Wraca temat hal Panattoni

1
2169

SKO uchyliło decyzję wójt Lesznowoli o odmowie wydania decyzji środowiskowej dla budowy hal Panattoni w Zgorzale. Jednocześnie inwestor przymierza się do budowy hal w pobliskim Podolszynie. Do obu tiry miałyby dojeżdżać od budowanego węzła Zamienie.

Radość mieszkańców Nowej Woli, Zamienia i Zgorzały na wieść o tym, że wójt gminy Lesznowola nie wydała decyzji środowiskowej dla budowy hal Panattoni w Zgorzale, trwała krótko. Inwestorowi przysługiwało prawo odwołania się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i z tej możliwości skorzystał. W międzyczasie mieszkańców zelektryzowała wiadomość, że Panattoni rozważa budowę hal w sąsiedniej wsi, czyli Podolszynie.

Kolejny protest

W tym przypadku inwestor podjął od razu rozmowy z przedstawicielami lokalnej społeczności, informując o założeniach inwestycji w zakresie jej wielkości, liczby samochodów, dróg dojazdowych i rozwiązań, które miałyby ograniczyć jej uciążliwość dla okolicznych mieszkańców. Z informacji tych wynika, że w Podolszynie w okolicach ulic Zielonej i Gryczanej (obecnie polna droga) miałby powstać hala o powierzchni około 80 tys. m2 ze 120 dokami. Według przedstawicieli Panattoni, miałoby do niej dojeżdżać przez całą dobę około 200 tirów, jak również inne pojazdy (w tym busy, samochody ciężarowe). Inwestycja miałaby być skomunikowana ulicą Gryczaną, która obecnie biegnie wśród pól. Pod koniec lipca mieszkańcy miejscowości, które miałyby zostać obciążone działalnością hal i dojazdem do nich, przygotowali listy do władz gmin Lesznowola i Raszyn (inwestycja ma leżeć przy granicy obu samorządów), w których protestują przeciwko takiej inwestycji w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej.

– Funkcjonowanie hali wiąże się z nieustającym hałasem, spalinami, sztucznym oświetleniem w nocy i ryzykiem powstania nadwyżek wód opadowych. Dla wielu z nas hala będzie bardzo bliskim sąsiadem, gdyż jej planowane usytuowanie graniczy zarówno z już zabudowanymi i zamieszkałymi przez nas terenami, jak i terenami przeznaczonymi w planach zagospodarowania pod zabudowę mieszkaniową – czytamy w piśmie.

Jedna czy dwie lokalizacje?

Czy budowa hali w Podolszynie miałaby być alternatywą dla Zgorzały? Czy raczej inwestor będzie dążył do realizacji obu hal? Trudno powiedzieć. Na pewno budowa w obu miejscach ma być skomunikowana z powstającym w ciągu trasy S7 węzłem Zamienie. Na razie do gminy Lesznowola nie wpłynęły od inwestora żadne dokumenty w sprawie inwestycji planowanej w Podolszynie. Natomiast jeśli chodzi o inwestycję w Zgorzale, decyzję podjęło SKO. Pod koniec lipca organ uchylił zaskarżoną przez inwestora decyzję gminy i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

W uzasadnieniu decyzji SKO argumentuje, że rolą gminy jest ocena przedłożonych przez inwestora dokumentów pod względem formalnym i w odniesieniu do przedstawionych przez niego założeń. W sytuacji kwestionowania założeń (w tym wypadku danych o ruchu), w oparciu o które powstał raport oddziaływania na środowisko, organ wydający decyzję powinien przedstawić „równie kompletną analizę warunków środowiskowych (tzw. kontraport)”, przygotowaną przez specjalistów.

– Wójt Gminy nie jest stroną postępowania i w związku z tym nie może wnieść sprzeciwu od orzeczenia SKO, natomiast jako organ wydający decyzję jest zobowiązany do ponownego prowadzenia postępowania – poinformowała nas Agnieszka Adamus z Biura Promocji gminy. – Sprzeciw natomiast wniosła jedna ze stron postępowania. W związku z tym Wójt Gminy Lesznowola ponownie przesłała akta przedmiotowej sprawy do SKO.

Teraz sprawą zajmie się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Czytaj również: Zatrzymanie wójt Lesznowoli przez CBA bezpodstawne

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię