Architekci Piaseczna

0
Kultura kształtowania krajobrazu miejskiego jest wprost proporcjonalna do wiedzy, poczucia estetyki, stanu majątkowego społeczności, która żyje na danym terenie i oczywiście od tradycji, a...

Tragiczna śmierć kompozytora, polskiego króla musztardy

0
Dzień 11 listopada 1937 roku miał być dniem uroczystym. Msza święta w intencji ojczyzny w kościele św. Anny, z udziałem burmistrza, tradycyjna defilada ulicą...

Obory wracają do Potulickich

0
Okno Mirona Miliony anegdot, opowieści. Historia literatury polskiej i polskiego filmu od 1948 roku. Pierwsza anegdota przy otwarciu Domu Pracy Twórczej, ta z przemówienia Jarosława...

Śmierć w czasach pokoju

0
Ulicami Piaseczna co jakiś czas szedł ksiądz z kościoła św. Anny poprzedzany przez ministranta w białej komży. Ministrant dzwonił z powagą dzwonkiem, torując drogę...

Bronisław, czyli o tym, ile potrzeba żołędzi na utuczenie jednego wieprza,...

0
Podmuch mroźnego powietrza uśmiercił pewnej nocy moje dalie w ogrodzie, złość mnie ogarnęła, bo na cztery posadzone bulwy roślina wydały tylko jeden kwiat. Na...

Rabini i szamesy, czyli rzecz o Górze Kalwarii, cz. 2

0
Rok wcześniej w Mszczonowie odbyły się zaręczyny młodej pary. Spisano stosowne dokumenty dotyczące majątku obojga. Czerwiec 1925 roku. Wracamy na ulicę Pijarską 118...

Rabini i szamesy, czyli rzecz o Górze Kalwarii

0
Wrzesień 2015 roku, spaceruję po Górze Kalwarii i chłonę jej jesienny urok. Chmury dziś wymarzone dla fotografa, kręcimy się po mieście, robiąc zdjęcia i...

Jak zniknęła rodzina Grabau?

0
W latach siedemdziesiątych XX wieku z przystanku PKS na piaseczyńskim rynku można było udać się w podróż niebieskim autobusem w stronę Konstancina. Pierwszy przystanek...

Górki Szymona, czyli o duchu sportu i nie tylko

0
W latach 1945/46 na Górkach Szymona były okopy ze stanowiskami strzelniczymi do karabinów maszynowych. Andrzej Frydryszak (matura 1946) tak wspomina: „Ktoś odkopał szkielet człowieka...

Tajemnice Górek Szymona, czyli o tym kim był Szymon

0
Na niewielkim zboczu, na wygrzanym promieniami słonecznymi żółtym piasku, rozłożyłyśmy z dużym wstrętem czasopismo „Pionier” umyślnie na stronie bajki Принцесса на горошине i usiadłyśmy....

REKLAMA

REKLAMA