Ośrodek Wisła nadal budzi niepokoje

0
1413

Mieszkańcom Zalesia Górnego i okolic nie podoba się bałagan panujący na terenie dawnego Ośrodka Wisła.

Umowa na dzierżawę Ośrodka Wisła w Zalesiu Górnym została podpisana w marcu 2017 r. Nowym dzierżawcą 47 hektarów terenu został wtedy Rafał Karwowski, przedsiębiorca z Zalesia Górnego, który zgodnie z umową ma gospodarować obiektem jeszcze przez 15 lat. Obiecywał, że zamieni to miejsce w edukacyjny park rozrywki, wyremontuje odkryty basen. Miały też pojawić się sauny fińskie, a w kolejnym etapie inwestycji – miejsca noclegowe. Ośrodek został wydzierżawiony za 250 tys. zł netto rocznie. W umowie istnieje zapis zobowiązujący dzierżawcę do wykonania na terenie ośrodka inwestycji za przynajmniej 2 mln zł w ciągu pierwszych 2 lat działalności. W tym okresie płacił czynsz obniżony o 40%.

Rzecz gustu

Obecnie cały obiekt nosi nazwę Planeta Zalesie. Natomiast oczko w głowie nowego właściciela, czyli miejsce, gdzie prezentowana jest kolekcja pojazdów wzorowanych na tych znanych z ekranu, postacie filmowe i rzeźby zwierząt z opon, nazwane jest dzielnicą filmową.

Miejsce to jest tłumnie odwiedzane zwłaszcza w sezonie wakacyjnym i w weekendy, w dużej mierze przez przyjezdnych turystów. Mimo to wielu mieszkańców Zalesia Górnego i okolic uważa, że prezentowane tam rzeczy są nieestetyczne, wręcz brzydkie i nie pasują do leśnej przestrzeni, w której są eksponowane.

– Mnie też nie wszystko się podoba. Dopóki jednak pan Karwowski wywiązuje się z warunków umowy, a tak jest, to może decydować, w jakiej estetyce będzie prowadził ten obiekt – przyznaje Zdzisław Lis, wicestarosta piaseczyński. ­– Rzeczywiście wykazał wydatki podane w umowie. Byłem jednak zaniepokojony faktem, że niewiele zrobił na terenie stawów, a na tym najbardziej nam zależało i takie były oczekiwania mieszkańców.

Kilka tygodni temu rozpoczęły się prace na terenie basenu i wokół niego. – Pan Karwowski zadeklarował, że zainwestuje w remont basenu i zobowiązał się, że do maja 2020 roku basen zostanie uruchomiony. Wyraziłem na to zgodę, tym bardziej, że w tym czasie okazało się, że samorządy mają kłopoty finansowe i Gmina Piaseczno, która rozważała zainwestowanie w remont basenu, już takiego entuzjazmu nie wykazywała – dodaje wicestarosta Lis.

Rafał Karwowski zamierza też rozbudowywać dzielnicę filmową. Poinformował, że kupuje kolejne przedmioty, pojazdy i rzeźby z opon. Planuje również zbudowanie tam wioski Świętego Mikołaja.

Nadpalony domek, śmieci, eternit i opony

Krótki spacer po terenie Planety Zalesie pozwala na stwierdzenie, że faktycznie jest tam bałagan, który sygnalizowali mieszkańcy. Leży tam dużo nieposprzątanych śmieci, potłuczone butelki, poprzewracane elementy małej architektury, rozrzucone w nieładzie deski czy betonowe płyty.

Najgorzej jest jednak w okolicy, gdzie stoją domki letniskowe. Od lat nie są używane zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. W tej chwili pełno w nich śmieci i składowanych banerów, plandek i opon. Jeden z domków nosi ślady pożaru. Na innych pozapadały się fragmenty dachów. Za największym z nich, dawną świetlicą, leżą śmieci i niezabezpieczone płyty eternitu.

– Ta sytuacja nie może dalej tak wyglądać – zaznacza Artur Pacia, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Chojnów. – Nie może tam być odpadów. Domki nie są zabezpieczone, praktycznie każdy może tam wejść. W takim stanie mogą być zagrożeniem dla zdrowia i życia przypadkowych osób. Stanowią też duże zagrożenie pożarowe.

To właśnie od Nadleśnictwa Chojnów Powiat dzierżawi leśną część (30 hektarów) dawnego Ośrodka Wisła, którą poddzierżawia Rafałowi Karwowskiemu.

– Pan Karwowski, jako dzierżawca, jest odpowiedzialny za porządek na tym terenie. Ma w obowiązku utrzymywać ten teren w należytym stanie. Domki powinny zostać wyburzone, a teren posprzątany – mówi wicestarosta Lis.