Tu zaszła zmiana – sanna na Górce Reszczyka

0
978

Dziś w cyku „Tu zaszła zmiana” opowieść o miejscu i obyczajach, które dawno zostały zapomniane. Nie tylko dlatego, że śnieg to rzadkość.

No bo kto pamięta Górkę Reszczyka i które dziecko w wieku 8 – 12 lat może zniknąć z domu na pół dnia i rodzice zupełnie nie są zainteresowani gdzie pociecha przebywa. Świat był bezpieczny, rodzice ufali swoim dzieciom, dzieci szybko dojrzewały, były bardzo samodzielne.

Dziś w cyku "Tu zaszła zmiana" opowieść o miejscu i obyczajach, które dawno zostały zapomniane. Nie tylko dlatego, że śnieg to rzadkość.
Górka Reszczyka, tory kolejowe Piaseczno – Warka, w tle wiadukt kolejowy i ul. Sienkiewicza w Piasecznie. Zbiory: PKPH

Spadło trochę śniegu i od razu pomyślałam o miejscach, w których można było przed wielu, wielu laty szusować na sankach, tornistrach lub teczkach. Najbardziej oblegane przez wielbicieli sportów zimowych były oczywiście Górki Szymona, ale była też górka, na której gromadzili się mali mieszkańcy Zalesia Dolnego i Piaseczna. To była górka zwana Górką Reszczyka- latem pyszne lody u Darskich w wilii na szczycie górki, zimą wzgórze doskonałe do saneczkowania. Niewielkie wzniesienie zostało w latach 30. XX w. częściowo zaanektowane na tor i trakcję kolejową Warszawa – Warka. Wykopano wówczas głęboki wąwóz. Dziś teren mało przypomina górkę, osiadł i został jakby zniwelowany przez czas i prace tam wykonywane przy remoncie trakcji kolejowej. I na pewno wywoła zdziwienie współczesnego obserwatora, że służył kiedyś miejscowym dzieciakom do saneczkowania, a w latach 50., 60., itd. wydawał mi się wysoką górą.

Czytaj także: Tu zaszła zmiana – Panorama, Mukine i Rossmann

Tak górka wygląda obecnie

Spadł śnieg, to idziemy na górkę

Zastanawiam się, jak to jest możliwe, że już w młodszych klasach szkoły podstawowej młody człowiek z dzisiejszego pokolenia sześćdziesięciolatków brał sanki z komórki i meldował rodzicom, że idzie na górki, rodzice nawet nie pytali dokąd konkretnie i kiedy wrócisz dziecino. Wracałeś człowieku mokry, ośnieżony od stóp po czubki włosów, z czerwonymi od mrozu policzkami i szczęśliwy jak nigdy później. Nazwa miejsca, dziś zupełnie zapomnianego, pochodzi od nazwiska bardzo zasłużonego dla piaseczyńskiej oświaty przedwojennego kierownika szkoły podstawowej przy ul. Świętojańskiej pana Józefa Reszczyka, który mieszkał tuż przy górce. Dziś to miejsce jest zabudowane i ogrodzone. Ma też swoją wojenną historię, ale o tym przy innej okazji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię