Freski z Piaseczna

Obszar, na którym stoi urokliwy dworek nazywany Poniatówką, ma bardzo ciekawą historię. Przypomnę, że stał tu pałac saski, postawiony w około 1736 r., w czasach króla Augusta III i zburzony w czasie walk podczas powstania kościuszkowskiego w 1794 r.. Istniał tu także folwark starościński. Pod koniec XIX wieku grunty i zabudowania w Chyliczkach zakupiła hrabianka Cecylia Plater-Zyberk, aby stworzyć tu znaną w Europie szkołę gospodarstwa domowego. Tylko wnikliwe badania naukowe mogły dać odpowiedź na wiele pytań dotyczących tego tajemniczego miejsca i przede wszystkim dworku, który jakimś niepojętym cudem ocalał z pożogi wojen i powstań. To właśnie Poniatówka była kluczem do rozwiązania zagadek historycznych tego miejsca. Podjęto decyzję, aby przeprowadzić badania naukowe i wnikliwą ekspertyzę budowlaną.

Badania zostały przeprowadzone wiosną 2018 r. przez zespół dr. inż. arch. Marka Barańskiego z firmy Polscy Konserwatorzy Zabytków Barański i Wspólnicy. Celem było ustalenie daty wybudowania Poniatówki, co pozwoliłoby ustalić jej przeszłość historyczną. Badania w tym budynku zostały wykonane po raz pierwszy w jego historii miasta, od lat historycy zastanawiali się nad datą powstania dworku. Badania zlecił Urząd Miasta i Gminy Piaseczno, który jak tylko nastała możliwość, po podpisaniu dzierżawy terenu, przystąpił do renowacji parku i wprowadził archeologów do Poniatówki.

Cel i rodzaj badań naukowych

We wszystkich pomieszczeniach dworku zbadano osadzenia i datowania drzwi i okien. Zrobiono odkrywki w murach, aby określić, czy osadzenia są wtórne czy pierwotne. Odsłonięto nadproża i węgarki. W piwnicy, która ma łukowe nadproża i beczkowe sklepienia, poczyniono analizę wielkości cegieł, ścian i układu pomieszczeń. Zbadano także stan elewacji budynku pod kątem przekształceń otworów okiennych i drzwiowych, oraz czasu, w którym były czynione zdobienia murów.

Badano warstwy tynku, aby można było określić kolorystykę elewacji w różnych okresach. W krakowskim laboratorium dr. Pawła Karaszkiewicza dokonano analizy próbek zapraw murarskich, co pozwoliło wysnuć wniosek, że spoiwo użyte do budowy piwnic jest starsze niż te użyte do budowy ścian piętra i parteru. Oznacza to, że piwnica była budowana dużo wcześniej niż pozostała część budynku.

Istotne też było zmierzenie cegieł i obserwacja ich stanu. To pozwoliło określić, czy użyte materiały były nowe, czy pochodziły z rozbiórki dawnej budowli. Dokonana ekspertyza wskazuje, że Poniatówka była kilka razy przebudowywana. Zachowane najstarsze pomieszczenia, piwnica i część ścian parteru, pochodzą z około 1740 r.. Niektóre cegły do budowy ścian zostały użyte wtórnie i pochodzą z budowli z czasów Jagiellonów, to znaczy z XVI w. Najbardziej rewelacyjnym odkryciem, które zaskoczyło nawet archeologów, były freski na ścianach. Byłam świadkiem, jak dr Barański jednym pociągnięciem szpachelki wyskrobuje spod warstwy farby utrwalony na ścianie osiemnastowieczny fresk. Podobne malowidła można zobaczyć w Łazienkach Królewskich w Warszawie.

Malowidła na ścianie

W ekspertyzie czytamy: „Jest to zespół bardzo interesujących dekoracji, których klasa będzie mogła być określona po odsłonięciu większej partii ścian. Te przypadkowe odkrycia wykazały, że zachowane malarstwo występuje w większości pomieszczeń. Jest ono zachowane na dosyć dużych powierzchniach”. Co ciekawe, malowidła występują w pomieszczeniach zarówno prywatnych, jak i reprezentacyjnych, co z kolei sugeruje, że mieszkała tu rodzina lubosoba o wysokim statusie społecznym i finansowym. Są to dekoracje z epoki „stanisławowskiej”, malowane więc za czasów panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i można przypuszczać, że pochodzą z lat 80. XVIII wieku. Starostą piaseczyńskim w tym czasie był Franciszek Ryx, kamerdyner, przyjaciel, bliski współpracownik króla. Ryx trzymał kontrolę nad szkatułą królewską, dzierżył władzę nad teatrami warszawskimi i w związku z tymi funkcjami miał bezpośredni kontakt z artystami o najwyższej światowej renomie, którzy gościli wówczas na dworze królewskim i tylko on mógł sobie pozwolić na tak drogą dekorację dworku. Można pokusić się o odgadywanie autora niezwykłych malowideł na ścianach Poniatówki. Aby odpowiedzieć na to pytanie, niezbędne będą dalsze badania. Mamy oczywiście nadzieję, że tym artystą jest Jana Bogumił Plersch, nadworny malarza króla Stanisława Augusta. To jego prace malarskie można obejrzeć m.in. na ścianach jadalni w Białym Domku w Łazienkach. Plersch, zainspirowany groteskami odkrytymi w Złotym Domu Nerona na Eskwilinie w Rzymie, przeniósł na ściany w Łazienkach swoje fantastyczne malarstwo. Są tam freski i projekty, ukazujące tematy i motywy antyczne oraz klasyczne wzory rzymskie, malowidła w typie groteski. Ściany zdobią różnorodne ornamenty roślinne i baśniowe postacie. Wszystko wskazuje na to, że piaseczyńskie malowidła na ścianach są równie cenne, co te z Łazienek Królewskich.

Następną ciekawostką w Poniatówce są doskonale zachowane barokowe drzwi z oryginalnymi szyldami, zamkami i zawiasami. Niestety nie zachowała się z czasów Franciszka Ryxa stolarka okienna, którą najprawdopodobniej wymieniono w 1891 r. Dworek Ryxa na zewnątrz nie posiadał zbyt dużo elementów dekoracyjnych, zachowały się: gzyms w zachodniej elewacji i ceramiczna dekoracja w kształcie czterolistnej rozety na szczycie facjatki, a także obramowania okien i kilka innych detali. Konieczne są dalsze badania naukowe tego obszaru, szczególnie Poniatówki, wraz z dalszą analizą malowideł, ale także konieczne są prace przy fundamentach pałacu saskiego i plebanii, które to obiekty są powiązane ze sobą poprzez rodzinę Ryxów i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Do tak kompleksowych badań będzie jednak niezbędne zaangażowanie ze strony starostwa powiatowego, które jest właścicielem gruntów, gdzie prawdopodobnie znajdują się resztki pałacu saskiego. Powiat przeprowadził co prawda badania georadarowe, jednak po ich zakończeniu nie zajął stanowiska w tej sprawie.