulicą XXI wieku.

Kurz, drgania, ciężarówki

Na protest obywatelski, który odbył się wczoraj o 7.30 rano zaprosili mnie mieszkańcy ulicy Saturna – osiedlowej drogi. Domy na tej ulicy, przylegają właśnie do nieutwardzonego fragmentu Wenus. Na pół godziny zablokowali oni wyjazd z Wenus na Wilanowską.
Faktycznie nieutwardzonym fragmentem jechał samochód za samochodem, a tuman kurzu nie wznosił się, tylko cały czas wisiał w powietrzu. Mieszkańcy twierdzą, że tak jest również po południu, w ciągu dnia z kolei jeżdżą ciężarówki i jest jeszcze gorzej.
Kurz to nie jest jednak ich największy problem, choć najbardziej widoczny.
– W 2009 roku, kiedy dopuszczono po tym fragmencie ruch samochodów, mój dom, o drewnianej konstrukcji, uległ uszkodzeniu – mówi Rafał Kiepuszewski z ulicy Saturna. – Ubezpieczyciel wypłacił mi wówczas 10 000 zł, ponieważ rzeczoznawca Warty uznał, że rozszczelnienie instalacji CO, które miało miejsce, spowodowane jest właśnie ruchem samochodowym na Wenus – dodaje.
Rafał Kiepuszewski twierdzi także, że wówczas nastąpiło również rozszczelnienie instalacji gazowej. I tego mieszkańcy obawiają się najbardziej.
W piśmie do Burmistrza mieszkańcy Saturna wskazują także, że ulicą Wenus odbywa się ruch pieszy i rowerowy, między innymi dzieci. Niedługo po godzinie 16 będzie ciemno, a fragment od ulicy Wilanowskiej nie jest oświetlony. Wg nich możliwość tragicznego zdarzenia jest dość spora.
Na potwierdzenie swoich obaw opisują przypadek z 2 września tego roku (czyli dnia w którym ruch ciężarówek dopiero się zaczął). „Jeden z sąsiadów był świadkiem zaczepienia przez ciężarówkę dziecka jadącego na rowerze, co w tym przypadku na szczęście skończyło się wystraszeniem i zadrapaniem kolan”.

Odpowiedź Burmistrza i protest

Burmistrz na pismo mające 5 stron, odpowiedział, że nie widzi możliwości cofnięcia decyzji o pozwoleniu na przejazd ciężarówek. Napisał także, że „Powyższe pozwolenie zostało wydane na czas trwania inwestycji. Ponadto informuję, że drogi nieutwardzone nie mają ograniczeń nośności. Ograniczenia nośności występują w drogach utwardzonych, w zależności od typu wykonanej podbudowy”.
Inwestycja ma trwać 1,5 roku do 2 lat.
Mieszkańcy żądają powrotu barierek zagradzających wyjazd na ulicę Wilanowską, przynajmniej do momentu wybudowania tego fragmentu Wenus, w takim standardzie jak odcinek tej ulicy od Julianowskiej do Jutrzenki, na którym obowiązuje aktualnie zakaz ruchu pojazdów powyżej 3,5 tony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię