Złapali podpalacza łąk. Grozi mu odpowiedzialność karna.

669

Policjanci z Tarczyna zatrzymali 37-latka, który podpalał trawy w Gabryelinie. Od początku roku w powiecie piaseczyńskim odnotowano 306 pożarów lasów i podpaleń traw.

O pożarach łąk i lasów pisaliśmy już w tym roku dwa razy. Na początku marca, zanim sezon na podpalenia się rozpoczął, pożarów w powiecie piaseczyńskim było 83. W miniony poniedziałek statystyki pokazały już 306 przypadków.

– Wielokrotnie wspólnie ze strażakami apelujemy o zaprzestanie bezsensownego wypalania traw. Ogień, wbrew niektórym opiniom, nie spowoduje użyźnienia ziemi. Przeciwnie, zabija wszystkie istoty żywe potrzebne w ekosystemie, w tym przypadkowe zwierzęta, zagraża zarówno ludziom, jak i mieniu – tłumaczy policja. – Właściciele ziemi narażają się na odpowiedzialność prawną, a w przypadku rolników grozi to również odebraniem dotacji rolnej z Unii Europejskiej.

Trudno powiedzieć, kto te trawy podpala, bo wykrywalność sprawców jest słaba. Robią to zazwyczaj w miejscach odludnych. Część podpalają rolnicy, do których nie dotarła jeszcze wiedza na temat szkodliwości takiego procederu, lub ludzie, którzy robią to dla zabawy. Strach pomyśleć, kogo bawi spalanie żywcem żab, jeży, kretów, borsuków, ptaków, dzików, jeleni czy saren. Dlatego warto zgłaszać policji, jeżeli wiemy kto podpala – dla naszego własnego bezpieczeństwa.

Dzięki takiej właśnie informacji policjanci z Tarczyna zatrzymali pijanego 37-latka, którego w Gabryelinie zauważył przejeżdżający kierowca, który zatrzymał się, powiadomił straż pożarną i policję, a także osobiście rozpoczął gaszenie pożaru.

Warto pamiętać, że w takich odludnych miejscach rozstawiane są fotopułapki – chociażby przez leśników czy ekologów. Obraz z nich jest wyraźny i bez problemu można zidentyfikować podpalacza.

A chociaż wykrywalność jest niewielka, to kara może być dotkliwa. Wypalanie traw jest zabronione wieloma przepisami, ustawą o ochronie przyrody, artykułami z kodeksu wykroczeń, z których wynika grzywna w wysokości 5000 zł, ale także art. 163 par. 1 kodeksu karnego, który stanowi: „Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

– W powiecie piaseczyńskim takich pożarów odnotowano do wczoraj 306. Najwięcej w rejonie Góry Kalwarii, bo aż 160. Natomiast na terenie naszego kraju od początku tego roku doszło już do 1,5 tysiąca pożarów lasów i 2,5 tysiąca podpaleń łąk i tzw. nieużytków.  Są to nie tylko straty materialne; są kolejne ofiary śmiertelne, natomiast zniszczenia w ekosystemie mogą być nieodwracalne – informuje policja.