Dronem walczą ze smogiem

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Straż miejska w Grodzisku Mazowieckim została wyposażona w drona, który sprawdzi czystość spalin kominowych.

 

Na początku tego roku dron z minilaboratorium pojawił się w Katowicach, które wspólnie z Gliwicami, Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla oraz firmą Flytronic rozpoczęły jego testy.

Katowice to duże miasto, a o jego zanieczyszczeniu uczą się dzieci w szkołach – w końcu to miasto węgla. W dodatku coraz nowocześniejsze, nie dziwi więc, że to urzędnicy z Katowic zaczęli testować takie rozwiązanie.

Jak podaje portal Businessinsider.com.pl, dron pozwala na prowadzenie zdalnego pomiaru zanieczyszczeń pod kątem spalania odpadów i niedozwolonych substancji, np. plastikowych butelek. Czujniki, w które jest wyposażony, pozwalają na analizę zawartości: etanolu amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz PM10, PM2,5, PM1 z wykorzystaniem laserowego licznika rozsianych cząstek stałych.

Businessinsider przytacza także wypowiedź Dawida Bieleckiego z Flytronic.

– Docelowo dron będzie skanował znaczne obszary miasta, informując operatora o prawdopodobnym wykorzystaniu niedozwolonego paliwa. Następnie dyspozytor będzie podejmował decyzję o wysłaniu funkcjonariuszy pod wskazany adres w celu potwierdzenia podejrzenia i wystawienia mandatu. Mimo że procedura wydaje się dość prosta, nastręcza kilku problemów technicznych, proceduralnych i prawnych, które musimy rozwiązać. Wnioski z pierwszych prób są jednak bardzo optymistyczne, a metodykę będziemy dalej weryfikować – mówi Dawid Bielecki z firmy Flytronic.

Inne duże miasta również zastanawiają się nad takim rozwiązaniem. 21 lutego testy drona dla straży miejskiej ogłosił również Grodzisk Mazowiecki, gmina dość podobna do naszej.

– Dron będzie miał za zadanie sprawdzić, komu z mieszkańców zdarza się spalić w piecu grzewczym substancje powodujące smogowy opad. Ten latający sprzęt jest wyposażony w minilaboratorium chemiczne, które jest w stanie wykryć obecność najbardziej szkodliwych czynników – informuje Urząd Miasta w Grodzisku.

Czy takie rozwiązanie zastosują inne podwarszawskie gminy? Na pewno powinny.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama