Po co nam symbole?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W poniedziałek 19 lutego w Bibliotece Publicznej w Zalesiu Dolnym odbyła się pilotażowa wersja debaty pt. „Lokalne symbole Polski”. Jakie są nasze lokalne symbole?

 

Debatę zorganizował Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, który jest również organizatorem Kongresów Obywatelskich. Poprowadził ją Witold Radwański, wiceprzewodniczący Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego oraz prezes zarządu Krokus Private Equity Sp. z o.o. Udział wzięli mieszkańcy Piaseczna i Zalesia Dolnego, w tym wiceburmistrz Daniel Putkiewicz i Młodzieżowa Rada Gminy, a także pracownicy biblioteki.

Na początku dyskusji Radwański zwrócił uwagę na fakt, że bez problemu każdy z nas, nawet jeżeli nie był w tych krajach, wskaże symbole Francji i Wielkiej Brytanii, które zaczynają się od potraw, alkoholi, przez sławne postacie historyczne i współczesne, do motoryzacji i nowoczesnej technologii. Pokazał także wyniki sondy z 2008 r. nad polskimi symbolami. Oczywiście są nimi  Mikołaj Kopernik, Lech Wałęsa, Jan Paweł II, wódka, Pałac Kultury i Nauki oraz bitwa pod Grunwaldem. Jednak po zachęceniu respondentów do bardziej kreatywnego myślenia o symbolach, pojawiły się piękne dworki i pałace, bociany, wycinanki, kolorowe ludowe stroje, jabłka i maki. To miało zainspirować dyskutantów w Zalesiu do poszukania lokalnych symboli Piaseczna.

W dyskusji wyraźnie zaznaczono odrębność Zalesia Dolnego od Piaseczna, które zostało trochę sztucznie przyłączone do Piaseczna w 1952 r. i, poza podziałem administracyjnym, nigdy nie zostało wchłonięte przez miasto. Wskazywano m.in. na unikalny układ urbanistyczny i odrębną historię. Zwracano również uwagę na rzeczy wspólne i istotne dla obydwu miejscowości, jak np. kolejka wąskotorowa.

Niemniej odrębność tych miejsc została uwzględniona w wyborze lokalnych symboli i tak dla Zalesia „wybrano” Józefa Wilkonia (który z drugiej strony wyraźnie staje się symbolem samego Piaseczna), Adama Myjaka (rzeźbiarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych), Górki Szymona, Tadeusza „Zośkę” Zawadzkiego i jego dom, Krauzówkę i Festiwal Otwarte Ogrody. Z kolei dla Piaseczna m.in. baranka, fontannę na rynku, korki na Puławskiej, mleczarnię i kościół św. Anny. Wskazywano również na ratusz, park czy np. autobus 709.

Oczywiście wskazane symbole mają charakter nieformalny. Debata powinna być natomiast początkiem rozmów na temat naszych lokalnych symboli i tego jak ważne są dla lokalnej społeczności, wspólnej tożsamości i poczucia przynależności, zwłaszcza w gminie, w której bardzo duża część społeczeństwa nie ma w niej korzeni i pochodzi z całej Polski.

– Społeczeństwo, które nie ma własnych symboli, nie może zrozumieć siebie i nie może się rozwijać – mówił Witold Radwański.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama