Przełamują lody

921

Już kilkadziesiąt osób w niedzielne poranki zanurza się w lodowatej wodzie na Górkach Szymona. Moda na morsowanie ciągle się rozwija.

Kiedyś morsowanie kojarzyło się tylko z morzem, do którego grupy śmiałków wchodziły zimą na krótką kąpiel. To dzięki nim zaczęło się więcej mówić o zaletach zimowych kąpieli i grono zainteresowanych rosło. W Piasecznie też zaczynało zaledwie kilka osób, a w tej chwili morsy spotykają się już systematycznie i to w kilku miejscach. Dzięki mediom społecznościowym spotykają się całymi grupami, zachęcają kolejne osoby do „przełamania lodów” – zarówno w przenośni, jak i niekiedy dosłownie. Przygodę z morsowaniem należy oczywiście zacząć od konsultacji z lekarzem, który wykluczy przede wszystkim choroby układu sercowo-naczyniowego. Jeśli nie będzie przeciwwskazań zdrowotnych, adepci mogą liczyć na instrukcje i wsparcie ze strony doświadczonych morsów. Miłośnicy jesienno-zimowych kąpieli wskazują na wiele plusów obcowania z lodowatą wodą. Przede wszystkim kąpiele mają wzmacniać odporność organizmu. Dodatkowo dobrze wpływają na skórę, poprawiają krążenie i pomagają przy różnego rodzaju drobnych urazach i stanach zapalnych oraz dodają pozytywnej energii. Ważne jest jednak systematyczne praktykowanie kąpieli, stąd przynależność do grupy pozwala łatwiej się zmobilizować.

W niedzielę 15 grudnia na Górkach Szymona spotkały się Morsy z Piassecziussets. Do wody weszło kilkadziesiąt osób. Dominowali mężczyźni, ale na odwagę zbiera się coraz więcej kobiet, pojawiają się również nastolatkowie. Na początku lutego planowana jest impreza charytatywna – Lodowata Niedziela dla Janka, chłopca chorującego na artrogrypozę.

Druga grupa, Morsy Piaseczno, spotyka się z kolei na stawach w Baniosze. Obie można znaleźć na Facebooku, gdzie dzielą się zdjęciami z kolejnych spotkań oraz zapraszają na kolejne, niekiedy nocne kąpiele.