Dziwne gminy

107

Mieszkańcy to doskonali sitarze.

Sita wyplatają na modłę tkanin płóciennych bądź to z włosia końskiego, bądź też układają je zręcznie ze zdartego i wymoczonego łyka z kory lipowej; poszukiwane przez młynarzy dla przesiewu otrąb. Sitarze ci przedostają się bardzo uciążliwymi drogami na Węgry, aż do Mężów i Triballów (zamieszkiwali północne obszary półwyspu Bałkańskiego) i sprzedawszy towary, wzbogaceni w złoto powracają do ojczyzny, przynosząc wiele wiadomości o tych ludach, uzyskanych dzięki wywiadywaniu się i obserwacji.

Jaskrawym przykładem wykorzystywania urzędu publicznego jako łatwego i szybkiego sposobu dorobienia się był Marcin Falęcki (Falencki). Wierne zasługi wobec króla Zygmunta Augusta pozwoliły mu zostać starostą w Goszczynie. Dekret królowej Anny Jagiellonki wylicza wszystkie bezprawia, podkreślając, że tutejsi mieszczanie byli traktowani „gorzej niż w niewoli tureckiej”. Falęcki zabierał piwowarom kotły i kadzie, aby nie mogli warzyć piwa. Zamykał im stodoły ze zbożem, przymuszając do kupna swojego po dwukrotnie wyższej cenie. Przeciwnych nadużyciom więził i kazał do nich strzelać. Tych, którzy nie stosowali się do nakazu i „wykradali” zboże ze swoich stodół, przykuwano „za szyję tuż przy ziemi jak psa”.

Przyznacie Państwo, że oba te opisy wyglądają, tak jakby dotyczyły naszych czasów, bo z jednej strony pochwała ówczesnej „myśli technicznej”, a z drugiej opis samowładca, niczym nie różniący się od poczynań niektórych obecnych włodarzy. Zapraszam zatem do zapoznania się z tą dziwną gminą, mając nadzieję, że obecnie jest w niej nieporównywalnie lepiej. Wyruszamy z Piaseczna drogą 722 do Grójca, gdzie wjeżdżamy na S7, po ok. 16 km na węźle Broniszew skręcamy w prawo w drogę lokalną, by po 5 km dotrzeć do Goszczyna. To dawne miasto, obecnie wieś, leży na Wysoczyźnie Rawskiej wzdłuż płytkiej dolinki niewielkiego dopływu Pilicy. Wg tradycji, początki sięgają XII w., w 1425 r. miasto otrzymało z rąk księcia mazowieckiego Janusza I Starszego przywileje pozwalające m.in. mieć łaźnię, postrzygalnię i nie płacić ceł na terenie całego Mazowsza. I tak każdy z książąt i królów potwierdzał przywileje, dodawał nowe, co powodowało jego rozwój, aż do potopu szwedzkiego. Miasto dźwignęło się z tego upadku dopiero w początkach XX w. Min. odbudowano i przebudowano kościół z 1887 r., zbudowany w stylu neoromańskim, który okazał się fuszerką budowlaną wzniesioną przez miejscowych i już po 15 latach uległ zawaleniu. Nowy kościół powstał według projektu S. Szyllera i zbudowany został na zachowanych fundamentach dawnego. Ma charakter eklektyczny, dominują odwołania do tzw. maniery Stanisława Augusta, łączenia elementów stylu późnobarokowego z klasycyzmem. W dolnych partiach kościoła zachowały się fragmenty poprzedniej budowli. I jeszcze jedna ciekawostka. W czasie II wojny ponad dwukrotnie wzrosła liczba mieszkańców Goszczyna. Stało się to za sprawą Polaków wysiedlonych z ziem zajętych przez Niemców, którzy osiadali w Generalnym Gubernatorstwie. W ten sposób z ok. 1 500 mieszkańców w 1939 r. w czasie wojny Goszczyn liczył szacunkowo ok. 3 500 osób. Obecnie główną gałęzią rolnictwa w gminie jest sadownictwo. Przeważają jabłonie, wiśnie, czereśnie, mogące swobodnie konkurować z sadami w Holandii czy Niemczech. I ostatnia ciekawostka. Jabłka tu wychodowane posiadają rejestrację unijną jako produkt Chronionego Oznaczenia Geograficznego. Charakteryzują się rumieńcem większym od przeciętnego średnio o 5 %, co świadczy o wyższej zawartości barwników, głównie antocyjanów i karetonoidów w tkankach pod skórą. A jednak, w obecnej gminie przeważają pozytywne wartości.

Jedyna taka osada

Wyjeżdżamy z tej dziwnej, ale pozytywnej gminy z powrotem do drogi S7 i kontynuujemy podróż na południe. Po ok. 7 km dojeżdżamy do kolejnej ciekawej gminy – Promny. Jest to najstarsza wieś położona w tej części Mazowsza, na skraju Doliny Pilicy. Od 1239 r. była przez wiele lat jedyną osadą w okolicy. Od czasów jagiellońskich, aż po koniec XIX w., wycinano puszczę i powstawały kolejne wioski. Zyskiwała na tym Promna, rosnąc w znaczenie jako siedziba władz lokalnych. Z tego okresu pochodzą dwa znaczące zabytki: klasycystyczny piętrowy pałac z roku 1817 wg projektu arch. H. Szpilowskiego, możliwe że z wykorzystaniem wcześniejszego dworu należącego w końcu XVIII do Kozietulskich. Drugim jest kościół neogotycki zbudowany w XIX w. Sama parafia św. Marii Magdaleny została erygowana w XIII w., natomiast pierwszy kościół wspomniany jest po raz pierwszy w 1416 r. Po licznych zniszczeniach i pożarach w latach 1866-1870 ze składek kolatorów i parafian powstał nowy, wg projektu arch. A. Loeveg’o. Kościół, tak jak poprzedni, jest jednonawowy, w stylu neogotyckim o wystroju barokowym. Posiada trzy ołtarze: ołtarz główny z końca XIX w., a w nim obraz Matki Bożej oraz barokowe rzeźby św. Pawła i św. Pawła z XVIII w. Barokowe są również XVIII-wieczne ołtarze boczne: św. Marii Magdaleny i św. Antoniego. W ich szczycie dwa niewielkie obrazy z dawnego kościoła. Ambona wykonana z drewna polichromowanego z XIX w. w stylu neogotyckim. Z tego okresu jest również chrzcielnica.

Nie ma praw miejskich, ale jest powiatem

Opuszczamy gościnną wieś drogą 731, przekraczamy S7, aby po 3 km dojechać do kolejnej bardzo dziwnej gminy, do Białobrzegów. Dawna wieś, obecnie miasto położone jest na pograniczu Doliny Białobrzeskiej i Równiny Radomskiej, nad rzeka Pilicą. W 1540 r. król Zygmunt I Stary nadał prawa miejskie miejscowości Brzegi. W ciągu pierwszych trzystu lat istnienia Białobrzegi były małym miasteczkiem, którego ludność zajmowała się głównie handlem oraz rolnictwem. W okresie powstania styczniowego w mieście i okolicy działało kilka oddziałów powstańczych, w tym m.in. płk. płk. D. Czachowskiego, Wł. Kononowicza, w wyniku czego 1 stycznia 1870 r. Białobrzegi zostały osadą. Od początku XIX w. rozpoczął się wzrost liczby ludności miejscowości. Związane to było ściśle z budową i funkcjonowaniem traktu krakowskiego, zaprojektowanego przez inż. T. Urbańskiego i przebiegającego m.in. przez Białobrzegi. Po II wojnie światowej następuje powolny rozwój wsi, która od 1956 r. staje się siedzibą powiatu. Dopiero w 1958 r. ta wiejska stolica powiatu odzyskuje prawa miejskie i staje się miastem powiatowym. Obecne Białobrzegi to centrum turystyczno-rekreacyjne, dzięki swojemu atrakcyjnemu położeniu, piaszczystym plażom i pobliskim lasom pełnym wszelakiego dobra. Nieliczne zabytki jakie są w mieście to kościół parafialny z lat 1932-1957 według projektu S. Szyllera z XVIII wiecznymi bocznymi ołtarzami, barokową chrzcielnicą, obrazem Matki Boskiej z XVI w. Obok kościoła zabytkowa brama z przełomu XVIII/XIX w., a przed wejściem piaskowcowa rzeźba Matki Boskiej z XIX w. Ciekawym zabytkiem, ale tym razem inżynierskim, jest charakterystyczny, pochodzący z okresu międzywojennego most żelbetonowy (jedna z największych budowli tego okresu w Polsce) na rzece Pilicy.

Najmniejsze miasto w Polsce

Po krótkim odpoczynku nad rzeką, wyjeżdżamy na drogę nr 48, kierując się na zachód, aby po 13 km dotrzeć do kolejnego cudaka dziwnych gmin, do Wyśmierzyc. Położone w Dolinie Białobrzeskiej, na prawym brzegu Pilicy, są najmniejszym pod względem ludności miastem Polski. Wg ostatniego spisu liczba mieszkańców jest ponad dziesięciokrotnie mniejsza od ilości mieszkańców największej wsi w Polsce jaką są Kozy. Wyśmierzyce otrzymały prawa miejskie 12 grudnia 1338 r., a w 1378 r. została erygowana parafia wyśmierzycka. W 1657 wojska siedmiogrodzkie księcia Jerzego II Rakoczego zniszczyły je doszczętnie. Dopiero druga polowa XVIII w. to okres koniunktury gospodarczej. Odbywają się cotygodniowe targi, 4 jarmarki roczne i dwa razy w roku 2-tygodniowe jarmarki specjalne. W 1869 r. w wyniku udziału mieszkańców w Powstaniu Styczniowym, Wyśmierzyce tracą prawa miejskie, które odzyskują dopiero w 1922 r. W grudniu 1889 r. w Wyśmierzycach urodził się błogosławiony ks. prof. dr hab. Franciszek Rosłaniec (obecny patron miasta). Obecnie miasto jest lokalnym centrum rolniczo-usługowym. Do nielicznych, zachowanych zabytków należą: układ urbanistyczny z kwadratowym rynkiem i charakterystyczną, małomiasteczkową, drewnianą zabudową z XIX i XX w. oraz kościół parafialny z drugiej połowy XIX w. Jego budowa została ukończona w 1856. Okazało się jednak, że świątynia jest za mała, w związku z czym w latach 1868-1879 została rozbudowana, po czym w roku 1920 po raz kolejny powiększona poprzez dobudowanie frontonu. W takim stanie kościół znajduje się do dzisiaj. Wyposażenie świątyni pochodzi głównie z epoki baroku. Są to m.in obrazy Trójcy Świętej i Pokłonu Trzech Króli pochodzące z XVII wieku oraz sprzęt i szaty liturgiczne z XVII-XVIII w. Największą atrakcją gminy jest przyroda i czyste środowisko. Można odbywać spacery po lasach dawnej Puszczy Pilickiej lub nad brzegiem Pilicy. Można łowić ryby, prowadzić obserwacje ornitologiczne lub wypoczywać. Samo miasto jak i okoliczne miejscowości i tereny to istny raj do uprawiania wypoczynku i turystyki. Doszło do sytuacji, że ponad połowa całej, okolicznej zabudowy to budynki zamieszkałe w okresie letnim przez mieszkańców większych miast. Warto wspomnieć o szlakach turystycznych przebiegających przez obszary gminy Wyśmierzyce. Będąc w tych okolicach, wyjedźmy z Wyśmierzyc drogą lokalną na wschód, kierując się do Jasionnej (ok. 12 km). Jest to mała wieś położona w Dolinie Białobrzeskiej. Warto wpaść ze względu na zabytkowy kościół pw. Zwiastowania NMP. Parafia powstała ok. 1400 r. Pierwotny drewniany kościół znajdował się prawdopodobnie we wsi Korzeń, a ze względu na częste wylewy Pilicy przeniesiono go do Jasionnej. Obecny kościół pochodzi z drugiej połowy XVII w. W XX w. dobudowano kruchtę oraz wieżyczkę na sygnaturkę. Kościół gruntownie odrestaurowano w latach 1986-1989 wg projektu arch. J. Jamroza i L. Obtułowicza. Jest budowlą drewnianą, orientowaną, z dachem pokrytym blachą miedzianą, rozdzielony na trzy części parami słupów. Ołtarz główny z XVIII w. z figurami św. św. Symeona i Józefa oraz obrazem Matki Bożej Jasiońskiej. Barokowy ołtarz boczny z XVIII w. z obrazem „Przemienienie Pańskie” i XVIII w. ambona.

I tak kończymy naszą wyprawę szlakiem dziwnych, ale prawdziwych gmin i wracamy do Piaseczna drogą 48 do S7 i dalej wedle własnego uznania. Taka to była dzisiaj dziwna wyprawa.

Fot. Białobrzegi, kościół pw. św. Trójcy – autor: Rafał Terkner