Niespokojne nogi

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wicia, Fons i Lodzia, muzycy ze znanego w całej Polsce piaseczyńskiego Kabanosa, stworzyli nowy zespół. Co dalej z Kabanosem, czym jest ERELES i co to w ogóle znaczy? Z Arkadiuszem „Lodzią” Grochowskim rozmawia Joanna Grela.


JG: Czego mamy się spodziewać po waszym nowym zespole?
ALG: ERELES to zupełnie nowy projekt. Jestem wokalistą i gitarzystą, Damian „Fons” Biernacki gra na basie, a Marcin „Wicia” Dudzicki jest perkusistą. W Kabanosie gramy razem od wielu lat. Zenek (wokalista) założył go w 1997 r. i obecnie zespół świętuje swoje 20-lecie. Ja gram w Kabanosie od 2004 r., czyli 14 lat! Od dłuższego już czasu krążył taki pomysł, żeby spróbować założyć nowy projekt, w którym moglibyśmy rozwijać się artystycznie i zrobić coś w innym stylu. Kabanos jest zespołem o bardzo luźnej formie i dużym dystansie. Twórczość jest poważna i zarazem niepoważna, czasem absurdalna. ERELES jest jakby na drugim biegunie. Gramy rocka, lecz w innej formie i przekazie. Próżno szukać w ERELES humoru absurdalnego, czy żartobliwego grania. Teksty traktują o życiu, muzycznie gramy lżej niż Kabanos. To melodyjny rock z łagodnym śpiewem.
JG: Ale Kabanos się nie skończył?
ALG: Nie, absolutnie! Kabanos ma się dobrze i jak wspomniałem, świętuje 20-lecie istnienia. Z tej okazji zorganizowaliśmy w zeszłym roku jesienną trasę koncertową, obejmującą ponad 30 miast w całym kraju. Teraz będziemy kontynuować jubileuszowe koncerty trasą wiosenną, która startuje 16 lutego. 4 marca gramy koncert w Piasecznie w Domu Kultury, na który już teraz serdecznie zapraszamy. Mało tego, z okazji 20-lecia wydajemy w przyszłym miesiącu nową płytę, pt. „Odgrzewane Kotlety”. Wbrew tytułowi, będzie to premierowy materiał. Nagraliśmy niewykorzystane piosenki i pomysły, które wiele lat przeleżały w kabanosowej szufladzie. Zaprosiliśmy również do nagrań dawnych członków Kabanosa. Nowe utwory będziemy prezentować na wiosennych koncertach.
JG: Kiedy możemy się spodziewać premiery ERELES?
ALG: Naszą debiutancką płytę CD szykujemy na koniec lutego. Materiał jest już nagrany, zmiksowany i zmasterowany. Przed nami poligrafia i tłoczenie płyty. To będzie prawdziwy long play, nagraliśmy 15 utworów, więc jak na dzisiejsze standardy, mamy dużo materiału. Myślimy nad dystrybucją płyt do Empików. Oczywiście trafimy do internetowych kanałów muzyki jak Spotify, Tidal, itp. Póki co, dwa utwory „Wypowiedzenie” i „Raczej Na Dobre” są już udostępnione na naszym kanale YouTube. Zapraszam do posłuchania. Za tydzień lub dwa, umieścimy tam kolejny utwór „W Tę Noc” z nagranym teledyskiem.
JG: Co to jest ereles?
ALG: To fonetyczny zapis skrótu RLS od Restless Legs Syndrome, czyli Zespół Niespokojnych Nóg. W tym się kryje nasze pragnienie. Nikomu nie życzę oczywiście tego schorzenia, ale byłoby fajnie, gdyby nasza muzyka sprawiała, że nogi przestają być spokojne. ERELES to nowa energia, mamy nadzieję, że nasi fani będą się dobrze bawić i skakać na naszych koncertach.
JG: No właśnie, macie nowy zespół, za miesiąc Wasz debiut płytowy, kiedy zatem pierwsze koncerty?
ALG: Nasze pierwsze, dziewicze koncerty, zagramy jako support przed Kabanosem na wiosennej trasie. Szykujemy 10 występów, m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie czy Warszawie. Daty niebawem ogłosimy na naszym oficjalnym facebooku ERELES. Zapraszamy do polubienia i śledzenia tej strony. Do zobaczenia na naszych koncertach!

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama