Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Kosmos, wszechświat jest ogromny i pomieści w sobie wszystko, również rzeczy najgorsze z najgorszych. Ale póki co musimy wszyscy się zmieścić na małej błękitnej (jeszcze) planecie i żyć z tym wszystkim co absurdalne.


W Częstochowie powstał pub (nie podaje nazwy, żeby nie robić dodatkowej reklamy temu miejscu), w którym nie obsługuje się (wszystko to wypisane na specjalnej tablicy informacyjnej); genderowców, lewaków, multikulti, zielonych, ale i... kuratorów, prokuratorów, sędziów i pracowników „trzyliterowych” służb. Wychodzi na to, że obsługują tam jedynie nielicznych, co wróży raczej krótki żywot tego miejsca. Do pierwszej bijatyki. Tymczasem na forum Parlamentu Europejskiego wystąpił p. Korwin-Mikke i udowadniał, że kobiety są głupsze od mężczyzn i choćby z tego powodu powinny zarabiać mniej. Tego typu wiadomości nadchodzą codziennie i jest to pokłosie dzielenia ludzi na lepszy i gorszy sort. To się pogłębia i na świecie Polska już jest postrzegana jako kraj pełen podziałów i nienawiści.
Jestem ignorantem teatralnym, więc nie byłem na spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym i nie wybieram się, nie interesuje mnie. I może tak postąpić każdy, nikt nie musi iść do teatru, kupować biletu i spędzać tam wolnego czasu. Ale jestem również ostatnim, kto zakazałby podobnego przedstawienia, a nie zakazałbym, ponieważ sztuka rządzi się innymi prawami i jest m.in. po to, by prowokować, zmuszać do myślenia, używając tematów nawet bardzo kontrowersyjnych. Nie potrafi tego zrozumieć Minister Kultury, co jest nieprawdopodobnym przypadkiem arogancji w europejskim kraju, którym z powodu umiejscowienia na mapie jest Polska. W tej chwili wyłącznie z powodu umiejscowienia na mapie, ponieważ Polska już przestaje być de facto krajem europejskim i mocno przesunęła się na wschód. Polskie społeczeństwo jest niewiarygodnie podzielone i taka sytuacja jeszcze nigdy nie miała miejsca w takim stopniu, jak dziś. Przeżywamy jakąś gehennę i mam tylko nadzieję, że nie zaczniemy się zabijać. Chory, aby wyzdrowieć, musi przejść przez coś podobnego, aby się wyleczyć, a ten kraj jest poważnie chory. I są tylko dwie możliwości – albo się wyleczymy, albo Polska zginie. A ja mam tylko nadzieję, że ta błękitna planeta będzie we wszechświecie jasnym punktem na nieboskłonie, miejscem przyzwoitym, przyjaznym i pełnym miłości, o którym każdy z nas będzie mógł opowiadać wyłącznie piękne rzeczy i każdy kto tę planetę kiedyś odwiedzi, będzie później za nią tęsknić i wspominać z czułością. I błagam – nie próbujmy nawracać kosmitów na jedynie słuszną wiarę.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama