Kto to posprząta?

0

Kilka tygodni po zgłoszeniu przez nas problemu sąsiadującego z cmentarzem komunalnym przy ul. Julianowskiej śmietniska, sytuacja nie uległa znaczącej poprawie.

Pod koniec listopada o dramatycznie zaśmieconej działce obok cmentarza poinformowaliśmy zarówno burmistrza Daniela Putkiewicza, jak i straż miejską. Ta ostatnia miała przede wszystkim sprawdzić, czy w skleconym z zebranych materiałów „domu” nie przebywają bezdomni, którzy mogliby potrzebować pomocy. Burmistrz z kolei obiecał zająć się uprzątnięciem terenu ze śmieci. Jak pisaliśmy w artykule „Cmentarz z widokiem na śmietnisko” (PP 268, 4.12.2019 r.), zaśmiecony obszar jest podzielony na trzy działki mające różnych właścicieli. Do gminy należy wąski pas pomiędzy dwiema prywatnymi nieruchomościami.

Od interwencji minęło kilka tygodni, postanowiliśmy sprawdzić czy rzeczywiście teren został uprzątnięty. Niestety nic na to nie wskazuje. Znakomita większość śmieci nadal leży w dawnym miejscu, pojawiły się też nowe.

– Niemożliwe, prosiłem Wydział Utrzymania Terenów Publicznych o zajęcie się tym problemem – zareagował zaskoczony tą informacją burmistrz Putkiewicz. Sprawę wyjaśnia naczelnik wydziału UTP Grzegorz Chrabałowski.

– Posprzątaliśmy działkę należącą do gminy – informuje. – Sprawę prywatnych nieruchomości przekazaliśmy do straży miejskiej.

Położona najbliżej ogrodzenia cmentarza działka, na której leży najwięcej śmieci i znajduje się konstrukcja stworzona przez bezdomnych, ma prywatnego właściciela i to on powinien zająć się uprzątnięciem terenu. Czy i jakie działania w tej sprawie podjęła SM, nie udało nam się ustalić.

Granice działek nie są w żaden sposób oznaczone, a dla śmiecących osób kwestia ich własności też nie ma znaczenia.