Ratujmy galaktykę!

125

Złodziej, księżniczka, szop i drzewo kontra reszta wszechświata.

Peter Quill to awanturnik i złodziej. Podróżuje po najciemniejszych zakątkach galaktyki, w poszukiwaniu artefaktów, za które inni są skłonni sporo zapłacić. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie – ma wykraść tajemniczą kulę, obiekt pożądania Ronana, który pragnie zapanować nad całą galaktyką. Aby stawić czoła Ronanowi, Peter nawiązuje nietuzinkowy sojusz z Gamorą, przybraną córką złego władcy, a także z dwójką nietypowych najemników – szopem Rocketem oraz z Grootem, który – tak się składa – jest chodzącym i gadającym drzewem…
„Strażnicy galaktyki” ze stajni Marvela jakiś czas temu narobili zamieszania w kinach, teraz możemy podziwiać nowe dzieło tytanów komiksu na małym ekranie – film właśnie wyszedł na DVD. W porównaniu z dotychczasowym dorobkiem Marvela, „Strażnicy…” nie wypadają może najlepiej, ale to wciąż kawałek niezłej rozrywki – efekty wylewają się z ekranu, ale daleko im do efekciarstwa. Dodatkowy smaczek stanowią jak zwykle zgrabne dialogi i niewymuszony humor sytuacyjny. Szkoda jedynie, że obsada nie jest najlepsza – główne role grają rozpędzający się dopiero Chris Pratt i Zoe Saldana, oboje prezentują dość słaby warsztat. Kilka większych nazwisk (John C. Reilly czy Glenn Close) widać w epizodycznych rólkach. Ale nie bądźmy zbyt surowi – to nie jest ten gatunek filmu, który ogląda się dla podziwiania metody Stanisławskiego.

Krótko: śmieszna rozrywka, choć z pewnością nie dla każdego.