Zasłupkowani

1545

Czy pojazdy wjechały za słupki, czy słupki zastawiły pojazdy? Oto jest zagadka.

Wczoraj opublikowaliśmy tekst na temat parkowania na skarpie po zachodniej stronie torów kolejowych („Trochę na dziko”), w którym wiceburmistrz Robert Widz zapowiadał dalsze porządkowanie terenu parkingu. Dziś rano zaś dostaliśmy od czytelniczki Olgi zdjęcie, na którym widać, że część samochodów parkujących na skarpie jest zastawiona słupkami bez możliwości wyjazdu. „Kto dziś śpi na stacji?” – skomentowała żartobliwie sprawę nasza czytelniczka. Sprawdziliśmy sytuację na miejscu i rzeczywiście. Ostatnie dwa pojazdy, te najbliżej zejścia na peron, mają marne szanse na wyjazd, dopóki miejsca nie zwolni przynajmniej trzeci w kolejności samochód. Oczywiście pierwsze, co przychodzi do głowy, to pytanie o to, jak ktoś mógł tak bezmyślnie zastawić słupkami auta, ewentualnie czy wcześniej była informacja o tym, że nie należy stawać w tym miejscu.

– Byłem tam dziś rano i zastanawiałem się, jak on tam wjechał – mówi Robert Widz. – Bo moim zdaniem kierowca musiał świadomie wjechać za słupki. Postawione bowiem zostały wczoraj – wyjaśnia. – Skoro wjechał, to też wyjedzie, najwyżej będzie musiał trochę poczekać – mówi. Nie jest w stanie odpowiedzieć czy wczoraj, gdy stawiane były słupki, samochody stały w tym miejscu. Mogłoby bowiem zdarzyć się, że ktoś wyjechał na dłużej i zostawił samochód. Jeśli tak, być może czeka go po powrocie niespodzianka.

Na wszelki wypadek uprzedzamy, że w tym miejscu pojawi się jeszcze co najmniej kilka słupków, więc warto brać to pod uwagę szukając miejsca do zaparkowania.