W końcu po absurdzie

456

1,5 miesiąca od naszej interwencji w sprawie absurdalnej przerwy w chodniku, wreszcie udało się go naprawić.

O kuriozalnej sytuacji na ul. Markowskiego pisaliśmy na początku października. Jeden z mieszkańców zgłosił się do nas z informacją o wyrwie w chodniku.

– Chodnik się urywa w pewnym momencie, bo kiedyś było tu drzewo, a teraz od dłuższego czasu jest tylko karpa, która została po jego ścięciu. Czy naprawdę nie można tego usunąć i załatać chodnika? – irytował się nasz czytelnik. O sprawę zapytaliśmy w Urzędzie Gminy. Urzędnicy nie byli w stanie odpowiedzieć, kiedy prace zostały wykonane i jak doszło do tego, że fragment pnia pozostał i nikt się tym dalej nie zajął, ale obiecali interwencję. Wydział Utrzymania Terenów Publicznych miał usunąć resztki pnia, a Wydział Utrzymania Infrastruktury i Transportu Publicznego zająć się uzupełnieniem kostki na chodniku.

– Karpa została rozwarstwiona, ale nadal nic więcej się nie dzieje – zaalarmował nas ponownie dwa dni temu czytelnik. naczelnik Wydziału Utrzymania Infrastruktury i Transportu Publicznego Włodzimierz Rasiński zapewnił, że jeszcze w tym tygodniu chodnik zostanie naprawiony. I rzeczywiście – w końcu można bezpiecznie przejść chodnikiem na całym odcinku drogi, bez konieczności omijania przeszkody.