Historia Młyna Parowego w Piasecznie z ulicy Ks. Ludwika Czajewicza

1. Zentner, Fellner i Rosenberg
14 grudnia 1915 roku ustalono podział ziem polskich na okupację niemiecką i austriacką, trwa pierwsza wojna światowa. Pierwsza informacja rangi historycznej, dotycząca Młyna Parowego w Piasecznie jest z dnia 6 grudnia 1915 roku i pochodzi z „Gazety Nowej”.

Na mocy rozporządzenia władzy wykonawczej, czyli policji powiatowej, za zgodą Cesarskiego Gubernatorstwa Warszawskiego zakazuje się handlu mąką. Wszelkie zboża i mąka w powiecie warszawskim z wyłączeniem Warszawy zostają zasekwestrowane. Handel zbożem i mąką jest dozwolony wyłącznie za zgodą naczelnika okręgu warszawskiego. Wszelkie kontrakty zostają zniesione. Wszystkie młyny, z wyjątkiem kilku wymienionych, zostają zamknięte. Młyny czynne zostają ujęte w sześć okręgów. Okręg młynarski VI: Młyn parowy spółka: Zentner, Fellner i Rosenberg w Piasecznie. Do VI okręgu należą gminy Piaseczno, Nowo-Iwiczna i Jeziorna. Nakazuje się prowadzić w młynie spis imienny klientów, wyszczególniając ilość zboża, datę przyjęcia zboża i odbioru mąki i otrąb. Równocześnie ustala się ceny: za 100 kg żyta – 15 marek, pszenicy – 19 marek, 1 kg pieczywa pszennego – 0,36 marek, żytniego – 0,32 marki. Sprzedawanie deficytowego na rynku towaru za większe sumy staje się karalną korupcją. Ten chleb powszedni jest cenniejszy od złota, gdy go brakuje, jest na wagę życia.
2. Janina i Izydor Skalscy
5 lutego1921 r. w Lublinie 27-letni Izydor Skalski ożenił się z 19-letnią Janiną Ostapowicz i mieli wyjechać do Ameryki. Janina rozpacza, nie chce się rozstawać z matką i rodzeństwem. Izydor przebywał już w USA, pracując przy produkcji Forda w Michigan. Płynie tam sam. Z oszczędnościami wraca do żony jeszcze w 1921 roku. Po namyśle pieniądze przeznaczają na zakup młyna w mieście Nowe koło Grudziądza. Zakupują urządzenia i unowocześniają młyn, otwierają piekarnię, sklep i 4-piętrowy spichrz. W 1923 roku urodzi się im syn Czesław, rok później córka Maria Teresa, nazywana Marylą. Rodzina mieszka w wygodnym, obszernym mieszkaniu, nowocześnie wyposażonym w bieżącą wodę i kanalizację, w sypialni za parawanem stoi wanna, ubikacje posiadają spłuczki wodne, piec gazowy ogrzewa wodę. Jest odkurzacz firmy Electrolux, froterka, gramofon i… samochód Ford T5. Izydor należy do prestiżowych klubów sportowych, gra w kręgle i wygrywa Mistrzostwo Pomorza. Dostaje medal i stojący zegar firmy Becker. Janina jest piękną, szczęśliwą, młodziutką mężatką i wychowuje dwoje urodziwych dzieci. Wprawdzie Polskę trapi galopująca inflacja, ale Skalscy posiadają oszczędności dolarowe. W 1924 roku, po reformach walutowych Grabskiego, sytuacja w kraju stabilizuje się.
W domu zawsze było wesoło. Przebywało tu dużo młodzieży, głównie rodzeństwo Janiny: Adela, Eugeniusz, Czesław, Zenon, Irena zwana Lilą oraz Wandzia. Izydor był człowiekiem spragnionym rodziny, dlatego nie protestował. Zastanawiał się nad ich przyszłością. Postanowił otworzyć dwie filie młyna w okolicy. Jedna z nich powstała w Piasecznie (Pehsken) koło Nowego. Filię tę objął Eugeniusz, potem Zenek. Drugą filię prowadził Czesław Ostapowicz, który właśnie wrócił z wojska.
W 1928 roku 15 lipca dobry los rodziny zmienia się. W czasie poobiedniego rodzinnego spaceru nad Wisłą panowie postanawiają nastraszyć dziewczęta. Czesław Ostapowicz, brat Janiny, udaje tonącego, ale bystry nurt rzeki porywa go i na nic zdaje się rozpaczliwa akcja ratunkowa. Po kilku dniach robotnicy pracujący przy budowie mostu wyławiają ciało chłopaka.
Urzędnik skarbowy kontrolujący młyn zauważa, że rolnicy przywożący zboże do przemiału, nie odbierają go od razu, tylko po pewnym czasie. Urzędnik zaszereguje ten sposób usługi nie jako usługę mielenia zboża. Jego zdaniem jest to handel mąką. Skalski dostaje domiar podatkowy z naliczeniem odsetek na kilka lat wstecz. Rozpoczyna się mozolna walka z ciągle pojawiającymi się komornikami. Izydor i Janina są zmuszeni do wydzierżawienia młyna i przeprowadzki do Warszawy. Zamieszkują przy ulicy Białostockiej 23. Zaciągają pożyczkę pod zastaw hipoteczny majątku w Nowe i kupują nieczynny młyn w Piasecznie pod Warszawą.
Życie układa się ponownie w sposób dający satysfakcję. Piaseczyński młyn zostaje rozbudowany. W 1930 roku dobudują parterowy spichrz i parterowy kantor (dziś nadbudowany). Eugeniusz Ostapowicz pomaga Skalskim zarządzać firmą. Aż do wojny. 15 maja 1940 roku Izydor wraz ze swoim synem Czesławem (17 lat) wychodzi z domu do młyna. Przed bramą czeka na niego granatowy policjant, ostrzega Skalskiego, że Niemcy pytali o niego na posterunku. Izydor postanawia pojechać wąskotorówka do Warszawy, uzgadnia z żoną, że nie będą panikować. Janina zostaje w pracy. W domu pojawiają się Niemcy z wezwaniem dla Czesława i Maryli do Arbeitsamtu. „Tymczasem żandarmi wkroczyli do młyna i wylegitymowali wszystkich obecnych. Oznajmili, że mają nakaz aresztowania Izydora Skalskiego, Janiny Skalskiej i jej brata Eugeniusza Ostapowicza. Byli wściekli, że nie zastali właściciela, całą złość wyładowali na Eugeniuszu, którego na miejscu strasznie pobili. Zabrali ich na posterunek policji, a stamtąd wywieźli na Pawiak. Jak się później okazało, w tym samym dniu aresztowali kilkadziesiąt osób z Piaseczna, w tym burmistrza, urzędników, prawników i nauczycieli. Było to planowe uderzenie w elitę intelektualną podwarszawskiego miasteczka”.* Marylę i Czesława ratują nieznane dwie kobiety, umieszczając oboje najpierw w domu w Zalesiu Dolnym, potem wywożąc do Warszawy. Rodzeństwo łączy się z ojcem.
Janina i Eugeniusz odwiezieni zostają przez żandarmów na Pawiak. Izydor usiłuje ratować żonę i Eugeniusza, ale nawet wysokie łapówki nie skutkują. Trafiają do oszustów.
W masowej dwudniowej (przyjmuje się 20 i 21 czerwca 1940 roku) egzekucji w lesie palmirskim rozstrzelano łącznie 82 kobiety, a w sumie 358 więźniów. Szczątki pomordowanych pomogą po wojnie odnaleźć leśnicy. Janinę rozpozna Maryla po chustce i wizytówce. W tej egzekucji zostaje rozstrzelany także Eugeniusz Ostapowicz i burmistrz Piaseczna aptekarz Mieczysław Markowski oraz olimpijczyk Janusz Kusociński.
Mord palmirski fotografował gestapowiec, zdjęcia te zostały wykradzione z Gestapo przez polski wywiad. „Rodzina zmarłej otrzymała je po wojnie z Biblioteki Kongresu USA (zdjęcie znajdowało się w dziale archiwaliów Prezydenta Roosevelta), dzięki staraniom Andrzeja Skalskiego, wnuka Janiny. Zdjęcie trafiło na Zachód w formie mikrofilmu, dostarczone z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, przez prof. Jana Karskiego, legendarnego kuriera Armii Krajowej. Fotografia miała dać świadectwo zbrodni hitlerowskich popełnianych na ludności cywilnej”.** Na jednym ze zdjęć rozpoznano Janinę Skalską.
3. Czas wojny i po 1945 roku
Młyn przejęli Niemcy. W 1941 r. młyn przeszedł pod zarząd powierniczy. Po wojnie zniszczony w 60 proc., a urządzenia wywiezione. Po upaństwowieniu w 1945 r. przeszedł pod zarząd komisaryczny Państwowego Zjednoczenia Przemysłu Młyńsko Piekarnianego Rejonu Warszawskiego. Zatrudniał 15 pracowników fizycznych i trzech umysłowych. Od 1980 roku staje się młynem Okręgowego Przedsiębiorstwa Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego PZZ.
Zabudowania młyna stanowią najstarszy obiekt przemysłowy na terenie miasta Piaseczna, za datę powstania obiektu przyjmuje się rok 1910.
Małgorzata Szturomska we współpracy z Marią Łukasik i Stanisławem Hofmanem z Piaseczyńskiego Klubu Poszukiwaczy Historii.

** Cytaty pochodzą z czasopisma „Nasza Służba” nr 7 z 2010 roku.