Krztusiec atakuje

Wzrost zachorowań na krztusiec (koklusz) wyniósł aż 70% w badaniach rok do roku dla całej Polski. Na koniec grudnia w Piasecznie zdiagnozowanych było już kilkanaście przypadków.

Na razie dostępne są tylko statystyki Państwowego Zakładu Higieny za 2016 r. A ten był, jeśli chodzi o zachorowalność na krztusiec, rekordowy.

– W 2016 roku na krztusiec zachorowało w Polsce 6,8 tys. osób, o prawie trzy czwarte więcej niż w 2015 r. – a tamten już należał do najgorszych od lat – informuje w raporcie PZH. To nie tylko problem Polski, wzrostową tendencję odnotowuje się na całym świecie. Chorują dzieci nieszczepione, nie w pełni zaszczepione, oraz młodzież i dorośli. Według danych Europejskiego Centrum Kontroli Chorób Zakaźnych (ECDC), w 2015 r. w Europie odnotowano łącznie 40 195 zachorowań na krztusiec. Największą liczbę zarejestrowanych przypadków odnotowano w Niemczech (9000 zachorowań), Holandii (6 178), Hiszpanii (6863) i Wielkiej Brytanii (5482).

– Podobną tendencję obserwujemy na terenie gminy Piaseczno. Od kilku miesięcy odnotowujemy zwiększony odsetek dodatnich wyników badań serologicznych przeciwko krztuścowi w naszej przychodni u osób dorosłych – mówi Justyna Marynowska z Samodzielnego Zespołu Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie przy ul. Fabrycznej 1.

Czym tę tendencję tłumaczą specjaliści? Oczywiście na liście przyczyn jest wzrastająca liczba osób, które unikają szczepień. Istotne jest też wygasanie odporności kilka lat po podaniu ostatniej dawki szczepionki, co ma miejsce tuż po 18 urodzinach, oraz ewolucja pałeczek krztuśca sprzyjająca obniżeniu skuteczności odpowiedzi poszczepiennej.

 

Groźny kaszel

Krztusiec to ostra bakteryjna choroba zakaźna, wywołana przez pałeczkę krztuśca. W początkowym okresie objawy przypominają przeziębienie, po którym jednak pozostaje długo utrzymujący się (nawet do kilka tygodni) suchy, napadowy kaszel. U niemowląt mogą się też pojawić duszności i dla nich choroba jest potencjalnie najbardziej niebezpieczna. Pałeczki krztuśca uszkadzają błony śluzowe krtani, tchawicy i oskrzeli, aż do zmian martwiczych włącznie. A wydzielane przez bakterie toksyny mogą prowadzić również do uszkodzeń układu nerwowego. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową. Zakaźność jest wysoka, a ryzyko zachorowania zależy od bliskości i częstości kontaktu z chorym. Problem polega na tym, że objawy w początkowym okresie nie są na tyle charakterystyczne, by rozpoznać chorobę, zanim zakażeniu ulegną najbliżsi. Co więcej, najpopularniejsze testy również wykrywają ją dopiero w 3-5 tygodni od zakażenia. W Piaseczyńskim SZZLO przy ul. Fabrycznej są już dostępne sprowadzane z Niemiec testy ELISA, których czułość pozwala na wykrycie pałeczek krztuśca już w 1-2 tygodniu od zakażenia.

– Krztusiec, jak każda choroba roznoszona drogą kropelkową, jest bardzo niebezpieczna. Dyrektor  przychodni Marta Dorociak-Burza wyraziła zgodę na wykonywanie badań w naszym laboratorium, co bardzo skraca czas reakcji terapeutycznej – podkreśla Marynowska. NFZ niestety nie refunduje testów. Koszt ich wykonania to 55 zł. Leczenie, już w ramach NFZ, polega na podawaniu odpowiednich antybiotyków.

I niemowlęta, i dorośli

Najczęściej chorują dzieci w wieku do 4 lat. Zachorowania mogą wystąpić już w pierwszych tygodniach po urodzeniu, gdyż noworodek nie otrzymuje biernej odporności przeciwkrztuścowej od matki. Przebycie krztuśca pozostawia długotrwałą odporność, lecz powtórne zachorowanie jest możliwe.

Szczepienia przeciw krztuścowi (dawniej zwanemu kokluszem) wprowadzono w Polsce w 1960 r. Wcześniej był on częstą przyczyną zgonów wśród niemowląt. Choroba praktycznie zniknęła z danych statystycznych aż do połowy lat 90, kiedy chorować zaczęli dorośli i młodzież. Związane jest to ze zmniejszeniem częstotliwości podawania dawki przypominającej szczepionki, a także jej rodzajem (szczepionka tzw. całokomórkowa  DTP  uodparnia na 10-12 lat, a bezkomórkowa DTaP tylko na 5-8 lat). W przypadku osób dorosłych zalecane jest obecnie podawanie dawki przypominającej co 10 lat. Krztusiec jest w składzie tzw. szczepionki skojarzonej, uodparniającej na kilka chorób (minimum to błonica, tężec i krztusiec). Koszt jednej dawki szczepionki zależy od jej składu oraz przychodni i wynosi od 100 do 250 złotych.