Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 czerwca przed godziną 12 na ulicy Wiechy. W kolizji brały udział Kia Picanto oraz luksusowy SUV Lamborghini Urus, którym miał kierować obywatel Ukrainy.
Zderzenie podczas manewrów
Z ustaleń służb wynika, że kierujący Kią podjął próbę zawrócenia. W tym samym czasie kierowca Lamborghini wykonywał manewr wyprzedzania. Samochody zderzyły się, po czym Kia wypadła z jezdni i zatrzymała się w głębokim, porośniętym roślinnością rowie.
Lamborghini przejechało jeszcze około 50 metrów i stanęło przy drodze. Oba pojazdy zostały uszkodzone, jednak zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję.
Według nieoficjalnych informacji bezpośrednio po zderzeniu osoba kierująca Lamborghini miała opuścić samochód i oddalić się pieszo. Po pewnym czasie miał zgłosić się mężczyzna deklarujący, że to on siedział za kierownicą Lamborghini w chwili zderzenia. Okoliczności te były wyjaśniane przez funkcjonariuszy prowadzących czynności na miejscu.
Kierowca Kii przyjął mandat
Policjanci uznali, że odpowiedzialność za spowodowanie kolizji ponosi kierujący Kią. Mężczyzna przekonywał natomiast, że Lamborghini miało jechać ze znacznie wyższą prędkością, niż pozwalały na to warunki i przepisy.
Ostatecznie kierowca Kii przyjął mandat karny.
Nagranie z miejsca zdarzenia w mediach społecznościowych zamieścił znany polski influencer Rafał Maślak. Na Facebooku w stories skomentował, że całe szczęście, iż "rumakowanie" zakończyło się jedynie na stratach materialnych.



Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze