Repatrianci zjedli wspólny obiad

32

W piątek 18 stycznia wspólny obiad w restauracji hotelu Koszary zjedli repatrianci, sprowadzeni do kraju przez Fundację im. Leny Grochowskiej, oraz uchodźcy z objętej wojną części Ukrainy.

Spotkanie noworoczne w Górze Kalwarii zorganizowała Fundacja oraz jej pełnomocnik i prezes firmy Arche Władysław Grochowski.

– W ramach Grupy ARCHE, w kwietniu 2014 roku, w odpowiedzi na problem repatriacji powstała Fundacja Leny Grochowskiej. Jej podstawowym celem jest sprowadzanie repatriantów, głównie z Kazachstanu. Wiele osób chce wrócić do utraconej ojczyzny, a Fundacja pomaga zrobić ten pierwszy krok, zapewniając mieszkanie i pracę – informuje Fundacja.

Arche wydzierżawiło na 30 lat od powiatu piaseczyńskiego dwa koszarowce przy głównej ulicy Góry Kalwarii. W jednym powstał Hotel Koszary i restauracja Kantyna, w drugim mieszkania na wynajem. Kilka mieszkań przeznaczono dla sprowadzanych przez Fundację repatriantów. W koszarowcu zamieszkały także dwie rodziny posiadające status uchodźców z objętej wojną części Ukrainy.

W noworocznym obiedzie wzięły udział rodziny z Góry Kalwarii, Łochowa, Siedlec i Piaseczna.

– Jedna z „naszych” rodzin wzięła kredyt i są już na swoim – mówił podczas spotkania Władysław Grochowski. – Mamy takie możliwości, żeby pomóc kupić mieszkanie na szczególnych warunkach.

Prezes Arche ucieszył się też, że widzi jedną z rodzin z Siedlec, która chciała wracać już do Kazachstanu.

W Polsce nie jest im wcale tak łatwo. Główną barierą jest język. Z tym najlepiej radzą sobie dzieci, które faktycznie mówią płynną polszczyzną. Kiedy pojawił się Święty Mikołaj, nawiązujący zresztą strojem (a dokładniej wojskowym hełmem) do miejsca, w którym się znalazł, dzieci recytowały wiersze i śpiewały, po czym otrzymywały świąteczne prezenty. Im starsze dzieci, tym było im trudniej mówić po polsku.

Bariera językowa przeszkadza w znalezieniu pracy adekwatnej do kwalifikacji. Irena Popławska, która kilka tygodni temu przyjechała z rodziną z Kazachstanu, mówi po polsku bardzo komunikatywnie; w Kazachstanie była prawniczką. Tu jednak napotkała trudności, jest to bowiem zawód, który wymaga od niej większej znajomości języka.

Podopieczni Fundacji korzystają z kursów języka polskiego organizowanego m.in. w szkole w Górze Kalwarii.

– Strasznie się cieszymy, że państwo tu jesteście. Urząd jest do państwa dyspozycji – powiedział Mateusz Baj, wiceburmistrz Góry Kalwarii.

Po obiedzie uczestnicy spotkania wysłuchali koncertu dzieci ze Studia Piosenki w Ośrodku Kultury w Górze Kalwarii.