Pobijmy rekord!

199

W najbliższą niedzielę w trzech gminach czeka nas druga tura wyborów. Podejmijmy wyzwanie i postarajmy się o rekordowo wysoką frekwencję.

Wszyscy przyznają, że największym sukcesem tegorocznych wyborów samorządowych jest wysoka frekwencja. Nie tylko rekordowa jak na wybory samorządowe, w których do urn idzie znacznie mniej obywateli niż w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich. Gorzej jest tylko  w wyborach do parlamentu europejskiego (24% w 2014 r.). Najwyższą w postkomunistycznej historii frekwencję odnotowały wybory prezydenckie z 1995 roku – 64,7% w pierwszej i 68,23% w drugiej turze. W niedzielę 21 października do urn poszło w powiecie 60,02% uprawnionych do głosowania, najwyższą frekwencję odnotowała Lesznowola – 63,90%. Były jednak w Polsce gminy, w których ze swojego prawa głosu skorzystało ponad 70% mieszkańców, np. w Wilanowie frekwencja wyniosła 75,61%. To imponujące wyniki, choć nadal trzeba zauważyć, że w skali kraju frekwencja na poziomie 54,24% oznacza, że ponad 45% społeczeństwa nie było zainteresowane oddaniem głosu. Dla tych wszystkich, którzy nie poszli głosować, bo obawiali się nadmiaru nazwisk na kartach do głosowania, mamy dobrą wiadomość – teraz będą tylko dwa. W niedzielę warto się zmobilizować i pójść do urny. Zachęcamy do tego zarówno tych, którzy głosowali na kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury, jak i tych, którzy w pierwszej turze wskazali kogoś innego. Frekwencja w drugiej turze wyborów zazwyczaj jest znacznie niższa niż w pierwszej. My stawiamy trzem gminom: Góra Kalwaria, Piaseczno i Prażmów, w których 4 listopada odbędzie się kolejne głosowanie, wyzwanie – pobijmy rekord frekwencji. W poprzednich wyborach relacje między pierwszą a drugą turą wyniosły odpowiednio: w gminie Piaseczno 47,22% i 30,80%, w Górze Kalwarii 50,90% i 38,39%, w gminie Prażmów była tylko I tura – 58,15%. Niech teraz do urn trafi więcej kart niż dwa tygodnie wcześniej. To ważny wybór, wszak osoba, która wygra będzie dowodziła armią urzędników realizujących zadania dotyczące dróg, inwestycji, transportu publicznego, zarządzania oświatą, zagospodarowywania przestrzeni wokół nas. To od nas zależy komu powierzymy tę władzę na 5 najbliższych lat.