Obserwatorium astronomiczne w Piasecznie, czyli opowieść o rodzinie Krassowskich

0
517

Link do pierwszej części opowieści

Tajemnicze miejsce – tajemniczy ogród przy ul. Poniatowskiego w Piasecznie, a w nim obserwatorium astronomiczne. Ten temat nastraja mnie romantycznie i zaczynam w moich poszukiwaniach ludzi i zdarzeń żeglować po dostępnych mi źródłach nieco swobodniej. Zapominam, że wszystko to już nie istnieje. Moja podróż po przeszłości daje nieoczekiwany efekt i jak w dziecinnej zabawie „połącz kropki” nagle wszystko zaczyna się układać w jeden obraz. Otóż w 1933 roku w roczniku Towarzystwa Naukowego Warszawskiego omówione są poszczególne komisje naukowe i w komisji o nazwie Historia Nauk i Filozofii spotykam nazwisko Jana Krassowskiego, naszego piaseczyńskiego astronoma. Oczywiście może kogoś dziwić, dlaczego w tej właśnie komisji? Filozofia to dziedzina wiedzy, którą astronom Jan Krassowski, po ukończeniu gimnazjum w Jałcie, studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim i na tym wydziale otrzymał stopień doktora filozofii. W tym spisie TNW jest też inne nazwisko, które mnie zaskakuje – Ignacy Myślicki. Tak, tak – to filozof i jednocześnie przedwojenny prezes Towarzystwa Przyjaciół Piaseczna; to ten, co mieszkał przy ul. Czajewicza w budynku z wieżyczką i symbolami masońskimi. Architekt Oskar Sosnowski z ul. Rejtana, Ignacy Myślicki i Jan Krassowski! Brakuje czwartego do brydża, może biolog Bronisław Gałczyński? Też doktor filozofii. Kto wie? Już sobie wyobrażam jak wspólnie zasiadali przy kwadratowym stoliku w wieży domu przy ul. Czajewicza. A może wspólnie oglądali wszechświat przez lunety zainstalowane w obserwatorium przy ul. Poniatowskiego. Elita naukowa Piaseczna lat 30. XX wieku.

Astronom dr Jan Krassowski, fot: ze zbiorów ms

No to filozof czy astronom? I tu okazuje się, że nie jest ważne co studiujesz; jest bezsprzecznie najważniejsze co cię pasjonuje. Jan Krassowski już na drugim roku studiów pracuje w obserwatorium astronomicznym, po uzyskaniu dyplomu bierze udział w pracach geodezyjnych i astronomicznych obserwatorium w Pułkowie. Pułków? Odnajduję miasto położone 19 km od Petersburga. Jest tu obserwatorium astronomiczne Rosyjskiej Akademii Nauk. Dziś obiekt znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Krassowski mógł tam przebywać około roku 1900. Ilu Polaków – astronomów w tym czasie prowadziło prace badawcze w Pułkowie? Domyślam się, że wielu, na przykład Michał Kamiński, rówieśnik Krassowskiego. Krassowski nabywa tu doświadczenia, następnie wyjeżdża do Genewy i Paryża na dalsze pobieranie nauk. W 1909 roku bierze ślub z radomianką Marią Niepokojczycką. W 1917 r. małżonkowie doczekają się potomka Czesława Witolda.

W 1918 roku Jan habilituje się z astronomii ogólnej i mechaniki nieba w Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, po czym bierze czynny udział w organizowaniu powstającego uniwersytetu w Warszawie, gdzie wykłada astronomię i geodezję wyższą. Prowadzi wykłady w Wolnej Wszechnicy. Tej klasy naukowiec jest niezwykle cenny dla odradzającego się po zaborach i wojnie światowej państwa polskiego. Naukowiec znający kilka języków, mający kontakty za granicą, w świecie naukowym, jest szczególnie w tych czasach nieocenionym dobrem dla państwa polskiego. Znajomości poczynione w trakcie studiów w Genewie, Petersburgu i Paryżu procentują tym, że droga do światowej wiedzy jest krótsza i prostsza.

Życiorys naukowca, który osiągnął wiele w swojej dziedzinie wiedzy, jest trudny do napisania w jednym tak krótkim tekście, jak ten. Zrobię więc małą woltę i pominę kilka faktów z jego życiorysu i zajmę się jednym, a ciekawym.

Fragment rocznika Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, 1933 r. fot: zbiory ms

Dziś, gdy posługujemy się GPS (Global Positioning System), szczególnie jeśli chodzi o praktyczne wykorzystanie w geodezji, nie zastanawiamy się, jakie były pionierskie prace, aby ten system stworzyć. W historii nauk, jakimi są astronomia, geografia, hydrologia, geodezja, kartografia itd. musieli być ludzie, którzy rozumieli znaczenie obserwacji o najwyższej jakości, a ponieważ na terenie każdego zaboru sieć triangulacyjna była w innym układzie współrzędnych, tworzenie jednolitej sieci było pilnym zadaniem, ważnym dla gospodarki i obronności kraju. Zadanie to ustawa z dnia 25 IV 1925 r. powierzyła Ministerstwu Robót Publicznych. To był początek tworzenia obserwatorium Borowa Góra. Obserwacje astronomiczne rozpoczęto w 1929 r. od wyznaczania różnicy długości astronomicznej między Obserwatorium Paryskim a punktem w Borowej Górze. W operacji uczestniczyli: dr Antoni Czeczott z Ministerstwa Robót Publicznych i dr Jan Krassowski z Wojskowego Instytutu Geograficznego. Krassowski był w WIG doradcą naukowym do spraw astronomiczno-geodezyjnych i kartografii matematycznej. W opracowaniu Jana Ciska z 2014 roku czytamy:

„Punkt Borowa Góra stał się podstawowym punktem państwowej sieci astronomiczno-geodezyjnej i początkiem układu współrzędnych Borowa Góra, jako punkt przyłożenia lokalnej elipsoidy Bessela… W układzie tym Wojskowy Instytut Geograficzny wydał mapy topograficzne w skali 1:100 000 pokrywające obszar prawie całego kraju, a także kilka arkuszy map w skali 1:50 000… Układ Borowa Góra służył jeszcze po wojnie do 1955 roku. W pracach geologicznych i geofizycznych mapy w układzie Borowa Góra były wykorzystywane do 1984 roku”. Punkt Borowa Góra w okresie międzywojennym i po drugiej wojnie światowej był podstawowym punktem państwowej sieci astronomiczno-geodezyjnej. W czasie prac nad tym problemem dr Krassowski z żoną i synem mieszkali już w Piasecznie. Mamy zdjęcie domu Krassowskich z Piaseczna z 1929 roku i jego obserwatorium astronomicznego. Na zdjęciu astronom stoi przy furtce ogrodu, za nim drewniany dom o ciekawej architekturze, w oddali zabudowania Piaseczna. Z tym miastem rodzina będzie złączona aż do końca, do 1985 roku. Dom spłonie, obserwatorium popadnie w ruinę, powstanie tu nowoczesne osiedle mieszkaniowe.

Grób astronoma Jana Krassowskiego na piaseczyńskim cmentarzu parafialnym fot: zbiory KPH

Astronom Jan Marian Krassowski zmarł 24 stycznia 1947 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Piasecznie. WIG napisał o nim tak: „Niestrudzony w wysiłku, oddany nauce, nie dbający o zaszczyty, zawsze chętny do szczerej pomocy, odszedł w najcenniejszym dla uczonego okresie życia, a dla nauki w momencie, w którym stał się niezastąpionym”.

Miałam jeszcze nadzieję, że Obserwatorium Astronomiczne w Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Chyliczkowskiej powoła się na autorytet Jana Krasowskiego, ale w wyszukiwarce nie znalazłam w tym miejscu jego nazwiska. Może tylko nie umiałam?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię