Droga ledwo przejezdna

Ulicą Plonową da się przejechać, ale jest to ryzykowne. Z powodu roztopów i deszczy gmina tymczasowo ograniczyła na niej ruch. Na więcej mieszkańcy na razie nie mogą liczyć.
W Nowej Woli przez pole biegła droga dojazdowa dla rolników. Deweloper odkupił część pola i postawił osiedle. Droga dojazdowa do pól nosi nazwę Plonowa i wygląda jak… droga dojazdowa do pól. Jest wąska, z jednej strony pole, z drugiej nowe osiedle. I wciąż powstające nowe bloki. W związku z tym po ulicy jeździ także ciężki sprzęt do budów, które potrwają jeszcze kilka lat. Niedługo wyjadą także rolnicy swoimi traktorami, bo to ich dojazd do pól.
Droga jest wąska. Dla biegaczy, pieszych, rowerzystów, dzieci, rodziców z wózkami i dla samochodów z osiedla to jedyna droga na zewnątrz. Muszą się mijać z samochodami, ale również z ciężkim sprzętem.
Co na to gmina?
Gmina Lesznowola wydała w zeszłym tygodniu komunikat o tym, że ogranicza się tymczasowo ruch na tej ulicy (mniej więcej od ul. Maciejki do ul. Raszyńskiej). Mieszkańcy jednak nie mają innej alternatywy dojechania do swojego osiedla, natomiast wycofano kursujący po tej ulicy autobus szkolny (przystanek dla dzieci znajduje się teraz na ul. Żonkili).
W 2011 roku gmina podpisała umowę z firmą FAL BRUK B.B.Z. FALENTA SJ, na wykonanie remontu ul. Plonowej na prawie kilometrowym odcinku od ul. Krasickiego do ulicy Maciejki. Po tym jak firma Fal Bruk została wprowadzona na plac budowy, część właścicieli posesji zlokalizowanych wzdłuż ul. Plonowej zablokowała roboty, ponieważ uznała, że grunty należą do nich. Gmina skierowała 10 pozwów do sądu przeciwko nim, ponieważ mediacje nie przyniosły rezultatu.
Gmina wygrywa rozprawy
Lesznowola wygrała już większość spraw, a wyroki są prawomocne. Jedna z nierozstrzygniętych spraw dotyczy zasiedzenia, rozprawa odbędzie się w maju br.
Gmina deklaruje, że kiedy zakończą się sprawy z osobami, które mają roszczenia w sprawie gruntów na ulicy Plonowej, ulica zostanie dokończona (do tej pory wyasfaltowano początek Plonowej od ulicy Krasickiego) na odcinku do ulicy Maciejki. Natomiast w grudniu 2016 r. gmina podpisała umowę z wykonawcą na wybudowanie odcinka od ulicy Maciejki do Raszyńskiej.
Na przebudowę drogi mieszkańcy muszą poczekać więc do końca rozpraw. Ile to potrwa, nikt nie może tego stwierdzić. Czy do tej pory nie da się ograniczyć chociaż ruchu ciężkiego sprzętu?
– W zeszłym roku pojawiło się ograniczenie tonażu, ale zniknęło. Ciężki sprzęt jeździ, choć deweloper mógłby wybudować na swoim terenie drogę techniczną – mówi nam mieszkanka osiedla przy Plonowej. – Czy nikt nie może go do tego zmusić? – pyta.